poniedziałek, 2 czerwca 2014

łosoś w maku


Startujemy z przepisami na "bomby wapniowe". Dziś nasza ulubiona, czyli łosoś smażony w panierce z maku. Danie proste jak nie powiem co (bo nie wypada) i pyszne, a w dodatku ciekawie wygląda. Nie podam źródła przepisu, no bo tyle tego w sieci... Więcej niż łososi może nawet. A konkretnie, to natalkowy mnie zauroczył.
Trzeba przygotować:

filety z łososia (bez skóry i ości, po ok. 100 g na osobę)
mak niebieski
sól i pieprz
sok z cytryny (alergicy pomijają)
masło klarowane, oliwa lub olej do smażenia

Filety pokroić w paski o szerokości ok. 3-4 cm. Mięso umyć, osuszyć, ewentualnie skropić sokiem z cytryny. Posolić i popieprzyć i odstawić na pół godziny w chłodne miejsce. Wysypać cienką warstwę maku na deskę do krojenia i panierować w nim rybę. Smażyć na rozgrzanym oleju po 5 minut z obu stron.

9 komentarzy:

  1. Łosoś z makiem? Zaskakujące połączenie! Koniecznie muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Wygląda mega apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie zjadłabym porcję takiego łososia w maku na obiad :D super!

    OdpowiedzUsuń
  4. No to teraz mnie zaskoczyłaś tym łososiem, pozytywnie oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypróbowałam kiedyś i potwierdzam - świetny patent :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba taki łosoś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spotkałam się z takim połączeniem, ale nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam łososia :) Takiego jeszcze nie jadłam, ale chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!