poniedziałek, 15 grudnia 2014

Dobreryby.pl i jesiotr w granacie


Może pamiętacie, jak na FB pytałam Was niedawno, gdzie w Warszawie mogę kupić dobrą rybę. Bardzo dziękuję za podpowiedzi! Oprócz podpowiedzi dostałam też prezent - świeżuteńkie i smakowite filety z jesiotra od sklepu Dobreryby.pl. Lubię takie niespodzianki, oj lubię!


Dobreryby.pl kojarzyłam, bo zaintrygowała mnie sprzedaż świeżych ryb przez internet. Poza tym ryby sprzedawane w tym sklepie pochodzą z Borów Tucholskich. Mają certyfikat jakości "Ryby mają głos", są karmione porządnymi, naturalnymi paszami (pszenżytem i ekogranulatem, badanymi na obecność skażenia np. pleśniami), rybki mają dużą przestrzeń życiową, a w hodowli stosowane są probiotyki. Żyć nie umierać takim rybkom, ale cóż... Najlepiej sami wejdźcie na Dobreryby.pl i sobie poczytajcie.

W każdym razie przyjechały do mnie filety z jesiotra. Fantastycznie opakowane - w pudle ze styropianu, na lodzie, owinięte w folię bąbelkową. Sądząc po stanie lodu, długo nie jechały, poza tym ryby z tego sklepu mają tylko 24 godziny, by od połowu znaleźć się w domu klienta. Mięso było sprężyste, a zapach jak należy - znaczy się, ryba świeżutka. I przepyszna, ale o tym nieco później.

Ponieważ jakość dostawy od A do Z była znakomita, postanowiłam zostać klientem sklepu. Weszłam na stronę, najpierw żeby się porozglądać. Strona w porządku, czytelna i przyjemna wizualnie. Troszkę mi się nie spodobało, że zakupy wymagają rejestracji, no ale cóż, trudno, jak mus to mus. Potem już same zakupy i płatność on line trwają chwilkę i są bardzo sprawnie pomyślane. Cena wysyłki nie jest niska, ale wierzcie mi, opłaca się, ryby są świetne, a do rybnego samochodem nie będzie wielce taniej, jak mniemam.
Podsumowując - w Dobrychrybach.pl będę nabywać dobre ryby. A teraz przejdźmy do jesiotra. Ponieważ jest to ryba znakomita w smaku, więc nie wymaga wydziwiania. Usmażyłam go i podałam po gruzińsku: z sosem z granatów. Prościej się nie da. Paluszki lizać!
Weźmy:

500-600 g filetów z jesiotra
sól i pieprz
mąka (może być bezglutenowa)
olej do smażenia
oraz:
1/2 szklanki sosu z granatów*

Rybę podzielić na porcje (4-5), zdjąć skórę. Posolić, popieprzyć, lekko osypać mąką. Wrzucić na rozgrzaną patelnię, zmniejszyć ogień i smażyć powoli z obu stron, po ok. 10 minut z każdej. Usmażoną rybę wyłożyć na półmisek, polać sosem i podawać.


*sos z granatów to nie sok z granatów: ten pierwszy jest gęsty, drugi - jak sok; ale można użyć soku właśnie (szklankę) i zredukować go na dość dużym ogniu

11 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze, że jesiotra jeszcze nie jadłam. Wygląda doskonale z tym sosikiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świeża rybka...mmmmarzenie:)jesiotra nie jadłam więc tym bardziej kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ten sklep, również polecam :D A jesiotra jeszcze nie miałam okazji spróbować, wygląda smacznie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ten sos! Sklepu nie znałam, chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boska rybka, mam ochotę rzucić się na ten talerz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne danie, chociaż za rybami nie przepadam, to chętnie bym spróbował :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie to jesiotra jadłam tylko raz. Ryby uwielbiam i chętnie zjem po gruzińsku:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe kolory na talerzu!! Od razu mam ochotę zjeść taką rybkę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Halo! Teoretycy!
    Czy ktoś z Was zmierzył się z łuskami i pancernym grzbietem jesiotra? Chyba nie, bo Wy tylko o finale całej sprawy. A ja właśnie próbuję sprawić takiego 2-kg i wpadam w panikę, bo to chyba niewykonalne. Moja ryba miała być na parze gotowana i podana w całości na długim półmisku. Czy to się uda? Zaczynam wątpić. Moźe ktoś zna sposób na ten pancerz.
    Pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halo Jolu!
      Jesiotr pieczony w całości ma być pieczony w całości, łuski, wszystko zostaje, bo dzięki temu będzie soczysty. Tylko dobrze obmyć ze śluzu i do piekarnika.

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!