sobota, 16 kwietnia 2016

chlebek turecki aka żulik dla NieAlergika


Pewnie nie uwierzycie, gdy powiem wam, że ten przepis czekał na realizację chyba z 10 lat. Dobrze, że swoje odczekał, bo teraz to już się tyle w życiu napiekłam, że nie dam się nabrać na jakieś ściemniane proporcje - ilość mleka w przepisach znalezionych w sieci jest absurdalna, chyba, że pieczemy w formie. No ale jak się zdecydowałam wreszcie, to okazało się, że kupienie klasycznej kawy zbożowej (nie rozpuszczalnej) graniczy z cudem. Ale zdobyłam, co prawda jakąś w torebkach, ale nie wybrzydzałam. Ja też tak długo się zapomniałam za żulika wziąć, bo niespecjalnie znajdował się on w obszarze moich kulinarnych gustów. Co innego mój tata, mój tata uwielbia. W każdym razie nie jadłam tureckiego chlebka bardzo, ale to bardzo długo i sama byłam ciekawa, czy może na stare lata mi posmakuje. No cóż, tata mówi, że wporzo. A ja? Dobry, naprawdę dobry, ale nic mi stare lata na jego polubienie nie pomogły... Myślę, że domowy turecki, aby się upodobnić do swego piekarnianego retro-wzoru, musi być upieczony na słodzie jęczmiennym i karmelu, może z odrobiną miodu. Jak dorwę słód, to wypróbuję i dam znać.
Przygotować trzeba:

500 g mąki (dałam typ  650)
240 ml mleka
150 g rodzynków
80 ml melasy (dałam karobową), a najlepiej słodu jęczmiennego
50 g masła
2 łyżki klasycznej kawy zbożowej
2-4 łyżki muscovado (w zależności od pożądanej słodkości)
paczkę suchych drożdży
płaską łyżeczkę soli
do posmarowania: jajko roztrzepane z łyżką mleka

Wymieszać suche składniki (bez rodzynków), a mokre podgrzewać w garnuszku, aż masło się rozpuści, a mleko z syropem połączą. Lekko ciepły płyn wlać do mieszanki suchych składników i wyrabiać mikserem przez kilka minut - ciasto powinno być zwarte (choć nie twarde) i elastyczne, jeśli będzie za twarde, trzeba dodać odrobinę mleka, a gdyby za miękkie - mąki. Na koniec wsypać rodzynki i jeszcze chwilę wyrabiać. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Gdy ciasto wyrośnie, podzielić je 4 części i uformować w 4 "chlebki". Chlebki ułożyć na natłuszczonej blasze i odstawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte posmarować delikatnie jajkiem z mlekiem, wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 stopni (termoobieg) i piec ok. 25 minut.

1 komentarz:

  1. Z miłą chęcią go upiekę,jak zakupię melasę/słód:)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!