wtorek, 18 czerwca 2013

płatki śniadaniowe z opcją bezglutenową


Granola jest super, ale małe ząbki wolą chrupać coś delikatniejszego. No dobra, to niech chrupią, byle nie przysmaki ogólnodostępne w sklepach. Powiem Wam, żem strachała się okrutnie, czy aby wyjdzie... Ale udało się - płatki wyszły pyszne, zdumiewająco chrupiące, delikatne. Do zrobienia sobie domowych neskłików można użyć zbóż bezglutenowych i ucieszyć małego (oraz dużego) bezglutka. Nawet w sklepie u nas na zadupiu jest pełen wybór "dmuchanych" zbóż, więc chyba nie ma się co martwić o dostępność składników.
Trzeba mieć:

3 szklanki dowolnych preparowanych zbóż (dałam ryż, orkisz i jagła)
kilka łyżek miodu z mniszka lub dowolnego syropu, słodu czy melasy - do smaku*
łyżkę karobu

Niedużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia (lub użyć blachy z powłoką nieprzywierającą). Na papier wysypać zboża, posypać je karobem i wymieszać, a następnie polać miodem i bardzo dokładnie wymieszać. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 stopni i piec, mieszając co 3-4 minuty, przez ok. 15 minut.

*dodając miód, używam 4 łyżek, syrop klonowy - 6 łyżek

27 komentarzy:

  1. Fajny pomysł, na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama bym zjadła, a bezglutem nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre są, będę robić, może jeszcze jakieś suszonki dorzucę...

      Usuń
  3. Podejrzewam, że takie płatki nie dotrwałyby u mnie do śniadania, ja tak lubię ryż preparowany na słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, zrobię! Ja dodaję rozpuszczone masło lub kokos i robię batoniki (bez pieczenia) - u nas to hit, ale granola jest bez tłuszczu, więc to jeszcze zdrowsza opcja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Batoniki, mówisz... zaraz poszukam. My robimy sobie batoniki, ale musli, takie konkretne. Też możemy już masło, to muszę spróbować Twoich :)

      Usuń
  5. Super pomysł! Gratuluję udanego eksperymentu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kuleczki radości , takie malutkie uśmieszki

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda profi! Mniam, mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Profi? Nie słyszałam... czyżby slang młodzieżowy? To mam nadzieję, że to nic złego ;)
      Dzięki, OSko!

      Usuń
    2. Oczywiście, że nic złego: profesjonalnie:) Moja córka powiedziałaby, że "jak kupowane", a w jej ustach to najwyższy komplement. A największym komplementem jeśli coś smacznego ugotuję, to jest "prawie takie jak w przedszkolu". Można się zniechęcić, co?

      Usuń
    3. Ja juz jestem po 30tce, a moja mama do tej pory wspomina jak jej mowilam, ze "prawie takie jak w przedszkolu" i że chce takie kolteciki mielone jak w przedszkolu itp itd.

      Przy czym te mielone w przedszkolu to prawie miesa nie mialy...z oszczednosci byla przewaga bulki tartej ;)

      Usuń
  8. Doskonały pomysł! Muszę spróbować dodać do granoli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, i daj znać jak poszło ;)
      Dzięki, Nati!

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł! Mój młody miałby pyszne i zdrowsze niż te kupne chrupaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo dobre, Justinko, dzieciom smakuje. I na pewno zdrowsze niż sklepowe, o to nietrudno ;)

      Usuń
  11. Super pomysł i o wiele zdrowszy :-) ważne, że mniej cukru, bo czasem mam wrażenie, że sklepowe granole składają się tylko z cukru ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukru może być nic, jak dodasz np. syrop z agawy :)

      Usuń
  12. ależ ja lubię dmuchana grykę i wszystkie takie dmuchanki! ta mieszanka mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. orkisz nie jest bezglutenowy, ale ma go za to owiele mniej niż przenica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam, że orkisz jest bezglutenowy, napisałam, że do opcji bezglutenowej trzeba sobie użyć bezglutenowych zbóż ekspandowanych :)

      Usuń
  14. takie śniadanko to sama przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!