sobota, 13 czerwca 2015

idealna konfitura z płatków róż


Do różanej konfitury przymierzałam się kilka razy. Korzystałam z różnych różanych przepisów - ucierających, obgotowujących, i za każdym razem to była jakaś kompletna poracha, zmieniająca aromatyczne płatki w sianowaty glut. W końcu stwierdziłam, że skoro tak, zrobię to po swojemu, najprościej i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Wyszło dokładnie to, czego oczekiwałam. Płatki zachowały swój cudowny aromat, a ja nie mogę powiedzieć, żebym się narobiła. Narobię się za to w Tłusty Czwartek, zawijając tę konfiturę w pyszne pączki.
Trzeba mieć:

płatki róż
cukier: 2-3* razy tyle, ile płatków
nieco wody
kilka kropel soku z cytryny (opcjonalnie, alergicy pomijają)

Z cukru i odrobiny wody ugotować jasny syrop, wrzucić do niego umyte płatki (ja nie obcinam białych części płatków) i gotować powoli, od czasu do czasu mieszając, aż płatki będą szkliste. Przełożyć do wyprażonego słoika i zakręcić.

*ilość cukru zależy od tego, czy lubimy bardziej, czy mniej słodkie, jak się zachowają płatki i jak długo konfitura ma "wytrzymać"

13 komentarzy:

  1. taka domowa konfitura to prawdziwy rarytas!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ją, ale jest taaaak słodka, że... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Co byś zaproponowała zamiast cukru? I skąd Twoim zdaniem najlepiej pozyskiwać płatki róż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam róże w ogrodzie, ale gdybym nie miała i mieszkała w centrum, to jeździłabym na obrzeża miasta i rwała płatki z takich krzaków, które leżą jak najdalej od wszelakiej komunikacji ;) Co zamiast cukru - nie wiem. Tutaj syrop, do którego wrzuca się płatki zatrzymuje ich aromat, nie wiem, co się stanie, jeśli płatki się ugotuje i posłodzi stewią, ale moje doświadczenia wskazują, że będzie sianowaty glut posłodzony stewią.

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o róże to mam kilka w ogródku i mi ich szkoda (oczywiście :), a co do cukru to o stewii nie myślałam akurat, nie odpowiada mi smakowo. Może coś płynnego? Będę musiała popróbować!

      Usuń
  4. Pamiętam z dzieciństwa:)zapach,smak...boski:)a płatki,zbieraliśmy z własnego krzaczka,lub od sąsiadów,którzy nie przetwarzali ich w żaden sposób.

    OdpowiedzUsuń
  5. mmm.... idealna do pączków <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mam ochotę zjeść cały słoik :D

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie takie prościzny są najlepsze, skorzystam z Twojego przepisu, jak gdzieś róże dopadnę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może zerwę te ,co mijam po drodze do szkoły ,w parku i będzie konfitura...

    OdpowiedzUsuń
  9. to już wiem po czyj przepis sięgnę :) buziaki

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!