sobota, 2 sierpnia 2014

malinówka, nalewka malinowa


Na "długie złe miesiące" należy zaopatrzyć się w różne rozgrzewające i smakowite specyfiki. W związku z tym z malin nawarzyłam soku z malin (dla małoletnich) i nalewki (dla pełnoletnich). Maliny - owoc sezonowy oraz nietrwały, dlatego kto jeszcze nie zrobił, niechaj zagęszcza ruchy. A maruderzy niech się nie przejmują - malinówka równie przednia wychodzi z malin mrożonych. Polecam także domową cassis, czyli nalewkę z czarnej porzeczki - jest równie pyszna i zdrowa.
Trzeba mieć:

500 g malin
500 ml 70% alkoholu
200 ml cukru
50 ml wody

Wsypać maliny do słoja, zalać alkoholem, zamknąć i odstawić na 2 tygodnie w ciemne miejsce. Zlać płyn, a maliny odcisnąć np. w tetrowej pieluszce. Sok z wyciśniętych malin wlać do nastawu razem z syropem przygotowanym z wody i cukru. Odstawić w chłodne miejsce na co najmniej miesiąc, a następnie rozlać nalewkę do butelek.

Nalewki i wina domowe II edycja

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię maliny , muszę sobie ogródek z malinami zorganizować ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Na zimowe wieczory będzie jak znalazł do herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na te długie, złe miesiące, jak trafnie nazwałaś to rzeczywiście złoty napój. Piękny kolor, aż kusi, żeby zrobić taką nalewkę. Przyznam się, że nie robiłam nalewek. Ale kto wie, zachęcona takim przepisem....

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak na jesienne i zimowe wieczory nalewka z malin idealna,a robiona cud,miód,malina;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Malinówka i pigwówka to najlepsze nalewki , mniam

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam :) Muszę sobie zrobić na zimę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym z nią nie czekała aż do zimy ,mmm,pyszna.

    OdpowiedzUsuń
  8. czy ktoś wypróbował przepis?, bo wszyscy komentują tylko nie wiadomo co?

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!