poniedziałek, 29 kwietnia 2013

urodzinowy konkurs - przypomnienie

źródło: dukapolska.com

Mała przypominajka o urodzinowym konkursie
Odpowiedzi można udzielać do jutra, do północy.
Przypominam pytanie konkursowe:


Jaki smakołyk chciałbyś/chciałabyś zobaczyć na Smakołykach?


Serdecznie zapraszam do zabawy!


niedziela, 28 kwietnia 2013

karobowe cupcakes z kawowym kremem


Zostało mi trochę kremu od tortu kawowego, a że moja córka ma ostatnio jazdę na wszelkiego rodzaju muffinki, to zrobiłam kilka babeczek. Córka ma wrodziła się w matkę jeśli chodzi o miłość do kawy. A wiadomo: kawy dzieciom nie wolno, bla bla bla. No ale chyba odrobina w kremie nie zaszkodzi?
Przygotować trzeba:

ciasto:
250 g mąki
200 g cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 czubatą łyżkę karobu
miąższ z 1/4 laski wanilii
250 ml wody
50 ml oleju
2 łyżki octu balsamicznego
krem:
budyń waniliowy w proszku
250 ml dozwolonego "mleka", np. roślinnego, ale nie ryżowego lub wody
100 g bezmlecznej margaryny
1/4 łyżeczki cukru waniliowego
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

Zmiksować wszystkie składniki na ciasto. Masą wypełnić papierowe lub silikonowe foremki na babeczki do 2/3 ich wysokości. Wstawić do nagrzanego do 150 stopni piekarnika i piec ok. 20 minut. Budyń przyrządzić na "mleku" lub wodzie, dodając wanilię. Zdjąć z ognia, dodać kawę i dobrze wymieszać. Margarynę utrzeć mikserem, dodać wystudzoną masę budyniową i zmiksować razem na krem. Krem przełożyć do szprycy i udekorować babeczki.

sobota, 27 kwietnia 2013

marynata do mięs z grilla - boska


Doskonała do mięs z grilla, zwłaszcza polędwicy. Zrobiona zupełnie niechcący i na oko, a ponieważ okazała się rewelacyjna, to potem była mozolnie odtwarzana z pamięci. Nie było łatwo (ach, te 4 browarki!), ale udało się. Mniej więcej...
W kwestii zdjęcia - marynata nie jest niestety miss foto, dlatego zdecydowałam, że lepiej pokontemplować urodę musztardy i ząbka czosnku.
Zmieszajmy:

szklankę oliwy
czubatą łyżkę musztardy gruboziarnistej
niedużą cebulę pokrojoną w drobną kostkę
3 łyżki balsamico
łyżkę ciemnego sosu sojowego
3 łyżki muscovado (lub miodu w wersji dla NieAlegików)
pół łyżeczki mielonego pieprzu
płaską łyżeczkę ostrej pasty paprykowej
2-3 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
łyżeczkę tymianku
łyżeczkę rozmarynu

Mięso rozbić lekko, posmarować marynatą i odstawić na minimum godzinę. Mięso grillować, smarując ewentualnymi resztkami marynaty. Posolić po zgrillowaniu.

piątek, 26 kwietnia 2013

chleb pełnoziarnisty na maślance dla NieAlergika


Pyszny, delikatny, idealnie wilgotny. Pewnie dzięki zawartości maślanki. Ja zrobiłam żytni, ale rodzaj mąki nie ma znaczenia, robię taki z miksu różnych mąk, czasem tylko z pszennej i też wychodzi dobry.
Przygotować trzeba:

1 kg mąki żytniej żurkowej (lub 900 g mąki i ok. 100 g otrębów żytnich)
2-3 łyżki oleju
łyżkę soli
duży kubek maślanki
letnią wodę - do uzyskania odpowiedniej konsystencji
łyżkę suchego zakwasu bio (opcjonalnie)
30-40 g świeżych drożdży
łyżeczkę cukru
masło do wysmarowania formy

Wymieszać drożdże z ciepłą wodą, łyżką mąki i cukrem, odstawić, żeby ruszyły a następnie dodać do mąki wymieszanej z zakwasem, solą i lekko ciepłą maślanką. Wyrabiać hakami do ciasta dolewając tyle wody, by uzyskać niezbyt zwartą konsystencję. Pod koniec wyrabiania dodać olej. Odstawić do wyrośnięcia, przełożyć do dwóch wysmarowanych masłem keksówek, wstawić do nagrzanego do 175 stopni piekarnika (z termoobiegiem) i piec przez godzinę.

