poniedziałek, 13 kwietnia 2015

zupa serowa dla NieAlergika


No cóż... Nie jest to fit-zupka, nie jest to też zupka dla alergików. Ale jest, niestety, wybitnie pyszna. Nie mam pojęcia, jak się ten przepis pojawił w moim kukbuku, w dodatku nie robię jej zbyt często, bo po pierwsze (jak już wspomniałam) nie sposób na niej schudnąć, a poza tym (jak również już wspomniałam) nie nadaje się dla alergików. Jednakowoż, gdy się już pojawia, to znika błyskawicznie, bo jest genialna. Warta wypróbowania, naprawdę. Robi się ją trochę na oko, więc proporcje składników potraktujcie raczej z jego przymrużeniem.
Należy mieć:

ok. 2 litry bulionu (warzywnego lub drobiowego, rzecz jasna domowego)
szklankę startego żółtego sera
kostkę sera topionego
mleko
gruby plaster wędzonego boczku*
małą cebulę
łyżkę mąki
mleko
sól, pieprz i chili - do smaku

Ser żółty zalać mlekiem - tylko żeby przykryło - i odstawić na godzinę. Boczek pokroić w kostkę i wysmażyć na suchej patelni, dodać posiekaną cebulę i razem przesmażać, aż cebula się zezłoci. Następnie oprószyć mąką i chwilę razem zasmażać. Do gorącego bulionu dodać ser topiony oraz żółty razem z mlekiem, w którym się moczył. Mieszając, powoli rozpuszczać sery, nie dopuszczając do zagotowania. Gdy sery się rozpuszczą, wrzucić boczek z cebulą, doprawić zupę i podawać z grzankami.

*zupa całkiem nieźle obędzie się bez boczku; zamiast niego można też ewentualnie dodać podsmażone resztki wędlin

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam! Ja dodaję zwykle 2-3 różne gatunki sera, wtedy smak jest doskonały:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomyślałam ,że ma milion kalorii ,więc zupa dla odważnych ,dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma bardzo ładny kolorek i zapewne jest smaczna,ale...mnie trochę odstrasza skład serków topionych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłaś w samo sedno mojego kulinarnego gustu :) Uwielbiam takie smakołyki! Szkoda tylko, że tak tuczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o matulu! Zupa z sera- no z tym to się jeszcze nie spotkałam.. jej kolor jest świetny, ale tak jak wspominasz: za dużo tez jej spożywać nie możemy.. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Propozycja smaczna i bardzo fotogeniczna :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety od dziś nie mogę się nią rozkoszować! okazało się, że mam uczulenie na nabiał :(

    OdpowiedzUsuń
  8. oj lubię takie kaloryczne zupki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna taka zupka. Szkoda, że akurat jestem na diecie, bo chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj wygląda rewelacyjnie! narobiłaś mi smaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. no fakt, z dietetyczną ma niewiele wspólnego:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż tutaj czuję jej zapach :D

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!