sobota, 28 listopada 2015

w co pakować lunch, kanapki


Być może temat nie wydaje się wart uwagi, ale wierzcie mi - jest wart pochylenia się. Rozglądam się i widzę, że wszyscy pakują w folię aluminiową lub plastikowe torebki czy pojemniki. A przecież dobrze wiemy, że plastik wcale nie jest fantastik. Ponoć też alufolia potrafi podtruć, bo aluminium z niej przechodzi do żywności i potem chodzimy świecąc niczym łuna radioaktywna. Ale w coś trzeba jedzenie do przedszkola lub szkoły naszemu małemu alergikowi pakować… Teoretycznie najlepiej byłoby w szkło, ale że to materiał ciężki i niebezpieczny w razie swej dezintegracji, trzeba sobie radzić inaczej.
Jak byłam mała, to mamusia owijała mi kanapki czym tam miała. Czyli zwykłym papierem śniadaniowym. Nie raz i nie dwa skutkowało to upaćkaniem zeszytów, bo wiadomo, że sam papier wielce wygodny nie jest. Jednak zaufanie do papieru śniadaniowego mam, więc zanim wpakuję kanapkę do plastikowego lunchboxa, owijam ją w pergamin. Zwykły, najlepiej niebielony. Żadnej alufolii, żadnych woreczków śniadaniowych. Będzie nie tylko zdrowiej dla alergika, ale też dla Matki Ziemi. Najchętniej wszystko bym włożyła do papierowej torby, ale mając na uwadze jako taką integralność posiłku, muszę pozostać przy plastikowym pudle. Rozglądam się też za lunchboxem PBA-free, ale póki co zwykłe pudło plus warstwa papieru mi wystarczy. Gorzej z posiłkami typu lunch, zwłaszcza ciepłymi. Tu już termosik czy specjalny pojemnik obiadowy musi być bez PBA, bo ponoć ta szkodliwa ingrediencja plastiku szczególnie chętnie przechodzi do potraw ciepłych i mających w składzie tłuszcz.
Z drugiej strony nie należy popadać w amok. Moja mama, ta sama, która mi ekologicznie owijała kanapki pergaminem, sama jadła czasem drugie śniadanie z gazety, bo czasy były wielce wówczas niedoborowe. I żyje, i ma się zdrowo, znaczy się, nie ma co przeginać. Pamiętam też sensacyjne doniesienia o tym, że ołów ze szkła w termosach dyfuzował w zupkę i truł. Ile w tym prawdy, to sprawdzać mi się nie chce, ale ziarno niepokoju zostało zasiane.
A Wy w co pakujecie jedzenie swoim dzieciom? Co polecacie?

1 komentarz:

  1. Pojemniki Sistema są bez BPA... zamierzam taki sobie kupić bo póki co pakuję śniadanie w zwykłe pudełka i woreczki foliowe... :/

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!