środa, 24 kwietnia 2013

Urodzinowy konkurs oraz tort! :)


Tak, tak... Smakołykom stuknęły 2 lata. Fajne 2 lata - udało się przejść od bloga zupełnie nieznanego do Bloga Roku 2012 w kategorii Zdrowie i Kulinaria. 
No to z okazji drugich urodzin, tradycyjnie już, konkurs oraz tort. Konkurs łatwy i przyjemny, a tort łatwy i smaczny - jak również nakazuje tradycja. 
A oto zasady konkursu:

1. Odpowiedz na pytanie:

Jaki smakołyk chciałbyś/chciałabyś zobaczyć na Smakołykach?


2. Odpowiedzi proszę zostawiać w komentarzach pod tym postem lub w komentarzach na FB.

3. Odpowiedzi można udzielać do północy 30 kwietnia 2013 roku.

4. Zwycięzcę wyłoni jury w osobie mej. Wybiorę najbardziej inspirujący pomysł na potrawę, słodką lub wytrawną. A jeśli nie będę umiała wybrać, przerzucę się na moją ulubioną (ze względu na jej demokratyczność) metodę, czyli losowanie.

5. Nagrodą jest karta upominkowa o wartości 50 złotych do zrealizowania w sklepie Duka. Fundatorem nagrody są Smakołyki.

6. Nagrodę wysyłamy tylko na terenie naszej Ojczyzny, znaczy się Polski.

7. Wyniki konkursu opublikujemy... na początku maja? Wiecie jak to jest - Majówka.

Serdecznie zapraszam Was do udziału w urodzinowym konkursie!


źródło: dukapolska.com

A teraz przejdźmy do tortu. To tort w moim ulubionym smaku, czyli kawowy.
Trzeba mieć:

na ciasto:
250 g mąki
200 g cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 czubate łyżki kawy rozpuszczalnej
łyżeczkę aromatu waniliowego
50 ml oleju
250 ml wody z 3-4 łyżkami octu balsamicznego
50 ml likieru kawowego
na krem:
2 budynie waniliowe w proszku
500 ml dozwolonego "mleka", np. roślinnego, ale nie ryżowego lub wody
200 g bezmlecznej margaryny
łyżeczkę cukru waniliowego
4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
ewentualnie do nasączenia - 1/2 szklanki wody z łyżką likieru kawowego

Upiec ciasto - zmiksować wszystkie składniki, wlać do natłuszczonej i wysypanej tartą bułką niedużej tortownicy. Wstawić do nagrzanego do 150 stopni piekarnika i piec ok. 35 minut. Gdy wystygnie, pokroić na 2 lub 3 blaty. Przygotować krem: budynie przyrządzić na "mleku" lub wodzie, dodając wanilię. Zdjąć z ognia, dodać kawę i dobrze wymieszać. Margarynę wstępnie ubić mikserem, dodać wystudzoną masę budyniową i zmiksować razem na krem. Blaty przełożyć kremem, lekko docisnąć (zużyć ok. 2/3 ilości kremu). Tort posmarować resztą kremu ze wszystkich stron i udekorować.


