środa, 3 kwietnia 2013

szynka jabłkowa


W pewnym dyskoncie nabyłam w celach całkowicie estetycznych (urocza puszeczka) przyprawę o wdzięcznej nazwie "Apple&Orange". Aby móc puszeczkę używać wedle własnego upodobania, muszę zużyć zalegającą w niej mieszankę. No to siup. Dla tych, którzy nie mają takowej przyprawy podaję, jak zrobić wersję jej podobną, acz znacznie zdrowszą, smaczniejszą i w pełni naturalną.
Należy mieć:

szynkę o zwartym kształcie (ok. 700 g)
1 łyżkę lidlowskiej przyprawy "Apple&Orange", a nalepiej zamiast niej mix zrobiony z:
1 płaskiej łyżeczki skórki startej z pomarańczy bio*
1 łyżeczki zmielonego suszonego jabłka
po 1/2 łyżeczki: imbiru, kminku, majeranku
po 1/4 łyżeczki: zmielonej kolendry i goździków
oraz:
sól do smaku
łyżeczkę muscovado
łyżkę balsamico
ewentualnie olej lub oliwa (2 łyżki)

Szynkę posolić, posypać przyprawami i cukrem, skropić octem, włożyć do miski, szczelnie przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki na minimum 24 godziny. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Jeśli szynka jest bardzo chuda - skropić oliwą. Wstawić do piekarnika na kilka minut (aż się skórka lekko zrumieni), a następnie podlać wodą, przykryć i piec ok. półtorej godziny w temperaturze 175 stopni.

*My możemy użyć skórki, ale jeśli macie silne uczulenie na cytrusy lub duże obawy - pomińcie ten składnik.

21 komentarzy:

  1. Fajna szyneczka! Znowu kusisz, a ja znowu nie zrobiłam. Może teraz mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie połączenia, ta szyneczka wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam takiej przyprawy :D A szyneczka piękna, soczysta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A była kiedyś w Lidlu, chyba na tygodniu de luxe czy jak oni to tam nazywają ;)
      Dzięki!

      Usuń
  4. szynka fajna, ale zaczęłam sobie też wyobrażać puszeczkę, która tak Cię skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puszka maleńka, szara z perłą ;)

      Usuń
  5. No ja właśnie też o tej puszeczce teraz rozmyślam...Szynka wygląda kusząco, a z tym posmaczkiem jabłkowo- pomarańczowym musi być smakować bombowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra była ;) Puszka prosta i srebrzysta, do tego mała, bardzo mi się spodobała.

      Usuń
  6. domowe mięsko jest najlepsze!:) i bardzo ciekawa ta przyprawa po twojemu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goh, słoneczko, dzięki. Po mojemu spoko, przynajmniej bez chemii ;)

      Usuń
  7. idealna na ciepłą bułeczkę ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Patysko, kolendre i goździki rozdrabniasz w moździerzu czy młynku? Nie mam jednego ani drugiego ale zastanawiam się nad moździerzem właśnie tylko nie wiem jaki: ceramiczny, marmurowy, granitowy...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawijam w papier do pieczenia i walę bokiem tłuczka do mięsa :)

      Usuń
    2. Pomysłowe... Może skorzystam z tego patentu do czasu zaopatrzenia się w coś odpowiedniego :-)

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!