czwartek, 5 grudnia 2013

pieczony filet rybny z sosem ogórkowym i kawiorem


Jeszcze jeden efekt warsztatów z Siemensem. Nieszczególnie w moim smaku (tzn. sos, bo ryba i kawior super), ale inni uczestnicy byli zachwyceni. Ja po prostu nie przepadam za sosami do ryb i tyle. Wiem, że rybka lubi pływać, ale w czym innym, niż sos ;) W oryginalnym przepisie jest mowa o dorszu, ale my przygotowaliśmy łososia. Bardzo łatwo zrobić wersję dla alergików: zamieniamy śmietanę na roślinną, pomijamy masło i możemy cieszyć się rybką z ogórkowym sosem.
Trzeba mieć:

4 filety po ok. 180 g z dorsza bez skóry (ewentualnie łososia, ale ze skórą)
100 g czerwonego kawioru
na marynatę:
4 łyżki oleju rzepakowego
kilka gałązek świeżego koperku oraz pietruszki
4 ząbki pokrojonego w plastry czosnku
sól morską, grubo mielony czarny pieprz - do smaku
na sos ogórkowy:
4 łyżki oleju rzepakowego
2 łyżki masła (alergicy pomijają)
2 pokrojone w kostkę szalotki
4 obrane, oczyszczone i pokrojone w kostkę ogórki kiszone
szklankę bulionu drobiowego
szklankę śmietany kremówki 36% (dla alergików np. owsiana)
mały pęczek koperku
sól morską, cukier, biały pieprz - do smaku

Wszystkie składniki marynaty dokładnie wymieszać. Umyte i osuszone filety z dorsza natrzeć marynatą
i odstawić na 1-2 godziny do lodówki. Na oliwie z masłem podsmażyć cebulę i ogórki przez około 5 minut, często mieszając. Następnie wlać bulion oraz śmietanę i gotować do momentu odparowania wody, doprawiając w trakcie do smaku. Przed podaniem do sosu dodać świeżo siekany koperek. Zamarynowaną rybę piec 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C. Upieczonego dorsza podawać z aromatycznym sosem i łyżką czerwonego kawioru.

13 komentarzy:

  1. Ja ogólnie jadam mało ryb, stąd nie wiem, czy wolę z sosem, czy bez :) Ale przyznam, że sos ogórkowy bardzo mnie intryguje. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiem, ale rybki zdrowe, warto jeść :)

      Usuń
  2. Cóż za ciekawa propozycja! Nigdy dotąd nie spotkałam się z sosem ogórkowym, ale wiem, że z chęcią bym go spróbowała. Zwłaszcza, jeśli gościłby w towarzystwie jednej z moich ulubionych ryb.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja myślę, że to moje smaki. Chętnie bym zjadła taką rybkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tego połączenia:-) ostatnio mam ochotę na łososia, ale nie mialam na niego ponysłu. Twój wygląda smakowicie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie mój, wspólnie go na warsztatach pichciliśmy. Obierałam szalotki :)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcie :) Zjadłabym taką rybkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Samo zdrowie i dużo omega-3! :) Zarówno w rybce jak i oleju rzepakowym.

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!