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

granola


Jakoś nie mam zaufania do sklepowych miksów śniadaniowych typu musli, crunchy etc. A nawet gdyby zaufanie się znalazło, to nie znajdzie się raczej takiego przysmaku bez kakao, orzechów, syropu glukozowo-fruktozowego czy niesiarkowanych owoców. Chcesz coś zrobić dobrze - zrób to sam. Moja ulubiona zasada. I Zorga. To chyba nie za dobrze... przynajmniej dla niego.
Weźmy:

2 szklanki ulubionych i dozwolonych płatków zbożowych (użyłam owsianych)
szklankę ulubionych i dozwolonych pestek (dałam mieszankę słonecznika, sezamu i lnu)
szklankę ulubionych i dozwolonych, niesiarkowanych suszonych owoców, pokrojonych (u nas figi, daktyle, morele, rodzynki i goji)
3 łyżki oleju
100 ml syropu klonowego, miodu z mniszka, syropu z agawy etc. (dałam miód z mniszka)

Głębszą blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. W misce wymieszać płatki z pestkami. Wymieszać miód z olejem i wlać do płatków. Dobrze wymieszać i przełożyć do blaszki. Wstawić na nagrzanego do 150 stopni piekarnika i piec, od czasu do czasu mieszając, aż mieszanka się lekko zrumieni - ok. 20-25 minut. Dodać pokrojone owoce, wymieszać, wyłączyć piekarnik i zostawić w nim granolę jeszcze na kilka minut. Po ostudzeniu przesypać do szklanego słoja.

sobota, 20 kwietnia 2013

tort karobowy z truskawkami


Synu, jaki chcesz tort na urodziny?
Ten co zawsze, ale z truskawkami i polewą.
A skąd ja ci wezmę normalne truskawki w kwietniu?
Eeee... No to z dżemem.

Tak, wiem, przynudzam. Robię ciągle ten sam tort. Ale co ja poradzę, że moje dzieci go lubią i każą sobie robić? Dobrze, że chociaż dodatki i dekor inny. A! Moje dzieci mogą sobie od czasu do czasu pozwolić na czekoladę, dlatego polewę do tego tortu zrobiłam taką, tyle,że na margarynie. Ale z powodzeniem można tort polać polewą karobową.
Weźmy:

na ciasto:
500 g mąki
350 g cukru
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody 
2 czubate łyżki karobu
miąższ z 1/2 laski wanilii (lub 3 łyżki ekstraktu lub cukru z wanilią)
500 ml wody
100 ml oleju
6 łyżek octu balsamicznego
na krem:
3 budynie waniliowe lub truskawkowe
750 ml dozwolonego "mleka", np. roślinnego, ale nie ryżowego (użyłam owsianego) lub wody
300 g bezmlecznej margaryny
miąższ z 1/3 laski wanilii lub 2 łyżeczki cukru z wanilią
do nasączenia:
herbatka bez cukru
do przełożenia:
kilka łyżek konfitury z truskawek lub świeże truskawki*
na wierzch: polewa karobowa z podwójnej ilości składników

Ze składników na ciasto upiec biszkopt - do wymieszanych suchych składników dodać mokre, zmiksować. Wylać do natłuszczonej i wysypanej tartą bułką formy. Wstawić do nagrzanego do 175 stopni piekarnika i piec 30-35 minut. Upieczone ciasto przekroić na 3 blaty. Budynie przyrządzić na "mleku" lub wodzie dodając wanilię. Margarynę wstępnie ubić mikserem, dodać wystudzoną masę budyniową i zmiksować razem na krem. Blaty nasączyć, posmarować konfiturą, a następnie przełożyć kremem, złożyć i lekko docisnąć. 
Wszystkie składniki polewy wymieszać i gotować do momentu, aż masa odpowiednio zgęstnieje - wylana na talerzyk kropla nie rozpłynie się. Przestudzoną masę rozprowadzić na torcie i odstawić ciasto w chłodne miejsce, by polewa zastygła. Dekorować wedle uznania.

*Świeże truskawki w kwietniu to, jak mniemam, sama chemia. W sezonie lepiej użyć świeżych, niesypanych owoców, ale poza sezonem polecam przetwory.

czwartek, 18 kwietnia 2013

parzybroda czy kapuśniak?


