niedziela, 13 marca 2016

co zamiast masła dla alergika, czyli masło z awokado


Dostaję sporo maili z pytaniem, czym smarować alergikowi pieczywo. To świadczy o sile maślanej omasty... Syn mój w ogóle nie rozumie problemu, córka natomiast wręcz przeciwnie.To się musi u nas jakoś genderowo rozkładać, bo małżonek jest z tej samej frakcji co syn, a córka z tej samej co ja. Tym samym mamy remis, co nie zmienia faktu, że kanapkę fajnie jest jakimś tłuszczem przejechać. Można masłem klarowanym. Jak się ktoś boi, albo ma wyjątkowo silne uczulenie na krowę, to może masłem słonecznikowym. Albo smalcem. Ale bardzo smakowicie i zarazem zdrowo jest omaścić sobie masłem z awokado. Awokado jest w ogóle fajne dla azetesowców, bo to owocek tłuściutki. Poza tym, o ile mnie pamięć nie myli, jest odporne na wnikanie pestycydów, więc nie musimy inwestować w bio. Pamiętajcie, że w naszych sklepach można kupić właściwie tylko niedojrzałe sztuki. Nie szkodzi. Kupujemy niedojrzałe, byle było lśniące i ładne, przynosimy do domku, kładziemy na stole, najlepiej w towarzystwie bananów i czekamy. Po 2-3 dniach zrobi się lekko miękkie, co oznacza, że powinno być gotowe do jedzenia. My lubimy takie raczej 4- a nawet 5-dniowe. Jak jest mięciutkie, ale nie zepsute, to smaruje się nim kanapki wprost ze skórki, nawet niczego nie trzeba paćkać, należy wówczas zastosować metodę skrobania - efekt idealnego rozprowadzenia po pieczywie murowany. Pamiętajcie, że awokado po "rozpakowaniu" ciemnieje. Zapobiega temu sok z cytryny, ale przecież alergikowi nie damy cytryny, co nie? Jakoś poradzimy...
Należy mieć:

dojrzałe awokado
odrobinę naturalnego octu*
sól himalajską - do smaku, ja daję szczyptę
ewentualnie pieprz do smaku

Awokado dobrze umyć, przeciąć wzdłuż aż do pestki. Obie połówki przekręcić w odwrotną stronę tak, jak byśmy otwierali słoik. Wyjąć pestkę i zdjąć skórkę - jeśli skórka nie odchodzi łatwo, miąższ wyjąć z niej łyżeczką. Przełożyć do szklanej miseczki i rozgnieść widelcem na gładką masę (można też utrzeć lub zmiksować w blenderze, ale mnie się nie chce) razem z przyprawami i octem. Gotowe masło przechowywać w lodówce i zużyć tego samego dnia.

*ja mam ocet w atomizerze, więc po prostu pryskam raz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!