piątek, 4 listopada 2016

przepisy z archikukbuka

Myślę, że w obliczu ilości zapytań o udostępnienie archikukbuka ten post ma głębszy sens. Będę tu zbierać przepisy z czasów, gdy wszystko uczulało. Tym potrawom nie robię zdjęć, bo już samych potraw nie robię. Wiadomix - przejadły się, źle się kojarzą, no i poza tym zniknęły pod nawałem nowych, dozwolonych smaków. Archikukbuk nie jest opasłym tomem. Prawdę powiedziawszy jest to kilkustronicowy dokumencik wordowski. Ale te naście lat temu, gdy w menu były trzy składniki, a w sklepach niewiele więcej specjalistycznych produktów, każda strona wydawała się być pełną ważkich treści...
Po trochu post ten będzie rozbudowywany, w miarę jak będę wrzucać przepisy z archikukbukowych czeluści.

1 komentarz:

  1. O... Wypatrzyłam kilka przepisów, które chętnie wykorzystam :D Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!