No jakoś nie mogę zapamiętać, czy zupę z kiszonej kapusty zwą parzybrodą czy kapuśniakiem...  Nie ważne. Zupa z resztek, na oko i raczej na chłodniejsze dni, ale ponieważ zapowiadali na jutro ochłodzenie, to zrobiłam. Przepyszna, jak zawsze, zwłaszcza z pajdą domowego chleba.
Należy przygotować:

200 g wędzonego boczku (lub resztek wędlin)
cebulę
2 marchewki, pietruszkę, po kawałku selera i pora
3-4 większe ziemniaki
szklankę kwaszonej kapusty
łyżkę przecieru pomidorowego
sól, pieprz, kminek, majeranek, liść laurowy, ziele angielskie, 4 ziarenka pieprzu
suszony grzybek
łyżkę mąki
łyżkę smalcu

Kapustę nieco posiekać, włożyć do garnka, podlać wodą i gotować do miękkości (ok. 30-40 minut). Boczek czy wędliny oraz cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na smalcu. Dołożyć przecier, przesmażyć i odstawić. Marchewkę pokroić w plasterki, ziemniaki w kostkę, a selera i pietruszkę zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Zalać wodą, dorzucić pora, grzybek, liść, ziele i pieprz, posolić do smaku. Gotować 10 minut. Po 10 minutach dodać wędliny z przecierem i gotować jeszcze 10 minut. Następnie dodać kapustę wraz z wodą, w której się gotowała. Dosmaczyć majerankiem, kminkiem i mielonym pieprzem. Zrobić ciemną zasmażkę z mąki i smalcu, dodać do zupy, dobrze wymieszać i zagotować.

Kilka uwag:
1. Dajmy się zupie przegryźć - niech postoi sobie z godzinę w garnku, zanim trafi na talerze.
2. Nie trzeba się ściśle trzymać podanych przeze mnie proporcji - nawet jeśli coś się zmieni, zupa i tak będzie smakowita.

środa, 17 kwietnia 2013

soundtrack blogerów


Znacie inicjatywę Daniela "Soundtrack blogerów"? Jeśli nie, to poczytajcie o niej tutaj. Fajny pomysł, więc choć nie jest łatwo wybrać ten jeden utwór - dołączam! Dwa dni rozmyślałam, jaki kawałek wrzucić na listę... Było ciężko, bo wyjątkowo lubię muzykę, różną i wszelką, i słucham jej, i słucham, i słucham... Także wtedy, gdy wymyślam i pichcę różne smakołyki. W końcu zdecydowałam się na jeden z utworów, kojarzących mi się z beztroską i niegrzeczną młodością. Dlaczego akurat ten - nie wiem. Może dlatego, że ma największą moc przenoszenia mnie w czasie. Ale niech będzie ten. Czyli...

African Head Charge "Pursuit" 



wtorek, 16 kwietnia 2013

płynny karmel z solą


Robię go od wielu lat, kiedyś, gdy w PL nie można było kupić syropu klonowego, pełnił jego obowiązki. Teraz to sprawa kryzysowa - wszak pół litra karmelu jest kilkadziesiąt razy tańsze, niż taka sama ilość syropu klonowego. Płynny karmel robi się łatwo, ale wymaga odrobinki cierpliwości. I nie oszukujmy się: nie jest to samo zdrowie. Ale smaku takiego domowego karmelu nic nie zastąpi, więc od czasu do czasu można zaszaleć.
Należy przygotować:

250 g cukru
200 ml wody
sporą szczyptę soli morskiej

Cukier wysypać na patelnię i podgrzewać, aż zacznie się rozpuszczać i nabierać brązowej barwy (nie mieszać). Wtedy ostrożnie wlać wodę. Wymieszać i gotować powoli od czasu do czasu mieszając, aż cukier się dokładnie rozpuści, a ciecz nabierze odpowiedniej konsystencji. Konsystencję sprawdzamy wylewając kroplę karmelu na spodeczek - jeśli nie rozpływa się, to znaczy, że karmel jest gotowy. Przelać do butelki i szczelnie zamknąć.

