wtorek, 14 maja 2013

kavova pavlova ;)


Mój ulubiony przepis na utylizację białek. Bo smakowity, błyskawiczny i na oko. Czasem nawet nie chce mi się śmietany ubijać, wlewam więc ją do syfonu i fru. Sorry za zdjęcie, ale to wszystko, co uratowałam - laska ma powodzenie! Najfajniejsza jest beza - biała, ale po bokach lekko złota, a w środku nieco ciągnąca niczym pańska skórka. Niom.
Trzeba mieć:

białka (bardzo zimne i najlepiej tygodniowe)
cukier zwykły
szczyptę soli
śmietanę do ubijania np. 30%
cukier puder
kawa rozpuszczalna (ja lubię Jacobs Cronat Gold, czy coś takiego)

Białka ubić ze szczyptą soli, najlepiej mikserem, na sztywno. Dodać cukier - w ilości mniej więcej od 1/2 do 2/3 objętości białek. Ubijać dalej, aż masa będzie sztywna i lśniąca. Przełożyć na papier do pieczenia, uformować i suszyć w uchylonym piekarniku: 1,5-2 godziny w 125 stopniach, a następnie pół godziny w 150. Śmietanę lekko osłodzić cukrem pudrem i ubić mikserem lub przelać do syfonu do bitej śmietany. Na bezę nałożyć bitą śmietanę, posypać kawą do smaku, większe "ziarenka" kawy krusząc palcami na pył.



32 komentarze:

  1. Uwielbiam pavlova, a kawowa musi być świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poproszę kawałek:). Dopóki nie wymienię piekarnika to mogę tylko popatrzeć na takie wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG! Ona będzie mi się śniła po nocach! Beza, bita śmietana i kawa - więcej nie można chcieć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie się prezentuje. Jeszcze mogę wypróbować, zanim przestanę nabywać jajka, jeszcze mam ich kilka w lodówce...
    Ale najbardziej zazdroszczę tego syfonu, bo mi się nigdy śmietana nie udaje ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu się nie udaje? Może za słabo schłodzona?
      Dzięki, Veggie.

      Usuń
  5. Zgadzam sie, nie ma jak pavlova na utylizacje bialek - ja bede utylizowac w weekend. Kawowa wersja bardzo mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej , lubię już i poproszę solidną porcję lub dwie ,a jakie zdjęcie pyszne

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, jak ja kocham bezę! Tym bardziej w takim wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
  8. pysznie :) kawowej nie jadłam, muszę nadrobić :) a białka mam :) mmm..

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie pyszności :-) a mi pavlova nigdy nie wychodzi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwe. Może za mocno się przykładasz?

      Usuń
  10. bardzo apetyczna ta Pavlova dama:))) zjadło by się nawet w środku nocy!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wierzę w to, co zaraz napiszę: mam dość słodyczy...
    zaraz, zaraz..
    Takiej kavovej pavlovej nigdy ! Pożeram w całości :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż ślinka mi cieknie, gdy patrzę na to zdjęcie... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super zdjęcie aż chce się spróbować, a za bezą nie przepadam, ale w połączeniu z kawą jak najbardziej mi pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie szaleję na punkcie bezy, ale od czasu do czasu... ;)

      Usuń
  14. Tak, bezy, a szczególnie pavlova to także mój ulubiony sposób na utylizację białek, ale nie próbowałam jeszcze posypywać śmietany kawą - ciekawy pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki OSko. Moja mama jest wielką fanką bezy, więc nawet gdybym znalazła jakieś inne pomysły na białka, to i tak skończyłoby się na bezie ;)

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!