czwartek, 4 maja 2017

semiya kesari - indyjski deser z makaronu


Bardzo lubimy indyjskie smaki, choć nie dla nas one, oj nie... No chyba, że nie ma w nich wszechobecnych w kuchni Indii orzechów nerkowca. Semiya kesari to deser, w którym nerkowce są, wiadomo, ale w mojej jego wersji - właściwie nic nie ma. Bezglutenowy, opcjonalnie bez cukru (jeśli zamiast niego użyjemy jakiegoś syropu, np. melasy) i oczywiście bezmleczny, i bez orzechów. Przepis znalazłam tu, ale tak naprawdę, to trudno mówić o przepisie na to danie, bo raczej należy je robić pod swoje kulinarne upodobania. Możliwości są duże - możemy ten deser sobie różnie doprawić, zrobić mniej lub bardziej słodki, a nawet zarządzić jego kolorem. Makaron z fasoli, ten cieniutki, przezroczysty, jest tak absolutnie bezsmakowy, że nadaje się na deser, uwierzcie mi na słowo.
Weźmy (mniej/więcej):

małe opakowanie makaronu z fasoli mung
3-4 łyżki trzcinowego cukru (lub innego słodzidełka, np. melasy lub syropu klonowego*)
2 płaskie łyżki masła klarowanego lub oleju kokosowego
opcjonalnie do wyboru: przyprawy (wanilia, kardamon etc.)
opcjonalnie dla koloru - do wyboru: odrobina szafranu lub soku z buraków etc.

Makaron przygotować według przepisu na opakowaniu - ja zalewam go wrzątkiem, przykrywam, odstawiam na 3 minuty, a następnie zagotowuję i odcedzam. Po odcedzeniu, makaron wyłożyć na deskę i pokroić, żeby nitki były nieco krótsze. Na patelni rozgrzać tłuszcz z cukrem/syropem i gdy się zagotuje, dodać makaron. Smażyć, mieszając, aż całość zacznie nieco odchodzić od brzegów patelni. Wówczas dodać przyprawy i/lub "barwniki", i wymieszać. Przełożyć do miski i podawać, gdy ostygnie.

*syropu należy wziąć nieco więcej, niż cukru

5 komentarzy:

  1. Patysiu, a myślisz, że z ryżowego makaronu mogę go zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, myślę, że spoko. A nie możecie strączkowych?

      Usuń
    2. Nie moglibyśmy do tej pory :/ dziś przymierzam się do podania zielonego groszku po dluuuuugiej przerwie :)

      Usuń
    3. No to trzymam kciuki :)

      Usuń
  2. Przepięknie ten deser wygląda...:) Jak smakuje :) Jak na zdjęcie patrzę to kojarzy mi się karmel :) ale to takie skojarzenia.

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!