czwartek, 22 stycznia 2015

wołowina teriyaki z sobą


Zaczytuję się Murakamim. Sama nie wiem, dlaczego, bo znam lepsze dokonania literackie. No ale akuracik proza Japończyka najwyraźniej wyjątkowo przypadła mi do gustu. Może dlatego, że jest po prostu fajna, a może dlatego, że jest w niej często o jedzeniu. Takim zwykłym, przygotowywanym w domu, na szybko. Jak na przykład taka wołowina. Bardzo mi smakuje, w dodatku nad miską teriyaki (albo talerzem sushi) zawsze rozmarzam się ciutkę. Marzę tak sobie o wycieczce do Tokio, po prostu. I wciągam tę sobę, i marzę...
PS. Wybaczcie, że bez zdjęcia, podmienię następnym razem. Chociaż sama nie wiem, czy warto, bo to nie jest danie, które by Patyska potrafiła sfotografować.
Należy mieć:

500 g lekko zmrożonej wołowiny przedniej jakości
dużego pora
marynata teriyaki
paprykę (opcjonalnie)
kilka łyżek prażonego sezam do posypania
olej
makaron soba (2-3 wiązki)
prażony sezam do posypania

Wołowinę pokroić w cieniuteńkie plastry (ok. 2 mm), a pora na skośne plasterki grubości ok. 0,5 cm. Mięso zalać marynatą i odstawić na godzinę. Następnie podsmażyć, udusić i odparować. Dodać pora oraz ewentualnie pokrojoną w paski paprykę, podsmażać razem, często mieszając. Makaron przygotować według przepisu na opakowaniu, a następnie dodać do mięsa, wymieszać i chwilę razem przesmażać. Podawać posypane prażonym sezamem. Równie dobrze, a może i lepiej, smakuje odgrzane.

9 komentarzy:

  1. Taka wołowinka z sobą to połączenie idealne choć niekoniecznie fotogeniczne to fakt! ja rozmarzyłam się i bym zjadała nawet na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. E tam ,na pewno potrafisz ,ciekawe danie ,nieznane moim kubkom smakowym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z sobą to ja zabieram wszystko ;) Pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe danie, chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widuje makaron soba tu i tam, ale nigdy nie mialam odwagi go kupic...
    Chyba trzeba bedzie nadrobic zaleglosci!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie dania, daj znać jak będziesz robić następbym razem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Sądząc po składnikach na pewno smakowało rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nowe składniki,wogóle się na nich nie znam,nie widziałam,nie słyszałam...a zdjęcie oryginalne,ja bym osobiście nie zamieniała,niech wyobraźnia zadziała tym razem:)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!