wtorek, 2 lipca 2013

kiś loren ;) dla NieAlergika


Czyli bida-tarta, ale bardzo smaczna, z resztek. Niestety, dla NieAlergika. Nie lubię marnować jedzenia, więc jak widzę, że coś się "nie zjada" lub że w najbliższym czasie "nie pójdzie", to wrzucam do zamrażarki. Następnie nadchodzi moja cykliczna, sprzątaniowa idee fixe i wtedy wyciągam. Jak znalazł! Tarta jest konkretna, dlatego najlepiej podać ją z michą sałaty z winegretem.
Należy mieć:

gotowe ciasto fancuskie
małe pętko dobrej kiełbasy (lub trochę boczku czy wędliny)
cebulę
pół szklanki śmietany
2 jajka
ok. szklanki serów żółtych pokrojonych w kosteczkę
sól, pieprz, gałkę muszkatołową, czosnek granulowany
łyżkę smalcu (lub innego tłuszczu)

Kiełbasę pokroić w słupki, cebulę w ćwierćplasterki i podsmażyć razem na smalcu. Śmietanę dobrze wymieszać z jajkami i doprawić do smaku. Ciasto ułożyć na wyłożoną papierem do pieczenia formę do tarty. Ciasto ponakłuwać, posypać kiełbasą z cebulą, serem, a następnie polać sosem jajecznym. Tartę wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (termoobieg, dolne dogrzewanie) i piec ok. 20 minut.

28 komentarzy:

  1. A ja uwielbiam takie resztkowe jedzenie. Tarty, makarony z wszystkim i niczym. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to dobre jest, jak się umie zrobić ;)

      Usuń
  2. Lubię "sprzątające" dania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy są takie dobre, bo "niemarnujące"? ;)

      Usuń
  3. Mmm! Zjadłabym! Uwielbiam takie sprzątaninowe jedzonko :)I podzielam ideę gospodarności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) I jeszcze lokalność też mi, że tak się wyrażę, leży na sercu. Jak tak dalej pójdzie, to założę jakąś organizację ;)

      Usuń
  4. Ja nie lubię czytać,ze ktoś coś z resztek zrobił,tylko ,ze to najsmaczniejsza rzecz w czyimś domu,wtedy smaczniej się je,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie lubię marnować jedzenia i takie dania są idealne na zagospodarowanie większości różności ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. takie resztkowe nieraz najlepsze! widać, że było pysznie :) a to najważniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie będę ściemniać, tylko ten kawałek uratowałam do zdjęcia...

      Usuń
  7. Ja tez nie lubie marnowania jedzenia. Takie sprzataniowe tarty sa super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie danka, mniam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. eee nie taka bida , ja robię prawdziwa bidę bez kiełbasy :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha, no faktycznie, z kieLbachą wypas ;)

      Usuń
  10. fajny pomysł ;) Też kiedyś podobną robiłam :) Szkoda tylko, że nie w wersji tartaletek, przepis miałby szansę na książkę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tartaletki też pozwolę sobie dodać, może nawet niejedne ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  11. Kisz niczego sobie :) Bardzo apetyczny! Zjadłabym ten kawałek co został na focie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ci zaraz dam "kisz"! ;D
      To przy następnej wpadaj na wyżerkę :)

      Usuń
  12. Świetna tarta, robiłam kiedyś bardzo podobną z serem brie.

    Zapraszam na konkurs:
    http://jestsmak.blogspot.com/2013/07/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, z przyjemnością wezmę udział!

      Usuń
  13. tarta jest konkretna widzę :)
    dla mnie wypas nie bida żadna

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!