środa, 2 marca 2016

najlepsze pyzy aka szare kluski


Jak zwał, tak zwał. Uwielbiam. Z pyzami to u nas była dziwna historia. A mianowicie gotowane ziemniaki nas nie uczulały, a ziemniaki w formie pyzów - owszem. A przecież i to ziemniaki, i to ziemniaki! Nasza alergolog powiedziała, że niestety jest to możliwe, dlatego należy jeść prosto, zwyczajnie. No ale czy jest coś prostszego od pyzów? Tak. Kartofle z wody. Załamka. Na szczęście epizod z alergizującymi pyzami był krótki i możemy się delektować tą wbrew pozorom skomplikowaną, choć jakże pyszną potrawą. Trochę mi głupio podawać taki przepis, ale tak właśnie robi się u nas pyzy - z samych kartofli.
Należy mieć:

ugotowane, przeciśnięte przez praskę kartofle - w stosunku 1:3 do...
... surowych, startych i odciśniętych kartofli

Starte surowe ziemniaki odcisnąć w płóciennej ściereczce - płynu nie wylewać, tylko odstawić, by na dnie naczynia zebrała się skrobia. Ziemniaki powinny być suche, ale nie na wiór! Wyrobić je dłonią z gotowanymi kartoflami na jednolitą masę. Płyn zlać ostrożnie znad skrobi i dodać ją do masy ziemniaczanej. Dobrze wyrobić. Zagotować dużo osolonego wrzątku. Z ciasta utoczyć kulkę wielkości małej mandarynki, zrobić w niej dziurkę palcem i wrzucić na wrzątek - jeśli po 5 minutach gotowania się nie rozpadnie, oznacza to, że skrobi jest wystarczająco dużo. Jeśli zacznie się rozpadać, dodać łyżkę mąki ziemniaczanej i ponownie zagnieść ciasto na pyzy. Utoczyć z niego kulki, zrobić w nich palcem wgłębienia, wrzucać partiami na osolony wrzątek i gotować powoli pod niepełnym przykryciem ok. 15 minut. Odcedzać i podawać okraszone smalcem ze skwarkami.

Wegetariański obiad VI

1 komentarz:

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!