sobota, 10 sierpnia 2013

dzienne menu bez pszenicy

Wpis powstał specjalnie na potrzeby akcji "Menu bez pszenicy". Akcja bardzo mi się podoba i jest bliska memu sercu, bo ostatnio ograniczamy pszenicę. Koralina wykluczyła też mięso, ryby i żelatynę, a ja dodatkowo wykluczam najcięższe alergeny - nabiał, chemię, soję, kakao, cytrusy, orzechy i miód. No to co jeść?, zapytacie. Spoko. Zaraz zobaczycie, że wbrew pozorom, można sobie smakowicie i zdrowo pojeść, mając nawet spore ograniczenia dietetyczne :)

ŚNIADANIE
domowe, bezglutenowe płatki z mlekiem ryżowym



II ŚNIADANIE
pieczone owoce



OBIAD
zupa z soczewicy



leczo z ryżem



DESER
lody kokos-mango bez cukru



PODWIECZOREK
szarlotka sypana



KOLACJA
wafle ryżowe z pasztetem z ciecierzycy pieczonym w słoiku (piekąc pasztet w słoiku nie ma potrzeby użycia bułki tartej) i świeżymi ogórkami.


11 komentarzy:

  1. A ja dopiero teraz widzę pieczone owoce i te lody!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne , menu , Patrycja ,a tak dokładniej jak pieczesz ten pasztet w słoiku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, dzięki! Pasztet piekę w 175 stopniach (z termoobiegiem), ok. 20 minut, w niedużych słoiczkach wysmarowanych olejem. Jak słoiczki większe, to trzeba ciut dłużej.
      Tutaj piekłam mięsny w słoikach:
      http://www.smakolykialergika.pl/2013/03/pasztet-drobiowo-grzybowy-pieczony-w.html

      Usuń
    2. o dziękuję , poczytam i sobie upiekę wegetariański :)w słoju

      Usuń
  3. Jak się chce to się da ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały dzionek! I szarlotka nawet! Pięknie:) Może uda Ci sie przygotować jeszcze jeden dzień do akcji? Byłoby super, bo widzę, że masz dryg do "ograniczony" diet które wcale nie są w Twoim wydaniu ograniczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koralino, dziękuję! Jeden na pewno, a jeśli pozwolisz, to może i więcej się uda ;)
      Przy okazji przepraszam za przekręcenie liter w nicku.

      Usuń
  5. Po przeanalizowaniu mojego dzisiejszego menu doszłam do wniosku, że każdy posiłek zawierał pszenicę w jakiejś postaci. Nie zdawałam sobie sprawy. Bardzo fajny jadłospis zaproponowałaś. Jestem fanką tych lodów :-) a pasztet polecam wszystkim, bo jest pyszny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod wrażeniem. Z odrobiną wyobraźni można normalnie żyć z uczuleniem na pszenicę (ja je mam, na szczęście bardzo słabe i sobie na nią pozwalam...). Takie menu przyjęłabym jednak z radością :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie menu, to zdecydowanie full wypas!

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!