DIETA

Dieta eliminacyjna nie polega na tym, by głodzić się na ryżu i indyku. Prosta droga do niedoborów i zakończenia laktacji. Jemy wszystko, prócz alergenów. Jemy jak najbardziej różnorodnie, zdrowo, naturalnie. JEMY, nie głodzimy się - tutaj troszkę o tym, proszę przeczytajcie.
Gdy matka usłyszy od lekarza, że ma przejść na dietę eliminacyjną, odstawia nie tylko to, co należy, odstawia niemal wszystko i zostaje na przysłowiowym już chyba indyku z ryżem. Tak nie wolno! Nie róbcie tego! Jeśli nie mamy pojęcia, co jeść, wejdźmy na na stronę jakiegoś sklepu eko i przejrzyjmy sobie asortyment. Okaże się, że jest co jeść, i to zdrowe rzeczy. Bo jak już nie raz powtarzałam, alergicy żyją zdrowiej.
A jak się Wam nie chce przeglądać asortymentu, to macie tu listę produktów wartych uwagi:

kasze, zboża, nasiona etc:
gryka niepalona
amarantus
jagła
quinoa
jęczmień (zawiera gluten)
owies (zawiera gluten)
orkisz (zawiera gluten)
kukurydza
ryż
soczewica
cieciorka
faola
fasolka mung
słonecznik
dynia
len

Na "nie": pszenica.

mięso:
gęś
perliczka
indyk
jagnię
kaczka

Na "nie": kurczaki z hodowli, ryby i skorupiaki.

warzywa:
cukinia
dynia
ogórek
rzodkiewka
kapusta
buraki
szparagi
fasolka szparagowa
bób
brokuł
kalafior
bakłażan
bataty
por
pasternak
kalarepa
brukselka
cebula
szpinak
sałata
seler naciowy
natka pietruszki
szczypiorek
zioła

Na "nie": seler, pomidory i papryka, ostrożnie z marchwią.

owoce:
gruszki
brzoskwinie
wiśnie
czereśnie
śliwki
jagody
maliny
jeżyny
borówka amerykańska
arbuz
melon
mango
awokado
suszone niesiarkowane (daktyle, rodzynki, figi, morele, goji, żurawina)

Na "nie": cytrusy, tropikalne nie-eko, truskawki nie-eko, ostrożnie z surowym jabłkiem.

zamiast cukru (przy ostrych objawach rezygnujemy z cukru i kiszonek):
stewia
ksylitol
melasy i słody naturalne (z buraków, owoców, karobu etc.)

Warto też zapoznać się z aminami biogennymi, których obecność w pożywieniu może wiele wyjaśniać ;)

O SKŁADNIKACH

Mąka - najlepiej, żeby była niebielona, ekologiczna. Jeśli nie tolerujemy pszenicy, spróbujmy zrobić wypiek z mąki orkiszowej lub mieszanki żytniej i owsianej (pół na pół). Osoby na diecie bezglutenowej mogą użyć mieszanki do wypieków, np. Mix'u C lub mąki gryczanej, miksu gryczanej i jaglanej, mieszanki mąk sorgo, jaglanej, ryżowej i ziemniaczanej etc. Patrz: O ZAMIENNIKACH poniżej.

Cukier - co kto lubi, ale smaczniejszy i zdrowszy jest cukier trzcinowy, zwłaszcza nierafinowany.

Proszek do pieczenia - są proszki oparte kamieniu winnym, ekologiczne, tych używam i gorąco je polecam.

Cukier waniliowy - najlepiej zrobić samemu! Na przykład według tego przepisu :)

Aromat waniliowy – polecam domowy. Jego zrobienie jest bardzo łatwe, trudniej z czekaniem na efekt ;) Do butelki z wódką wrzuca się po prostu łupinki waniliowych lasek i czeka miesiąc, a najlepiej dwa. Ja na bieżąco dokładam łupinki i dolewam alkoholu – nic się nie marnuje.

Korzenie i przyprawy - najlepiej z własnego lub zaprzyjaźnionego ogródka, nawet takiego na parapecie. Jeśli nie mamy takich możliwości, kupujmy certyfikowane bio. Są przyprawy, które potrafią uczulać, np. curry, dlatego z tego typu dodatkami postępujmy ostrożnie.

Masło klarowane - jest dostępne w sklepach jako ghee, ale ja wolę zrobić sama. Mam wtedy pewność, że dokładnie pozbawiłam je białek mleka.

Bakalie – tylko niesiarkowane, suszone na słońcu, ekologiczne suszone owoce! Innych nie warto używać. A zamiast orzechów - pestki.


O ZAMIENNIKACH

Pszenica i inne glutenowe - sprawdzą się wszelkie miksy bezglutenowe (np. Mix C) albo mieszanka mąk sorgo, jaglanej, ryżowej i ziemniaczanej (lub skrobi kukurydzianej), w mniej więcej równych proporcjach. Każdy bezglutek powinien opracować, metodą prób i błędów, swoją ulubioną mieszankę, pamiętając, że w takiej mieszance musi znaleźć się albo jakaś skrobia, albo zmielone "ziarna kleiste", np. len. Można korzystać z przeróżnych mąk, w zależności od tego, co nas uczula (np. u nas nie byłoby możliwe używanie mąki migdałowej, orzechowej czy kasztanowej).

Masło – niestety, najlepszym zamiennikiem dla masła jest bezmleczna margaryna. „Niestety”, bo nie jest to zdrowy i naturaly  produkt. Dlatego zawsze warto wypróbować, czy w danym przepisie nie sprawdzi się olej, najlepiej kokosowy lub masło klarowane. Wybierając margarynę trzeba czytać etykiety – w składzie nie może być pochodnych mleka.

Mleko – zamiast mleka z powodzeniem można stosować preparaty mlekozastępcze (na receptę, np. Bebilon Pepti czy Nutramigen) lub mleka roślinne, także w proszku. Kupując mleko roślinne w proszku uważnie przeczytajmy skład – producenci lubią tam dorzucić składniki niepożądane w diecie alergika.

Śmietana – tutaj nie ma problemu, wystarczy użyć śmietany roślinnej, np. owsianej, ryżowej etc.

Żelatyna – agar agar bardzo dobrze zastępuje żelatynę.

Jajka – można kupić zamiennik jajka lub dodawać do wypieków coś kwaśnego, np. ocet balsamiczny. Natomiast jeśli chodzi o potrawy, w których jajko jest używane jako „klej” dla składników (np. kotlety z fasoli etc.), możemy użyć zmielonego siemienia lnianego lub szałwii hiszpańskiej.

Kakao – najlepiej zastąpić karobem. Karob jest bardzo smaczny i ma piękną, ciemną barwę.

Miód – zamiast miodu możemy używać golden syrupu, karmelu, miodu z mniszka, melasy lub słodów.

Orzechy – zastępujemy lekko prażonymi pestkami, np. słonecznika.

Cukier – przy bardzo nasilonej alergii należy zminimalizować ilość cukru w diecie. Można go zastąpić musem z suszonych, niesiarkowanych owoców (np. daktyli), naturalnymi substancjami słodzącymi (stewia, ksylitol) lub melasami.

O TYM, ŻE CZASEM WARTO ZAINWESTOWAĆ W EKO

O bezpiecznych i niebezpiecznych warzywach i owocach przeczytałam kiedyś w jakimś magazynie. Nie pamiętam którym, ale informację sobie zachowałam i teraz ją przytaczam:

Bezpieczne nie-eko (absorbują niewiele chemii):
cebula
awokado
szparagi
groszek
mango
bakłażan
melon
kiwi
kapusta
grejpfrut

Niebezpieczne nie-eko (biorą dużo chemii):
jabłka
truskawki
brzoskwinie
szpinak
winogrona
papryka
ziemniaki
sałata

Oto lista EWG podana przez Małgosię - warto zajrzeć! 

Warto jeść:

    RZEŻUCHA 


U nas występuje jako:
- posypka do kanapek i wytrawnych tart
- dodatek do surówek i sałatek
- składnik zimnych sosów na bazie jogurtu
- razem ze szczypiorkiem dodatek do twarożku
A u Natalii jako dodatek do pasty jajecznej - wypróbujemy :)


    KIEŁKI


Jemy zwłaszcza rzodkiewki, lucerny i słonecznika, sojowych nie, bo się boimy ;)
Sami hodujemy, a potem:
- obkładamy nimi kanapki
- mieszamy je z pastami
- dodajemy do sałatek
- te na ciepło (mung) dodajemy do chińszczyzny


    CZOSNEK NIEDŹWIEDZI


U nas na czosnek niedźwiedzi szał! Paczkę zużywamy w 2 dni.
- posypujemy nim kanapki
- dodajemy go do zimnych sosów
Jeszcze pomyślimy, jak z nim postępować, zwłaszcza, gdy dorwiemy gdzieś świeży ;)


    PESTKI


Smakołyki nie mogą orzechów, ale mogą sezam oraz pestki dyni i słonecznika. Uwielbiamy i:
- robimy z nich domowe sezamki
- dodajemy do domowego pieczywa
- używamy jako bakalii do ciast
- chrupiemy podprażone na patelni
- posypujemy nimi surówki i niektóre potrawy


    KISZONKI


Zimą nieodzowne, pyszne i zdrowe: kiszona kapucha i ogóry. Używamy do:
- surówek
- kanapek
- zup (ach kwaśnica na boczku! albo ogórkowa, albo solianka...)
- staropolskich przysmaków - wszyscy wiedzą, jakich ;)
- objadania się prosto ze słoików


JAGODY GOJI


Najsmaczniejsze oblane surową czekoladą ;) Nowo-odkryte i super-zdrowe owoce, które można:
- jeść na surowo lub suszone jako przekąskę lub deser
- dodawać do ciast i ciasteczek jako bakalie
- dodawać do domowego musli, granoli lub batoników musli
- dekorować nimi desery
- dodawać do dań wytrawnych, np. posypywać nimi sałatki (widziałam też faszerowane nimi mięso i sushi)
- dodawać do konfitur z innych owoców

23 komentarze:

  1. Tylko nie zawsze jest łatwo wyczaić, co należy odstawić, szczególnie jak dziecię ma alergię na kilka produktów :( Ja faktycznie pierwsze dni odstawiłam prawie wszystko. Potem wprowadzałam po kolei nowe rzeczy. I okazało się, że synek ma alergię na to, co ponoć najmniej uczula- miedzy innymi ten nieszczęsny ryż i jabłka:/ W życiu bym nie wpadła na to że można mieć alergię na ryż. Niestety na dużo nowości synek reaguje powrotem alergii. Z owoców to zupełnie nie wiem co mu dać, bo na wszystko do tej pory źle reaguje. No ale i tak jest łatwiej niż na początku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mówię, że będzie łatwo :) Mówię, że nie tędy droga ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba metodą prób i błędów z domieszką dużej dawki cierpliwości; mój syn zaakceptował z owoców jedynie banany i gruszki, na ryż też ma alergię, podobnie jak na mleko, pszenicę, żyto, jajka, len, ogórek i całą masę innych - zdecydowanie łatwiej wymienić, na co nie ma alergii. Nie wiem tylko, ile to jeszcze potrwa, jak na razie od pół roku nie udało się wprowadzić nic nowego. Za to co chwilę ma jakieś objawy związane z prawdopodobnym wciągnięciem czegoś w przedszkolu lub u dziadków lub gdziekolwiek indziej.
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarze anonimowych hejterów będą usuwane. Podpisz się, podaj maila, wtedy będziemy partnerami do dyskusji.

