piątek, 7 sierpnia 2015

wegańskie lody z praliną słonecznikową, syropem kawowym i solą


Dawno dawno temu, redakcja pewnego magazynu filmowego wysłała mnie na festiwal do Wenecji. Oprócz galerii wielkich gwiazd miałam się wówczas okazję napatrzeć także na liczne zabytki oraz chyba jeszcze bardziej liczne rodzaje lodów. Włoskie lody wydały mi się równie ekscytujące, co wywiad z Douglasem, więc całe moje maleńkie, tużpodyplomowe kieszonkowe przeznaczyłam na wypróbowywanie dziesiątków, chyba wręcz setek różnych smaków. Bo to były czasy, kiedy jeszcze uwielbiałam lody. Potem ciążowe przygody tę moją miłość zmroziły tak, że w stanie hibernacji trwa do dziś. Ale wtedy byłam w raju... O mamo, jakież dobre lody! Te, o których mowa w niniejszym poście również. Pod warunkiem, że jest się miłośnikiem słodko-słonych połączeń smakowych. I kawy. My jesteśmy, więc te lody cieszą się u nas wielkim powodzeniem. Jeśli nie jesteście - pomińcie dodatek soli.
Przygotujmy:

na masę lodową:
500 ml śmietanki roślinnej
3 łyżki mleka roślinnego w proszku
5 łyżek cukru trzcinowego
łyżkę oleju
łyżeczkę cukru z wanilią
na pralinę słonecznikową:
200 g cukru
100 g ziaren słonecznika
dodatki:
różowa sól himalajska
syrop kawowy*

Przygotować pralinę: cukier równomiernie rozsypać na patelni i podgrzewać. Gdy zacznie nabierać jasnobursztynowej barwy, posypać pestkami, zamieszać, poruszając patelnią i wylać masę na lekko natłuszczoną blachę. Odstawić do zastygnięcia. Lody: Wszystkie składniki wymieszać w garnku i podgrzewać, mieszając, aż cukier się rozpuści. Odstawić do ostygnięcia, krótko zmiksować i albo zmrozić w maszynie, albo wstawić do zamrażarki i miksować chwilę co pół godziny. Pralinę pokruszyć malakserem lub uderzając wałkiem lub płaską stroną tłuczka. Do wstępnie zamrożonych lodów dodać 2-3 spore szczypty soli oraz 2-3 łyżki praliny i krótko przemieszać. Następnie wlać syrop kawowy (według upodobania, ja dałam tak mniej więcej kieliszek) i ponownie lekko przemieszać. Lody wstawić do zamrażarki do pełnego zamrożenia.

*używam domowego (wkrótce podam przepis), ale kupny z dobrym składem też będzie ok

7 komentarzy:

  1. O kurczę! Wpraszam się na lody! ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale one wyglądają! Na taki upał zbawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O takiego ze słonecznikiem to bym spróbowała chętnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam praliny słonecznikowej,dlatego więc porywam tego loda ze zdjęcia:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Lody, te prawdziwie włoskie (nie te kupowane z automatu "włoskie") kocham. Słodko-słone połączenia również. Myślę, że polubiłabym sie z tymi lodami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne lody, słodko słono muszą być fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!