A tu karmel na patelni - nie przejmujcie się tym, że cukier się dokładnie nie rozpuścił, zanim dolaliście wody. Wszystko się rozpuści podczas powolnego odparowywania.

niedziela, 14 kwietnia 2013

bananowe cup cakes z malinami


Ostatnio GrubaBuba lubuje się w muffinach. W związku z tym możecie się na Smakołykach spodziewać serii babeczkowej. Żeby nie było nieporozumień - ciasto nie jest ważne, ważny jest dekor. To ma swoje dobre strony - można upchnąć coś zdrowego, nie używać cukru, zrobić z pełnoziarnistej mąki, albo nadać formę muffinkowych cake popsów batonikom musli, więc spodziewajcie się tego wszystkiego. Te babki są akurat z ciasta bananowo-karobowego z malinami. Natomiast dekor jest sporym wyzwaniem, bo raz jest jazda na takie, raz na inne, albo jeszcze zupełnie inne. Ale damy radę.
Należy przygotować:

na ciasto:
120 g mąki
100 g nierafinowanego cukru trzcinowego
bardzo dojrzałego banana
łyżkę karobu
łyżeczkę sody
szczyptę soli
50 ml oleju
garstkę mrożonych malin lub innych owoców (niekoniecznie)
na krem:
budyń waniliowy (proszek)
250 ml dozwolonego "mleka" (np. roślinnego, ale nie ryżowego) lub wody
100 g bezmlecznej margaryny
łyżeczkę cukru waniliowego
oraz:
posypki i mrożone maliny lub inne dozwolone owoce do dekoracji

Ciasto: do miski wrzucić składniki "mokre" i zmiksować z cukrem. Dodać mąkę, sól i sodę, zmiksować. Wymieszać z malinami, wyłożyć do foremek na muffiny, wstawić do piekarnika (ok. 130-140 stopni z termoobiegiem) i piec 20-25 minut. Odstawić, żeby wystygły. Krem: budynie przyrządzić na "mleku" lub wodzie dodając cukier waniliowy. Margarynę lekko ubić mikserem, dodać wystudzoną masę budyniową i zmiksować razem na krem. Krem przełożyć do szprycy, udekorować nim babeczki. Dalej ozdabiać według uznania.



sobota, 13 kwietnia 2013

karmelizowane placki z jabłkami


U nas w domu lubi się placuszki, racuszki etc. O ile Starszy Alergik może sobie bez większych konsekwencji od czasu do czasu takie danie zjeść, o tyle Młodsza Alergiczka jeszcze nie. A łakomym okiem popatruje na nasze placuchy... Nie wyważałam otwartych drzwi, wzięłam ten przepis, dostosowałam do naszej alergii i usmażyłam. Znakomite! A dlaczego karmelizowane? No cóż, karmelizacja racuchów nastąpiła zupełnie przypadkowo. Otóż kiedyś jakiś niejadek zostawił trochę placków już posypanych cukrem pudrem. Odsmażyłam je sobie i okazało się, że racuszki powlekły się cudowną, chrupiącą, karmelową skórką. Od tego czasu takie lubimy najbardziej.
Przygotujmy:

2 szklanki mąki
ok. 350 ml mleka roślinnego (u nas owsiane)
łyżkę oleju
łyżeczkę cukru
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (niekoniecznie)
2-3 jabłka
oraz:
olej do smażenia
cukier puder, syrop klonowy etc. do posypania/polania
a także:
cukier puder i odrobinka oleju do karmelizowania

Wszystkie składniki na ciasto zmiksować (ciasto powinno być raczej gęste), dodać obrane i starte na tarce (lub pokrojone w cienkie plasterki) jabłka i dobrze wymieszać. Smażyć nieduże placuszki na oleju, raz przewracając. Posypać cukrem pudrem i zjadać lub posypane odstawić, by wystygły, a następnie odsmażyć na odrobinie oleju, aby powstała karmelowa, chrupiąca skórka.

czwartek, 11 kwietnia 2013

caramel brownie tower dla NieAlergika


Jest taka sieciówka-kawówka Coffee Heaven. Sprzedają boski Caramel Brownie Tower. Tylko nietanio. 14,90 za plasterek tego ciasta to jak dla mnie sporo za sporo. Alergicy nie jedzą, ale mam tu bandę wielbicieli CBT, więc jakbym każdemu chciała dogodzić, to by się nie dało nań (znaczy się CBT) zarobić. Nie pozostało mi nic innego, jak w domu taką wieżę popełnić. Przepis wzięłam stąd i niewiele w nim zmieniałam. Ciasto wyszło bardzo dobre, ale... jednak to nie jest TO. Do ciasta kofihevenowego bardziej jest podobny czekogniotek. A jeśli chodzi o krem - jeszcze pokombinuję.
Trzeba mieć:

