poniedziałek, 22 lutego 2016

granola żurawinowa z białą czekoladą dla NieAlergika


Uwaga, mrożąca krew w żyłach historia z czasów głębokiego PRLu! Otóż wujek Bodzio kształcił się był na lotnika. Nie byle jakiego, bo samolotów odrzutowych, a w kolorowych marzeniach widział się nawet Hermaszewskim. Po prostu uwielbiał latać, a że głupi nie był, dostał się do naszej sławnej szkoły lotniczej i tam rozwijał skrzydła. Niestety, pech chciał, że gdy młody Bogdan był na drugim roku, rodzinę mojego taty postanowiła odwiedzić babcia Stacha. Niby cóż w tym złego, wszak fajnie jest z rodziną dobrze wychodzić nie tylko na zdjęciu?, spytacie. Ano to, że babcia była z Ameryki. Nie wiem, jak się Dęblin o tym dowiedział, ale wujek zaraz został wezwany na rozmowę z jakimś swoim wykładowcą czy kimś takim i dowiedział się, że nigdy nie będzie latał. A jeśli chce w ogóle zostać w szkole, to ewentualnie jako nawigator. Rozgniewał się mój przyszły wuj do czerwoności, zabrał papiery i opuścił mury szkoły, która miała spełnić jego marzenia. Ta opowieść okrutnie mnie zasmuciła. Zatem na pocieszenie granola w stylu amerykańskim, z żurawiną, syropem klonowym i pekanami. Słodko-kwaśna. Jak gloria victis.
Trzeba mieć (choć od razu radzę podwoić ilość składników):

paczkę 400 g płatków owsianych
120 ml syropu klonowego
100 g białej czekolady
po sporej garści pekanów i żurawiny
łyżkę cukru z wanilią

Wymieszać płatki z syropem i cukrem waniliowym oraz przepołowionymi orzechami. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, rozsypać płatki, wstawić do piekarnika z termoobiegiem nagrzanego do 170 stopni i piec ok. 20. Po 10 minutach przemieszać. Czekoladę grubo posiekać. Piekarnik wyłączyć, do granoli dodać czekoladę i żurawinę, wymieszać, zamknąć piekarnik i zostawić granolę na 5 minut. Wyjąć i wystudzić. Przechowywać w szczelnym słoju.

1 komentarz:

  1. Żurawina i biała czekolada to połaczenie idealne!
    Poproszę!
    :)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!