piątek, 20 maja 2016

tort warzywny dla NieAlergika


Tort warzywny zawsze przypomina mi, że należy dbać o wzrok i uważać, komu się macha. Albowiem w drodze na szkolenie, odbywające się gdzieś pod Warszawą, odmachałam kolegom z pracy, którzy wyminęli mnie elegancko, jak tylko droga zrobiła się dwupasmowa. Potem ja wyminęłam kolegów (po co wymijali, skoro znów wolno jechali?), którzy znowu mi pomachali i wtedy zorientowałam się, że to nie byli moi koledzy. Nie przejęłabym się tą wpadką szczególnie, gdyby nie fakt, że nie moi koledzy poczęli objeżdżać mój samochód uśmiechając się i machając zapraszająco do zjechania na pobocze. Wielokrotnie. Co prawda to też byłoby do zniesienia, gdybym po pierwsze dysponowała jakąś sportową furą, która pozwoliłaby mi na ucieczkę, a po drugie - nie była w zaawansowanej ciąży. Dlatego trochę mi się rączki zaczęły pocić. W końcu, po piątym kategorycznym i odmownym pokręceniu głową, chłopcy odpuścili, podobnie jak moje nerwy, które poczęły rodzić w mojej wyobraźni widok min tych chłopaków, patrzących, jak wysiadam się z nimi zapoznać, dumnie prężąc swój ośmiomiesięczny brzuszek. Gdybym jeszcze wtedy ukryła zaobrączkowany paluszek i zapytała, czy któryś ma ochotę uratować mój honor, stając ze mną przed ołtarzem... No, zdecydowanie się po ich odjeździe zrelaksowałam, zwłaszcza, że zaraz po przybyciu na szkolenie, dostaliśmy coś do jedzenia, między innymi właśnie pyszny tort warzywny. Był znacznie bogatszy niż niniejszy, bo zapewne stanowił przegląd tygodnia, ale pamiętajcie, że tego typu wypieki można robić z dowolnych, ulubionych warzyw. Pyszności.
Weźmy:

4 marchewki (uczuleni na marchew biorą dynię)
2 pietruszki
3 ząbki czosnku
średnią cukinię
pełną garść liści jarmużu
cebulę
pół pora
pół selera
3 łyżki masła klarowanego (lub oleju)
3 jajka (uczuleni na jajka biorą pełną łyżkę zmielonego lnu)
3 łyżki mąki orkiszowej razowej
sól i pieprz do smaku
ulubione zioła - do smaku (u nas rozmaryn, bazylia, tymianek i odrobina chili)

Marchewki, pietruszki i cukinię zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Jarmuż posiekać, cebulę pokroić w kostkę, a pora w talarki. Czosnek przecisnąć przez praskę. W rondlu rozgrzać masło lub olej, wrzucić cebulę oraz pora i lekko podsmażyć. Dodać czosnek, wymieszać, a następnie dodać starte warzywa oraz jarmuż i podsmażać razem, często mieszając, na dużym ogniu. Jeśli warzywa "puszczą" wodę - odparować. Doprawić i odstawić do wystygnięcia. Jajka zmiksować na puszysty sos, dodać mąkę, szczyptę soli i jeszcze chwilę miksować, aż składniki się połączą. Delikatnie wymieszać z warzywami. Tortownicę (20 cm, my lubimy płaskie, to zrobiłam w większej) wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Przełożyć do niej masę i wyrównać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 stopni (termoobieg) i piec 40-45 minut.

1 komentarz:

  1. Ciekawa przygoda ;) Na początku myślałam, że może policjantom pomachałaś ;)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!