środa, 2 kwietnia 2014

Wielkanoc alergika - porady&menu


Wielkanoc. Gdzie nie spojrzeć, wszędzie jaja... Biedni alergicy. Ale spoko, zaraz wymyślimy jakieś pyszności na wielkanocną biesiadę alergika. A może przyda Wam się garstka porad, jak bezpiecznie przejść przez święta, których głównym bohaterem kulinarnym jest jajko? Po pierwsze: na wielkanocnie zastawionym stole jajka postawmy tak, by nie budziły sensacji - przykryte na przykład. Niech się NieAlergicy dyskretnie nimi częstują. No bo całkowita eliminacja jaj z wielkanocnego stołu to nie jest godne rozwiązanie. Po drugie: każdy alergik ma prawo do jajka, a zatem kupmy kolorowe, plastikowe czy metalowe jajka-niespodzianki i podmieńmy ich ewentualnie niepożądaną zawartość na coś, co alergika ucieszy, ale nie zabije, np. drobne bezpieczne słodycze albo zabaweczki. Jeśli chodzi o koszyczek, to zróbcie go wspólnie i sumiennie przyłóżcie się do zdobienia pisanek, okraszając tę jakże sympatyczną czynność pełnymi optymizmu opowiastkami, o tym, że pewnie w czasie następnych świąt to już te pisanki będziemy mogli wszyscy jeść. A może też nawet czekoladę czy sernik? Wróćmy do wielkanocnego menu. Potrawy przygotowane z myślą o alergikach wcale nie są obrzydliwe, a zatem czemu nie poczęstować nimi NieAlergików. Rozumiem, że mazurka kajmakowego nic nie zastąpi, ale sorry, biesiadnicy musza pójść na jakiś kompromis. Oto przykładowe menu na Wielkanocne Śniadanie dla alergików:

micha wędlin (po przepisy zapraszam tutaj)
pasztet (ten lub ten na przykład)
sos "tatarski" na bazie wegańskiego majonezu (z korniszonami, grzybkami, cebulką, koperkiem, szczypiorkiem i odrobiną musztardy)
sałatka jarzynowa z wegańskim majonezem
lekka sałatka (miks sałat i kiełków plus ewentualnie ogórek czy papryka z winegretem)
chleb, domowy oczywiście (tutaj różne do wyboru)
masło z awokado
chrzan (sprawdzajcie etykiety, nie może mieć dodatku mleka, śmietany etc.)
baba drożdżowa (przepis w książce)
sernik bez sera (przepis z mojej książki)

Czyli nie jest źle, prawda?
Obiady wielkanocne u nas nie są szczególnie wyszukane, zazwyczaj nie ma zupy, jest za to pieczeń (kaczka, gęś) z lekką sałatką, no bo śniadanie jest tak obfite, że jemy obiad na kolację. Dobrze, że nie kolację na śniadanie :D

7 komentarzy:

  1. :) Mój niespełna roczny Synek ma alergię na jajka i już się zastanawiałam jak będą wyglądały tegoroczne Święta Wielkanocne (w sensie co postawić na stół). Widzę, że nie będzie źle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie, właśnie. My też te nieszczęsne jaja zwykle traktujemy zabawowo-malujemy po nich czym się da , świetnie się farby witrażowe sprawdzają i różne brokaty z klejem w sztyfcie. Potem do koszyka i wszyscy wiedzą , że to dekoracja. Ci co mogą zjadają bez robienia sensacji. Chociaż ci mali co nie mogą to nawet ich nie ciągnie (organizm sam wie , że po tym mu źle ). Gorzej z ciastami , ale teraz to już mamy tyle fajnych przepisów , że nawet babcię udało się przekonać do nich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Menu bez jajek może być bogate

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że ani ja ani nikt w rodzinie nie ma alergii na jaja. Ale i tak chętnie skorzystam z kilku podpowiedzi z Twojej listy potraw wielkanocnych. Odmiana przyda się każdemu

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie szczęście że mogę jeść jajka... ciężko mi, by było przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne zestawienie :) już nie mogę doczekać się Świąt !

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!