poniedziałek, 15 sierpnia 2016

indyk z warzywami po gruzińsku


Matka Smakołyk w ciągu ostatnich 15 lat prawdziwie odpoczęła tylko raz. Było to pięknych 10 dni, w czasie których zwiedzałam z innymi blogerami egzotyczną, gruzińską krainę. Było odpowiednio dużo atrakcji i wystarczająco daleko, bym wyluzowała sprawy domowe, poza tym zostawiłam baszki pod bardzo dobrą opieką w postaci moich rodziców, więc nawet się zrelaksowałam, w czym skutecznie pomagały mi nieustanne degustacje wybornych gruzińskich win oraz satysfakcjonujący moje uwielbienie dla ryzyka styl jazdy naszego kierowcy. Oprócz zresetowanej bańki przywiozłam z Gruzji różne pamiątki, między innymi przyprawy. Czas zacząć je zużywać do końca, więc dziś indyk z chmeli-suneli. Jak dotąd udało mi się z kuchni gruzińskiej opublikować jedynie przepis na pchali, rybę w sosie z granatów, szaszłyki z kurczaka i tklapi. Zrobiłam też kurczaka w mleku, ale z jakiegoś powodu nie pykłam mu foty i przepadło, podobnie stało się z ajapsandali. Ale wrócę do tych dań i wtedy już na pewno zaczaję się na nie z aparatem. I zrobię też lobiani, bo się nadaje dla alergików.
Trzeba mieć:

800 g indyka
2 cukinie (dałam jedną zieloną i jedną żółtą)
2 podłużne pomidory
2 ząbki czosnku
cebulę
łyżeczkę masła klarowanego (opcjonalnie)
pełną łyżeczkę chmeli-suneli
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia - 2-3 łyżki

Mięso pokroić w niezby małe kawałki, obtoczyć w przyprawach i odstawić. W tym czasie sparzyć i obrać pomidory, a następnie pokroić w kostkę oraz pokroić w półplasterki cukinie i cebulę. W garnku (najlepiej takim, w którym można zapiekać w 120 stopniach) rozgrzać tłuszcz i obsmażyć mięso. Dodać czosnek i cebulę i jeszcze chwilę podsmażać, od czasu do czasu mieszając. Zdjąć z ognia i posypać mięso cukinią i pomidorami. Na wierzch, jeśli dajemy, położyć wiórki masła. Odrobinę posolić i popieprzyć. Przykryć i zapiekać w 120 stopniach (termoobieg) ok. 2 godziny.

3 komentarze:

  1. Mniam ... takie jedzonko musi być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy i smakowicie wyglądające jedzonko, ciekawa jestem czy filtrujesz wodę w kuchni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie filtruję, bo mam wodę z własnego ujęcia :)

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!