niedziela, 24 grudnia 2017

smakowitych i cudownych Świąt!


Kochani Czytelnicy! Życzymy Wam wspaniałych, radosnych i magicznych Świąt Bożego Narodzenia, worków pełnych prezentów, zdrowia i miłości. 

A w Nowym Roku spełnienia wszystkich marzeń.

Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

poniedziałek, 18 grudnia 2017

piernik żydowski dla NieAlergika


Piernik ów powstał na życzenie mego tatusia, bo szanownemu rodzicielowi ilość miodu do wyobraźni przemówiła. Przepis wziął się z vintagowej książki "Kuchnia żydowska", z której to pochodzi także nasza ulubiona szarlotka, zwnana pieszczotliwie żydlotką. No cóż, piernik jak piernik, dobry, ale staropolski nadal bije wszystkie inne korzenne wypieki na głowę. Ale jak piernik to i miód. Kajzer był kiedyś tak nań uczulony, że plam dostał bo dotknął nakrętki po słoiku, a jak się piernik piekł, to kichał (kichał syn, nie piernik). Zatem postanowiłam o miodzie, tak jak i o orzechach zapomnieć na długie lata. Zapomniałam na tak długie, że syn mój nawet pierniczki z miodem jadł, bo już tyle lat minęło, że prawie zapomniałam, że na miodek trzeba uważać. Pierniczki nie szkodziły, no ale miodem ze słoika to syna nie odważyłam się częstować. I tak ze 2 lata temu dziecię wróciło z obozu i przyznało się, jak gdyby nigdy nic smarując sobie chałkę złocistym syropem, że przez całe dwa tygodnie wyżerało cały miód na stołówce. Prawdziwy miód, nie sztuczny. I tak to właśnie. Dlatego nic się nie przejmujcie, wasze dzieciaki też będą mogły jeść to, czego teraz nie mogą.
Należy posiadać:

260 g mąki
szklanka miodu (płynnego)
90 g cukru
2 duże jajka
1/4 szklanki mocnego naparu z kawy
2-3 łyżki przyprawy do piernika
2 łyżki oleju
3/4 szklanki pokrojonych bakalii (figi, rodzynki, orzechy, skórka pomarańczowa)
łyżeczkę proszku do pieczenia
łyżeczkę sody
szczypta soli

Jajka z cukrem ubić na jasny, gęsty i puszysty kogel-mogel. Dodać miód, kawę i olej miksując dalej, a następnie mąkę wymieszaną z solą, przyprawą, sodą i proszkiem - mąkę najlepiej dodawać stopniowo, w 2-3 porcjach. Gdy ciasto będzie jednolite, dodać oprószone mąką bakalie i wymieszać. Keskówkę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Przelać ciasto i wstawić formę do piekarnika nagrzanego do 150 stopni (termoobieg). Piec ok. godzinę, do suchego patyczka - patyczek bedzie suchy, ale odrobinę klejący: to przez ilość miodu w przepisie. Gotowy piernik przestudzić, wyjąć z formy, posypać cukrem pudrem, a gdy całkowicie wystygnie, owinąć pergaminem i ściereczką, i odstawić w chłodne miejsce na 2-3 dni.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

bezglutenowe pierogi z makiem


Więcej przepisów z archikukbuka już się chyba nie znajdzie. Pierogi z makiem są w wersji bezglutenowej - do farszu dodajemy bułkę bez glutenu, a ciasto zrobimy według przepisu Kruffy. Ale można też zrobić ze zwykłej mąki i bułki. Pamiętajmy, że mak jest ciężkostrawny i nie nadaje się dla małych dzieci! Ten farsz nie zawiera go zbyt wiele, ale jednak zawiera, bo cóż to byłyby za pierożki z makiem bez maku. Choć na Smakołykach, przyznajcie sami, różne cuda się zdarzały... Pamiętajcie, że objętościowo ciasta i farszu powinno być tyle samo.
Weźmy:

na ciasto:
mąkę kukurydzianą
ciepłą wodę
na farsz:
ugotowany mak i bułkę tartą w równych proporcjach
syrop klonowy lub melasę
bakalie - rodzynki, suszone śliwki etc.
sporą szczyptę ziarenek wanilii

Mak z bułką dobrze rozetrzeć w makutrze z syropem i wanilią, dodać bakalie, wymieszać. Należy dodać tyle syropu, by masa się nieco skleiła. Mąkę mieszać stopniowo z ciepłą, ale nie gorącą wodą i wyrabiać elastyczne, niezbyt twarde ciasto. Gotowe ciasto rozwałkowywać, rozciągając jednocześnie - łagodnymi ruchami, by nie porwać masy, biorąc na raz niedużą porcję. Wykrajać szklanką kółka, nakładać farsz i zlepiać pierogi. Wrzucać na osolony wrzątek, przykryć. Gdy wypłyną, odczekać do zawrzenia wody, wyjąć i osączyć.

wtorek, 5 grudnia 2017

tatar ze śledzia


[Przepis na razie bez zdjęcia, bo w zeszłym roku nie zrobiłam - jak tylko zrobię, to zaraz dodam.]
Wiem, że do wigilijnej kolacji jeszcze trochę czasu, ale ponieważ Smakołyki cierpią ostatnio na spory niedoczas, a tym samym mierną częstotliwość wpisów, to postanowiły, że wszystkie grudniowe posty będą świąteczne. Tatar ze śledzia to bardzo sympatyczna przekąska, nie tylko na Wigilię, ale także na inne imprezki. Doskonały zamiennik meduzy pod dobrze schłodzoną setę. Co prawda ja uważam, że tak jak nic nie zastąpi tatara wołowego, tak nic nie zastąpi meduzy, ale taki śledzik to fajna opcja zamienna dla starego, poczciwego śledzia w oleju. Zwłaszcza, że mówi się, że olej wcale nie jest takim samym zdrowiem, jak by się mogło wydawać...
Miejmy:

5-6 filetów typu matjas (z zalewy)
3-4 ogórki konserowe
średnią cebulę (najlepiej czerwoną)
oraz do podania:
świeżo mielony pieprz
olej
musztardę - opcjonalnie
grzybki konserowe (opcjonalnie)

Filety namoczyć w zimnej wodzie (NieAlergicy mogą moczyć w mleku), następnie opłukać pod bieżącą wodą, osuszyć i drobno posiekać. Drobno posiekać także cebulę i ogórki. Wymieszać składniki i odstawić na kilka godzin do lodówki, by smaki się przegryzły. Podawać porcje posypane pieprzem, udekorowane kroplą musztardy oraz oleju, i ewentualnie grzybkiem.