piątek, 26 kwietnia 2013

chleb pełnoziarnisty na maślance dla NieAlergika


Pyszny, delikatny, idealnie wilgotny. Pewnie dzięki zawartości maślanki. Ja zrobiłam żytni, ale rodzaj mąki nie ma znaczenia, robię taki z miksu różnych mąk, czasem tylko z pszennej i też wychodzi dobry.
Przygotować trzeba:

1 kg mąki żytniej żurkowej (lub 900 g mąki i ok. 100 g otrębów żytnich)
2-3 łyżki oleju
łyżkę soli
duży kubek maślanki
letnią wodę - do uzyskania odpowiedniej konsystencji
łyżkę suchego zakwasu bio (opcjonalnie)
30-40 g świeżych drożdży
łyżeczkę cukru
masło do wysmarowania formy

Wymieszać drożdże z ciepłą wodą, łyżką mąki i cukrem, odstawić, żeby ruszyły a następnie dodać do mąki wymieszanej z zakwasem, solą i lekko ciepłą maślanką. Wyrabiać hakami do ciasta dolewając tyle wody, by uzyskać niezbyt zwartą konsystencję. Pod koniec wyrabiania dodać olej. Odstawić do wyrośnięcia, przełożyć do dwóch wysmarowanych masłem keksówek, wstawić do nagrzanego do 175 stopni piekarnika (z termoobiegiem) i piec przez godzinę.

19 komentarzy:

  1. Nie wiem kiedy się zabiorę za swój chleb, może zacznę od bułek:) Twój wygląda profesjonalnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie wiem, kiedy ostatnio kupiłam chleb ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  2. Mmm, bardzo ładny chlebek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny:)! Chętnie zrobię.....Ale ile tych drożdży...50g suchych i 30-40 świeżych...chyba nie ;)? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś popaćkałam, zaraz poprawię. Dzięki!

      Usuń
  4. Jakie piękne dziury! Cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały ten chlebek, tylko coś drożdży dużo, ale to pewnie chochlik jakiś namieszał ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. to ja poproszę kanapeczkę jedną z domową polędwiczką, która mnie kiedyś urzekła :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda bardzo apetycznie, taki równiótki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś mi nie pasowało z tym słowem, ale dopiero gdy wysłałam komentarz to zrozumiałam co było źle, ale siara, hehehe - równiutki, oczywiście:)))

      Usuń
    2. Etam zaraz się przejmujesz ;)
      Tego upiec równiutkiego to nie była wielka filozofia, bo był pieczony w keksówkach. Ale zazwyczaj piekę w takiej dużej, płytszej formie i wtedy jak wyjdzie równy to jest święto ;)

      Usuń
  8. Zapiszę sobie do zrobienia, jak znowu zakwas wyhoduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zakwas niesuchy, to drożdże niepotrzebne :)

      Usuń
  9. A robiłaś z samej żytniej lub z jej przewagą bez zakwasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, robiłam w przeróżnych kombinacjach, bez zakwasu, na samej żytniej, to taki chlebek, co zawsze wychodzi ;)

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!