wtorek, 13 maja 2014

moskole


Jeśli jeszcze nie macie dość bidniutkich przepisów ze starego kukbuka alergika, to dziś pokażę Wam fajne placki z ziemniaków i mąki, znane na naszym pięknym Podhalu jako moskole. To są placki z mąką pszenną/orkiszową,
a zatem z glutenem. Jak będziecie grzeczni, to wyciągnę przepis na dodole, czyli węgierskie kluchy bezglutenowe. Wracając do moskoli - należy je długo i powoli smażyć na suchej patelni, podawać z jakimś fajnym sosem i nieszczególnie przejmować się gramami podanymi w przepisie: mąki ma być mniej więcej 1 część na 5 części ziemniaków.

ok. 500 g ziemniaków
ok. 100 g mąki

Ziemniaki obrać, wrzucić na osolony wrzątek i ugotować do miękkości. Odcedzić, odparować i całkowicie wystudzić. Dobrze rozgnieść tłuczkiem do ziemniaków lub widelcem i wymieszać z mąką. Wyrobić rękami ciasto i uformować z niego placuszki o grubości 1-1,5 cm. Kłaść placki na rozgrzaną, suchą patelnię teflonową i smażyć ok 8-10 minut z każdej strony na niezbyt dużym ogniu, by się nie przypaliły. Podawać z ulubionym sosem.

12 komentarzy:

  1. Proste i przepyszne - takie uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zostaną mi ziemniaki z obiadu na na następny dzień podaje je ponownie na obiad ale w formie kotlecików :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny przepis. Na pewno wypróbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny przepis! Wiesz, nie znałam zupełnie moskoli! Ale chętnie przetestuję, no i skoro nie trzeba wszystkiego ważyć z aptekarską dokładnością, to dla mnie jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbiedniejsze bieda placki były z mąki owsianej. Na Podhalu rosyjscy jeńcy z I wojny światowej piekli je na kawałku blachy na ognisku (skąd oni mieli kawałek blachy?). Stąd też nazwa moskole. Owsiana jest prawie bezglutenowa ;). Inna sprawa, że mi bardziej smakują moskole z mąką pszenną. Takie jak Twoje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo jaki fajny pomysł! Muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jadłam kiedyś w jakiejś karczmie na Podhalu i mi bardzo smakowały, wzięłam nawet przepis, ale dotąd nie zrobiłam, chyba teraz się skuszę, bo mi zapachniały Twoje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. oooo takie ciekawostki to ja lubię , chyba mus zrobić

    OdpowiedzUsuń
  9. My zawsze jesteśmy grzeczni. Same anielice i aniołki ;-) A moskole to ciekawy przepis. Jeszcze o nich nie słyszałam, aż do dzisiaj. Zaciekawiłaś mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że jestem wystarczająco grzeczna i zasłużę na bezglutenowy przepis. :) Co zaś do Moskali to zawsze myślałam, że to całkiem ktoś inny i że idzie przez wieś. :)))

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!