na ciasto:
200 g gorzkiej czekolady 70%
200 g masła
3 jajka
200 g cukru
120 g mąki
na krem karmelowy:
1/3 kostki masła
1/2 szklanki cukru
2 szklanki mleka w proszku
100 g solonych orzeszków ziemnych
250 g sera mascarpone
na polewę karmelową:
1/3 kostki masła
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki śmietanki kremówki 30%
oraz:
100 g solonych orzeszków ziemnych do posypania

200 g (czyli wszystkie) orzeszki ziemne wysypać na blaszkę, wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i lekko zrumienić. Blaszkę o wymiarach ok. 17x24 cm lub małą tortownicę natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia. Przygotować ciasto: jajka ubić z masłem na puszysty krem. Czekoladę roztopić z masłem, ostudzić i zmiksować z masą jajeczną. Dodać mąkę, delikatnie zmiksować na małych obrotach. Masę wylać do blaszki, wstawić do nagrzanego do 160 stopni piekarnika (z termoobiegiem) i piec 25 minut. Ostudzić. Przygotować krem karmelowy: masło roztopić w rondlu, dodać cukier. Gotować na małym ogniu, cały czas mieszając, około 15 minut. Gdy sos zbrązowieje, wlać 1/2 szklanki wody i gotować jeszcze kilka minut. Trochę przestudzić i do jeszcze ciepłego wsypać mleko w proszku. Zmiksować na gładką masę. Połowę (100 g) uprażonych orzeszków ziemnych drobno posiekać i dodać do ostudzonej masy karmelowej. Następnie dodać mascarpone i delikatnie zmiksować. Polewa karmelowa: z masła i cukru zrobić karmel tak, jak do sosu, dolać śmietankę i gotować polewę do momentu, w którym będzie miała odpowiednią konsystencję (zgęstnieje). Ciasto przekroić w poprzek na 2 blaty. Na jednym rozsmarować 2/3 kremu karmelowego z orzechami, przykryć drugim blatem, lekko docisnąć. Resztą kremu posmarować drugi blat, na to wysypać orzechy. Na koniec polać ciasto lekko ciepłym sosem karmelowym i odstawić do lodówki.

Kilka uwag:
1. Nie wiem dlaczego, ale polewa mi się po całkowitym ostygnięciu rozwarstwiła. Musiałam ją lekko podgrzać, żeby wróciła jej konsystencja. Poza tym była jakaś taka za jasna... Następnym razem będę ją gotować, aż się zrobi brązowiuteńka :)
2. Kupcie orzeszki dobrej jakości - to bardzo ważne.
3. Ciasto powinno poleżeć co najmniej noc w lodówce - nabiera wtedy konsystencji i smaku.
4. W kwestii finansowej: z moich obliczeń wynika, że porcja domowego CBT kosztuje ok. 2 PLN.

Komu kawałek?

wtorek, 9 kwietnia 2013

słodkie obłoczki


Ten wpis nie jest wpisem reklamowym. I nie jest przepisem. To wpis o tym, że jak alergik nic nie może, to może... watę cukrową ;) W czasach, gdy syn był uczulony na wszystko, kupiłam urządzenie do domowego wyrobu cukrowej waty. Ciśnienie na coś słodkiego? Odpalałam sprzęcior i w trzy minuty miałam stuprocentowo bezpieczny deserek. A jak jest imprezka, to nie tylko alergicy ustawiają się w kolejce po swoją słodką chmurkę. Moje urządzenie jest oczywiście na prąd, i takie polecam, poza tym do użytku domowego są tylko takie. Fajna sprawa, naprawdę.
Trzeba mieć:

urządzenie do domowego wyrobu waty cukrowej
biały cukier
drewniane patyczki

A przepis na cukrową watę będzie w instrukcji obsługi urządzenia :)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

sernik elle dla NieAlergików


Ja wiem, że już po Świętach, ale muszę Wam pokazać ten sernik. