sobota, 26 sierpnia 2017

arabski kociołek


Znowu trafia się nam zdjęcie z komórki. Coraz mniej czasu mogę poświęcić blogowi, a nawet rozmyślam o przerwie w jego prowadzeniu, bo naprawdę nie wyrabiam. Wybaczcie więc, jeśli wpisy będą się ukazywać tylko od czasu do czasu, albo nic się nie będzie działo przez jakiś czas.
Dawno dawno temu, wpadłam na błyskawiczne zakupy do dyskontu na "l" i przy okazji nabyłam jakieś bliskowschodnie przyprawy. Poleżały sobie i poczekały na... porządki w lodówce. Ze znalezionych w szale sprzątania wiktuałów do natychmiastowego zużycia zrobiłam fitpotrawkę, bardzo udany śmietniczek, pełen błonnika, a może nawet i z niedobitkami witamin, bo warzywa do tej potrawki robi się na al dente. Bardzo dobre.
Należy mieć:

2 papryki
batata
cebulę
selera naciowego (ok. 8 łodyg)
1/2 szklanki suchej ciecierzycy
pomidora
łyżkę przecieru pomidorowego
3 ząbki czosnku
sól, ras el hanout i przyprawa do tajine - do smaku
opcjonalnie - do smaku odrobina harissy
4 łyżki oliwy

Ciecierzycę namoczyć przez noc, wlać świeżą wodę i ugotować do miękkości. Batata obrać i pokroić w kostkę, seler naciowy oraz paprykę umyć, oczyścić i również pokroić. Rozgrzać 2 łyżki oliwy, wrzucić batata, powoli smażyć go ok. 5 minut, a następnie dorzucić paprykę oraz selera i dalej powoli smażyć, aż warzywa trochę zmiękną. Przełożyć do garnka, a na patelni rozgrzać kolejne 2 łyżki oliwy i równie powoli zeszklić na niej grubo posiekaną cebulę. Gdy zmięknie, dodać przeciśnięty czosnek oraz przyprawy, przesmażać chwilkę, dodać pokrojonego pomidora bez skórki oraz przecier i wszystko razem dusić 5 minut. Dodać do garnka z warzywami, zalać wodą lub bulionem, wsypać ugotowaną ciecierzycę i zagotować. Ewentualnie jeszcze doprawić do smaku.

  Warzywa psiankowate 2017

2 komentarze:

  1. Ja też mam coraz mniej czasu na blogowanie ostatnio. Ale nie warto robić przerwy chyba, po prostu wyznacz sobie jakąś liczbę wpisów w m-cu, np. jeden w tygodniu. Ja tak zamierzam zrobić :) A przy okazji zapraszam do dodania przepisu do mojej akcji Warzywa psiankowate 2017 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Mopsiku, dzięki za słowa wsparcia, ale coraz ciężej idzie... poza tym dzieciaki mi z alergii "powyrastały" i właściwie to chyba powinnam zmienić profil bloga :)
      Dobrze, zrobię jak mówisz, postaram się choć raz w tygodniu coś pyknąć. I zaraz dodaję przepis, dziękuję za zaproszenie!

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!