wtorek, 5 grudnia 2017

tatar ze śledzia


[Przepis na razie bez zdjęcia, bo w zeszłym roku nie zrobiłam - jak tylko zrobię, to zaraz dodam.]
Wiem, że do wigilijnej kolacji jeszcze trochę czasu, ale ponieważ Smakołyki cierpią ostatnio na spory niedoczas, a tym samym mierną częstotliwość wpisów, to postanowiły, że wszystkie grudniowe posty będą świąteczne. Tatar ze śledzia to bardzo sympatyczna przekąska, nie tylko na Wigilię, ale także na inne imprezki. Doskonały zamiennik meduzy pod dobrze schłodzoną setę. Co prawda ja uważam, że tak jak nic nie zastąpi tatara wołowego, tak nic nie zastąpi meduzy, ale taki śledzik to fajna opcja zamienna dla starego, poczciwego śledzia w oleju. Zwłaszcza, że mówi się, że olej wcale nie jest takim samym zdrowiem, jak by się mogło wydawać...
Miejmy:

5-6 filetów typu matjas (z zalewy)
3-4 ogórki konserowe
średnią cebulę (najlepiej czerwoną)
oraz do podania:
świeżo mielony pieprz
olej
musztardę - opcjonalnie
grzybki konserowe (opcjonalnie)

Filety namoczyć w zimnej wodzie (NieAlergicy mogą moczyć w mleku), następnie opłukać pod bieżącą wodą, osuszyć i drobno posiekać. Drobno posiekać także cebulę i ogórki. Wymieszać składniki i odstawić na kilka godzin do lodówki, by smaki się przegryzły. Podawać porcje posypane pieprzem, udekorowane kroplą musztardy oraz oleju, i ewentualnie grzybkiem.

1 komentarz:

  1. No tatara ze śledzia to jeszcze nie próbowałam. Najwyższa pora :)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!