sobota, 9 maja 2015

karmelówka aka przepalanka


Kiedyś miałam okazję być odpowiedzialną za zimny bufet, którego zadaniem było uświetnienie imprezy promującej regionalne przysmaki. Tak głupio się przechwalać, ale po niektóre potrawy ustawiały się kolejki, miałam też niemało żądań przepisu. Pokażę kiedyś te potrawy i desery na Smakołykach, bo choć część z nich jest dla NieAlergika, to są warte pokazania. Na przykład krem karmelowy. Krem ten nie byłby zapewne takim hitem, gdyby nie magiczny dodatek - chluścik karmelówki z niedużej, tradycyjnej wytwórni, której nazwy niestety nie zapamiętałam. Karmelówka, o której mówię była raczej likierem, a że ja nie przepadam za słodkimi napojami, to zrobiłam jej nieco lżejszą wersję. Karmelówka light spoko się nada do rzeczonego kremu, bo nie chodzi przecież o słodkość, jeno karmelowy posmaczek. No, niektórym, jeśli chodzi o nalewki, to zapewne chodzi jeszcze o coś innego, ale to już nie nasza sprawa.
Weźmy:

500 ml wody
400 ml spirytusu
4 łyżki cukru
łyżkę miodu*
½ laski wanilii

Cukier równomiernie rozsypać na patelni i podgrzewać, aż zrobi się z niego bardzo ciemny karmel. Wówczas błyskawicznie oraz bardzo ostrożnie wlać wodę. Dodać wanilię oraz miód, zagotować, zdjąć z ognia i mieszać, aż karmel całkowicie się rozpuści. Odstawić syrop do ostygnięcia, a następnie wymieszać ze spirytusem. Odstawić na tydzień, a po tym czasie przefiltrować przez filtr do kawy i przelać do butelki.

*przy alergii pomijamy, mamy wówczas klasyczną przepalankę, nieco bardziej płaską w smaku, ale też bardzo dobrą

6 komentarzy:

  1. O raju,ja wersję słodką,likierową kupuję od razu:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakowitości :) dobrze mieć taką na dodatki do deserów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowicie tu! :)

    afterglowpoint.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Klasyka zawsze w modzie, również w temacie alkoholi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm musi smakować bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moje smaki więc na pewno przypadłaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!