      Usuń
  5. Wątpie że to był hejter, każdy może wyrazić swoją opinię. A ich usuwanie to już widać strach przed krytyką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrażanie opinii, a nawet krytyka są u mnie bardzo mile widziane. Pod warunkiem, że są opatrzone podpisem, adresem mailowym i najwątlejszym choć uzasadnieniem. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi ;) W innym wypadku taki komentarz ląduje tam, gdzie jego miejsce, czyli w śmieciach.
      No właśnie: jak Twoja godność, Anonimie? Odważysz się ją ujawnić? Wątpię...

      Usuń
  6. A ja mam pytanie o kurczaki - co Pani rozumie przez "z hodowli"? Czy chodzi o kurczaki "sklepowe" czy o mięsko drobiowe ogólnie?
    Pozdrawiam,
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam na myśli te sklepowe.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Pozdrawiam,
      G.

      Usuń
  7. Witam, a czy zalecane jest jeść kurczaka zagrodowego z Podlasia tak teraz polecanego przez dietetyków i królika?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaleno, zazwyczaj staram się zdobyć "szczęśliwe" kurczaki, ale czasem kupuję zagrodowego i jest ok. Królik też był ok, ale od dawna go nie jedliśmy, bo się przejadł ;)

      Usuń
  8. Mini kompendium. Tego szukałam. Plus super przepisy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli dziecko ma alergię, to nie mówię, że na 100% pomoże bo może to być z powodu toksyn różnego rodzaju(wtedy należy zrobić oczyszczenia organizmu i alergie same miną, dla dziecka idealne są soki surowe warzywne jak i zielone-ale ostrożnie z oczyszczaniem się, bo często objawy herxa są cięzkie), ale w dużej części pomaga sprawdzenie szczelności jelit, obecności grzybicy i stanu zakwaszenia żołądka np. pilnowanie aby dziecko nie piło wody/soku/herbaty podczas jedzenia. Istotne jest bardzo, podawanie dobrych bakterii najlepiej naturalnie w postaci dobrych jogurtów,naturalnych kiszonek i to gęsto i często(zwłaszcza w przypadku grzybicy jelit). No ale to pewnie wiecie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy żyto nie zawiera czasem glutenu? :) Jestem alergikiem i nie mogę go jeść :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zawiera. A gdzie tu jest napisane, że zawiera? :)

      Usuń
  11. Witam,
    mam pytanie dot. 2 produktów- masła i jajek:
    - w jakiej postaci dodajemy siemię lniane zamiast jajek? czy tak po prostu zmielone, czy trzeba z wodą rozrobić i dodać?
    - czy dobrze rozumiem, że jeżeli ze zwykłego masła zrobię klarowane, to faktycznie zniknie alergen?
    pytam, bo mój dzieć ma alergię na jajka i mleko(wszystkie białka) a czasem chciałabym dać mu kanapkę z masłem i wędliną- a nie suchą bułę z oddzielnym dodatkiem...no i często potrzeba w przepisie jajek... i tu moja zagwostka, bo nie wiem zupełnie co już gotować...

    dzięki za info

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też interesują mnie te 2 kwestie.
      Basia

      Usuń
    2. Namoczyłam mielone siemię na gęstą papkę. Obkleiłam kotlety z piersi kurczaka i obtoczyłam w bułce. Wyszły trochę inne - nie tak kruche, ale wreszcie jadłam je bez obawy.

      Usuń
  12. ten artykuł to strzał w 10, niestety coraz więcej osób zostaje alergikami i rzeczywiście zaczynają strasznie ograniczać jedzenia czegokolwiek. takie kompendium może pomóc wielu osobom i nauczyć jak cieszyć się z jedzenie bez żadnych obaw

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna ściąga! Będę zaglądając tu częściej :*

    OdpowiedzUsuń
  14. A u mnie alergia "obudziła" się w wieku 29 lat. Jestem przygnębiony :-(

    OdpowiedzUsuń
  15. tylko skąd brać te ekologiczne potrawy, jak wszędzie teraz sterydy (mięso), GMO (rośliny) i wszystko chemicznie pędzone...

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!