wtorek, 1 kwietnia 2014

Patyska szefem kuchni!


Kochani, to niesamowite! Aplikując nawet nie marzyłam o tym, że ktokolwiek przejrzy moje dokumenty. No, ale pomarzyć każdemu wolno :) A tu taka niespodzianka! Z wielką przyjemnością pragnę Was poinformować, że od czerwca będę chefem w sławnej wegańskiej restauracji "Texas Ranger" w Dallas! Jestem taka szczęśliwa! Inaugurację mojego szefowania uświetni pokaz wspólnego gotowania z samym Chuckiem Norrisem. Mam nadzieję, że dostanę autograf. Tak się spełnia amerykański sen! Ale nie martwcie się, na blogu nadal będą się pojawiały przepisy - podpisując kontrakt, zażądałam, by mój blog był prowadzony przez Zacka Prozacka, najsłynniejszego amerykańskiego blogera kulinarnego. Zack stwierdził, że to dla niego zaszczyt i zatrudnił polskiego tłumacza. Na pewno będzie dla Was wymyślał mnóstwo pyszności!
No, to życzcie mi powodzenia, a ja tymczasem lecę teraz do Paryża przymierzyć diorowski fartuch.

17 komentarzy:

  1. Gdyby nie data to bym gratulowała, zwłaszcza współpracy z Zackiem Prozackiem! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha, Agnieszka - dzięki za Twój komentarz, który rozjaśnił mi umysł. Patyska, myślałam że do wariatkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mnie nie Patyska nie znielubi :]. Ale początkowo aż do Zacka Prozacka też się wkręciłam, łyknęłam nawet Chucka Norrisa ;).

      Usuń
  3. Tak czytam i czytam, trochę się zdziwiłam i nagle mnie olśniło :D dobre!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mi się humor poprawił. Dzięki :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobre:) Oczywiście życzę powodzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż, pękam z zazdrości..., że taki genialny pomysł miałaś ;-) i powodzenia oczywiście życzę na obczyźnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Och wiesz że w pierwszej chwili uwierzyłam :) Gratuluję kreatywności :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bosz, po co Ci diorowski fartuch? Chyba, że jakieś super fajne mają, a ja o tym nie wiem. Albo to pretekst by zahaczyć o Paryż. W każdym razie szukam biletów i pakuję się. Zamierzam Cię odwiedzić w tym Dallas :).

    OdpowiedzUsuń
  9. To niemożliwe, ponieważ Chuck Noris przyjął już pracę jako barista. Będzie mielił kawę zębami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dowcipas z Ciebie i to konkretny! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. No to popatrz ciekawy zbieg okoliczności ja tez tam jadę tylko jako praczka kraciastych obrusów

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha, miłego wieczoru Primaaprilisowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Padłam! Ale najbardziej zazdroszczę fartucha! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. To był oczywiście żarcik primaaprilisowy, mam nadzieję, że Was trochę rozbawiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. w pierwszej chwili uwierzyłam i się zmartwiłam :(
    że będziesz daleko i o nas zapomnisz :)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!