czwartek, 15 października 2015

emolienty Latopic - test, recenzja i KONKURS


Dostaliśmy do przetestowania emolienty Latopic. Bo Latopic to nie tylko probiotyki, ale też cała seria kosmetyków dla atopików. I osób, których skóra jest sucha i skłonna do podrażnień. Produkowana przez polską firmę Biomed i rozsądna cenowo. W skład serii wchodzi emulsja do ciała, krem do twarzy i ciała oraz emulsja do kąpieli. Na opakowaniach napisane jest, że kosmetyki te nawilżają, natłuszczają, regenerują i szybko łagodzą świąd. Mieliśmy stosować je przez miesiąc, a potem dać znać, co o nich sądzimy. No to przetestowaliśmy i oto, co odkryliśmy:
1. Wszystkie obietnice producent spełnił. To się niezbyt często zdarza, a tym razem, proszę bardzo, co za miła niespodzianka!
2. Ja wiem, że trudno w to uwierzyć, ale dosłownie po 2-3 aplikacjach emulsji do ciała zniknęły nam wydrapki pod kolanami! Wydrapki, które właściwie nie znikały nam od wielu lat. Nie wiem, dlaczego, być może dlatego, że Latopic ma fajne działanie przeciwświądowe - nie swędzi to nie drapię, ranki się goją i wydrapki znikają.
3. Myślę, że w zniknięciu przeczosków niemałą rolę odegrały działające antydrobnoustrojowo metabolity dobrych bakterii. Fajna rzecz. Tym mnie Latopic kupił bez targów.
4. Zarówno emulsja, jak i krem u nas się sprawdziły znakomicie. Ogólnie nie jesteśmy fanami emulsji do kąpieli, ale tu nie chodzi konkretnie o testowaną - po prostu nie lubimy się kąpać w takich emulsjach. Co nie zmienia faktu, że po takiej kąpieli skórę dzieciaki mają super.
5. Zapach - właściwie to nie ma zapachu, to znaczy nie ma substancji zapachowych, ale kosmetyki mają delikatny zapach, który nie przeszkadza i jest ledwo wyczuwalny, ale jednak jest. Ciekawe, co to pachnie... może to masło shea?
6. Na koniec o jednym małym minusiku dotyczącym emulsji do ciała i kremu. Nie wchłaniają się błyskawicznie. Co prawda nikt tego nie obiecywał, no ale wiadomo - jak coś jest super, to by się chciało, żeby było super po od a do z. Wchłaniają się dość szybko, ale tak zupełnie jak błyskawica to nie.
7. Ważne, a zapomniałam - Latopic nadaje się już od pierwszego dnia życia dzieciny. W pierwszym dniu jego życia co prawda jeszcze nie wiemy, czy nasz dzidziuś jest alergikiem, ale można stosować.
Czas na ocenę ogólną - daję 10 w dziesięciostopniowej skali. I z czystym sumieniem polecam. Uwielbiliśmy zwłaszcza emulsję do ciała, podkradam dzieciakom, ha!

A teraz czas na konkurs
Jeśli chcecie wygrać zestaw Latopic (taki, jak na zdjęciu, czyli zawierający emulsję do kąpieli, krem do twarzy i ciała oraz emulsję do ciała), to koniecznie weźcie udział w konkursie. Nagrodę funduje Biomed, organizacją konkursu, wyborem zwycięzcy i wysyłką nagrody zajmuję się ja, czyli matka Smakołyk. Zapraszam!


Zadanie konkursowe:
W komentarzach pod tym postem lub na adres: smakolykialergika@wp.pl napisz odpowiedź na pytanie:


Jak powinien działać twój wymarzony kosmetyk dla małego atopika?


Na odpowiedzi czekam od dziś, czyli od 15.10.2015 do 21.10.2015 do północy. Zwycięzcę wybiorę najpóźniej do 23.10.2015. Rozwiązanie konkursu na facebooku. Wysyłka nagrody tylko na adres na terenie Polski.

9 komentarzy:

  1. Smarowałam córce tym kremem do twarzy skrzydełka noska jak miała katar. Mimo ciągłego smarkania nie było nawet zaczerwienienia! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój wymarzony kosmetyk dla małego atopika powinien działać także na dużego. Jako dziecko miałam problemy z alergią, tzw. skazę białkową. Wtedy nie było tyle produktów, a samo wykrycie, co mi jest, zajmowało dużo czasu. Gdyby wtedy moi rodzice znali produkt, dzięki któremu przestałabym się drapać, mogliby spać spokojnie, bez trzymania mnie za rączki. W podstawówce problem się unormował, jednak w okolicy matury pojawiła się atopia. Nie wiadomo skąd, nie wiadomo czemu. Z zaczerwienionego zgięcia łokcia rozniosła się na całe ciało sprawiając, że głupio mi było gdziekolwiek wyjść, bo drapałam się nieustannie. Rolę trzymającego mnie za ręce przejął mój chłopak, przyjaciele też zwracali mi na to uwagę, ale przychodzi taki moment, kiedy świąd jest nie do zniesienia. Jestem zmuszona brać leki i stosować sterydy częściej niż bym chciała. Mój wymarzony kosmetyk zastąpiłby je, pozwalając mi na spokojny, długi sen bez koszmarów. Nie musiałabym się martwić, że wtedy, kiedy mi najbardziej zależy, nastąpi nawrót choroby i będę wyglądać jak potwór. Chciałabym przespać noc. Tak po prostu. Bez leków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wymarzony kosmetyk dla atopika? Hmm.. Powinien dobrze nawilżać skórę i łagodzić podrażnienia. Po aplikacji na skórę nie powinien piec, szczypać (a niestety niektóre kosmetyki dla atopików mają takie działanie), rozgrzewać skóry itp. Dobrze byłoby gdyby w miarę szybko się wchłaniał, nie brudził rzeczy, działał przeciwświądowo, nie uczulał po dłuższym okresie stosowania. Nie może mieć też zbyt intensywnego zapachu. Było by wspaniale gdyby był oparty na naturalnych składnikach, bez parabenów, SLS itp. Musi być skuteczny (co jest dość trudne, bo tak jak każdy z nas jest inny tak nie wszystkie atopiki jednakowo reagują na kosmetyki). Zwieńczeniem ww. listy byłoby gdyby był wydajny i w miarę przystępny cenowo, bo w przypadku pielęgnacji atopika to produkt wyjątkowo „chodliwy”.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wymarzony kosmetyk dla atopika to taki który pozwoli mu normalnie funkcjonować , który pozwoli na to aby jego skóra była nawilzona bez uczulenia ,aby miał bardzo delikatny albo wogóle był bezzapachowy bo wiem ,że nawet najmniejszy zapach może podrazniać i przeszkadzać atopikowi , taki kosmetyk powinien być takim trochę "konserwatorem" ciała aby ubrania które nosi nie podrażniały , aby kąpiel była czymś przyjemnym a woda i mydło nie sprawiały bólu i do tego aby w nocy piżama nie przeszkadzała i spokojnie można by było ją przespać - bo atopik to takie ciałko które potrzebuje wyjatkowej opieki i ochrony Ulka

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealny kosmetyk dla skóry alergika powinien posiadać kilka cech kardynalnych. SKUTECZNOŚĆ - widocznie redukować atopowe zmiany, zaczerwienienia i stare, rozdrażnione rany (miało być idealnie :) SZYBKOŚĆ - efekty powinny być zauważalne, że tak się wyrażę ASAP, w mgnieniu oka. Rodzice alergików są tak zmęczeni oczekiwaniem na efekty działania emollientow i lekarstw, że przyspieszone działanie specyfiku wywołuje hurraoptymizm. AKTYWNIE - i tu mam na myśli zachęcenie skóry do autoregeneracji, w miejsce rozleniwiania jej, czym charakteryzuje się większość emollientów. USPOKAJAJĄCO - bo najgorszy jest ten nieustanny świąd, który sprawia,że zamiast jednego dziecka mam ze 3 czy 4, a powstrzymanie jego rąk przed drapaniem graniczy z torturami.
    Maria B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Mario, z przyjemnością informuję, że Pani wypowiedź wygrywa! I uprzejmie proszę o kontakt na smakolykialergika@wp.pl celem podania adresu do wysyłki nagrody :)

      Usuń
  6. Efekt powinien byc taki, zeby wreszcie mama 3 latka drapiacego sie non stop mogla go dac do przedszkola, dac babci na wakacje i pozwolic mu jechac z tata na basen.....zamiast wiecznego zamartwiania sie stanem skory.....

    OdpowiedzUsuń
  7. dla maluszkow z azs jest bardzo dobra seria emolientow Latopic, sama je stosuje i widze ze sa skuteczne, po kilku tygodniach regularnego stosowania skora dziecka jest o niebo lepsza! malec juz sie tak nie drapie, skora nie jest tak wysuszona i czerwona! stosujemy cala serie: emulsje do kapieli ktora dolewam do wanny z woda, po kapieli smaruje cale cialo emulsja do ciala, a szczegolnie suche miejsca oraz twarz kremem do twarzy i ciala, wszystko z serii Latopic, polecam sprobowac

    OdpowiedzUsuń
  8. U mojego synka latopic również się sprawdził, nie tylko saszetki emolienty też. Probiotyk synek dostawał przez trzy miesiące, w tym czasie pielęgnowałam jego skórę emulsją do kąpieli i kremem latopic. Emolienty stosujemy cały czas. Skóra jest gładka, nawilżona, zmiany nie pojawiają się, mały przestał się drapać.

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!