niedziela, 8 marca 2015

jak wytropić alergen


Szukanie pokarmowej przyczyny reakcji alergicznej, jak wiecie, proste nie jest. Testy u małych dzieci potrafią być niemiarodajne, wydaje się, że wszystko uczula, a reakcje pojawiają się "po niczym". To ostatnie to akurat kwestia typu reakcji, zależna od tego, czy jest ona szybka, czy tzw. opóźniona. Jednak zanim pogadamy o tropieniu alergenów w pokarmach, zajmiemy się kwestią picia. Alergik pić musi jak należy, bo dzięki temu jego organizm szybciej się oczyszcza. Druga sprawa - najlepiej, żeby pił tylko wodę. Woda przecież nie uczula, ha ha. No ale tutaj też nie jest łatwo. Mały alergik powinien dostawać wodę ze szklanych butelek. Plastik bowiem może mieć jakieś PBA czy inne świństwa. Ja wiem, taka woda jest droga. No cóż... na władze nie poradze, jak mawiał filmowy bohater. Jeśli nasz niemowlak jest alergikiem, to uczmy go popijania ze szklanek, albo wprost ze szklanej butelki. Niech z takich luksusów popija chociaż do trzeciego roku życia. Potem jego organizm się wzmocni i konfrontacja z plastikiem nie będzie mu taka straszna.
No to tyle w temacie wodnym.
Tropienie alergenu może się zakończyć sukcesem, o ile stosujemy dietę rotacyjną. Jeżeli alergen podawany jest codziennie, szanse maleją do zera. Zatem przede wszystkim na spokojnie, z dużą ostrożnością, ale i sporym parciem wprowadzajmy bezpieczne nowości. Oczywiście wszystko może uczulić, ale statystycznie dynia rzadziej uczula niż np.: pomidor. Czasem mamy "farta" i objawy pojawiają się wkrótce po podaniu uczulającego pokarmu, a czasem nie. Wtedy możemy się sposiłkować tzw. kwestionariuszem Patyski. To takie tabelki, które wypełnia się każdego dnia i po dwóch tygodniach możemy się im dokładnie przyjrzeć celem odnalezienia jakichś stałych. Zapisujmy w nim wszystko: co dziecko jadło, jak się zachowywało, jaki był stan skóry, wprowadzane nowości i tak dalej. Jeśli będziemy je sumiennie wypełniać, a potem wnikliwie studiować, to może się okazać, że zdobyliśmy cenne informacje. Na przykład zapisaliśmy, że tej i tej nocy dziecko nam źle spało. Sprawdźmy co jadło dzień-dwa wcześniej, może znajdziemy jakąś prawidłowość. A może nie było wtedy kąpane, albo było, ale w... czymś? A może wiąże się to z wizytą u kogoś? To taka zabawa
w detektywa czy analityka i łatwa nie jest, ale może przynieść rezultaty, więc warto się potrudzić. Ja dzielnie wypełniałam swój kwestionariusz i dzięki temu namierzyłam kilka alergenów. Wersja z linka jest wersją podstawową, ale możecie ją wzbogacić o inne tabelki, np. dotyczące zachowania, wyjątkowych sytuacji w ciągu dnia, informacji o pyleniu etc.
Powodzenia!

11 komentarzy:

  1. Ciekawy i przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skomplikowana sprawa, ale warto!

    OdpowiedzUsuń
  3. no to mnie na temat wody oświeciłaś! moi alergicy piją wodę głównie ale zazwyczaj te z plastiku :( czas to zmienić!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety to bardzo poważny problem. Ciężko i dziecko i czasem dorosłego zdiagnozować. Ja mam niby testy, ale mogę spokojnie jeść wiele z rzeczy które mnie uczulają, natomiast wiem ( po 16 latach ) których nie mogę połączyć bo wtedy jest dramat.
    Najgorzej z dziećmi u nich cuda się dzieją. Na szczęście jeżeli trafi się w doświadczonego alergologa to czasem z objawy mogą pomóc we właściwej interpretacji testów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najgorsze jest tropienie alergenu, kiedy karmi się piersią. Pamiętam swoją ścisłą dietę, kiedy synek miał 2 tygodnie wyeliminowałam mleko, jajka, cytrusy, orzechy, kakao, pomidory, nie mając gwarancji, że to pomoże. Na szczęście syn jako 10 latek nie jest na nic uczulony, przynajmniej jeśli chodzi o żywność....

    OdpowiedzUsuń
  6. z alergiami to przekichane.. raz może wystąpić po marchewce, a na drugi dzień można zjeść kilo i nic człowiekowi nie będzie.. ech..
    przydatny post bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy gdzieś mogę dorwać kwestionariusz Patyski? :D Bo niestety link w tekście nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholercia, no tak, to była strona koleżanki, już nie działa. A ja nie mam już chyba tego dokumentu... Sprawdzę i dam znać.

      Usuń
    2. I jak, znalazł się czy muszę sama wykombinować? ;-)

      Usuń
    3. Nie, ale znalazłam to:
      http://forum.gazeta.pl/forum/w,578,18541109,18541109,kochamWas_ale_o_kwestionariuszu_.html

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!