wtorek, 6 czerwca 2017

wegańskie bezglutenowe racuchy drożdżowe


Eksploruję archikukbuka i wyraźnie widzę, że dochodzę do jego końca. Zatem seria wpisów "Z czeluści archikukbuka" też będzie musiała się skończyć. No trudno. Dziś racuchy bezglutenowe, ale na drożdżach, więc nie dla każdego. Dlaczego nie dla każdego? Bo spotkałam się kilka razy z opinią, że wypieki na drożdżach nie pasowały w jakiś sposób niektórym alergikom. Na szczęście u nas nie było tego problemu. Można te placki zaaranżować na słodko lub wytrawnie, jak kto woli. U nas były, z tego co pamiętam, chyba w sumie tylko na słodko. I o ile mnie pamięć nie myli, za często ich nie robiłam, bo trochę są czasochłonne - głównie chodzi o powolne smażenie. Jest jeszcze problem z ilością dodanego płynu - nie zapisałam, więc musimy sobie sami jakoś z tym poradzić, dolewając stopniowo to i owo, ha ha.
Mieć trzeba:

500 g miksu bezglutenowego*
ok. szklankę mleka roślinnego lub wody
paczkę suchych drożdży (lub 30 g świeżych)
2 łyżki cukru trzcinowego
łyżkę oleju
łyżeczkę cukru z wanilią
1/2 łyżeczki soli
olej do smażenia

Jeśli używamy świeżych drożdży: należy zrobić rozczyn, następnie dodać go do reszty składników. Używając suchych drożdży: wszystkie składniki zmiksować mikserem z hakami do ciasta, dolewając ewentualnie nieco więcej "mleka" - tyle, by uzyskać bardzo luźne, ale nie lejące się ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić, by podwoiło objętość. Rozgrzać cienką warstwę oleju na patelni. Nałożyć łyżką ciasto, zmniejszyć ogień i smażyć powoli - racuchy na patelni powinny rosnąć. Gdy ciasto nie będzie już surowe, przełożyć i smażyć z drugiej strony. Podczas smażenia jednej partii racuchów, surowe ciasto trzymać w cieple przykryte ściereczką. Po usmażeniu posypać cukrem pudrem i podawać, gdy nieco przestygną.

*używałam węgierskiego miksu przywożonego przez ciocię Noemi, ale każdy inny miks powinien się nadać, także zrobiony domowym sposobem, o ile dodamy do niego skrobię (patrz zakładka "Dieta")

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!