środa, 4 stycznia 2017

co jeść zimą


Zima ziębi oraz gnębi. Pokarmowo zwłaszcza. Najbardziej brak mi obfitości świeżych warzyw i owoców. No wiem, są mrożonki i importowane dobra, ale jakoś tak za bardzo do mnie nie przemawiają, zwłaszcza te drugie. No to co jeść, jak nie ma co jeść? Oooo, tę kwestię to akurat mam opanowaną, ha ha! Gotowanie z niczego swego czasu praktykowałam przecież. Nie ma zimą zbyt dużego wyboru, ale od czego kreatywność w kuchni. Wystarczy trochę pokombinować i zaraz coś się wymyśli - pamiętacie post o kreatywnym gotowaniu?
A jak my się odżywiamy zimą? Lokalnie, na ciepło, czasem z własnych mrożonek. Jemy dużo rozgrzewających, gęstych zup i więcej potraw mięsnych. Słabo z surówkami, bo do dyspozycji zostało niewiele warzyw. Najważniejsze jest porządne śniadanie, najlepiej na ciepło, jakaś sympatyczna owsianka, jaglanka, grzaneczki czy coś. Częściej wypiekam, bo chłody jakoś tak nas na ciasta nastrajają. No i zima to zdecydowanie sezon na pizzę.

I tak w naszej zimowej spiżarni natknąć się można na:
szeroki wybór kasz oraz soczewicę i różnego rodzaju fasolę
z warzyw: buraki, brukselka, cebula, cykoria, dynia (jeśli się uchowała), jarmuż, kapusta, kartofle, marchew, pasternak (ciężko dostać, oj ciężko...), pietruszka, por, rzepa
kiszonki - ogórki i kapustę
owoce - głównie suszone (niesiarkowane bio lub z własnej suszarki), banany, pomarańcze (tak! możemy!), jabłka, gruszki
pestki - dyni, słonecznika, dodaję do pieczywa więcej ziaren
kiełki i rzeżucha

Oczywiście oprócz powyższych mam zapasy mrożonek - truskawki, jagody, maliny, bób, fasolkę, kukurydzę, groszek etc. i z nich korzystam, bo na samych nadatnych w styczniu lokalsach trochę nuda. Jednak zdecydowanie wybieram nudę, bo importowanych owoców typu truskawki, czy warzyw typu pomidory jakoś nie mam sumienia podać rodzinie. Ale sama zjem, czemu nie...

1 komentarz:

  1. Pasternak często "robi" za pietruszkę,bo o wiele łatwiejszy w uprawie i tańszy,a do tego trudno go odróżnić.Wiem,że patrzy się "na górę",tę ,z której wyrasta natka.Internet podpowie!:)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!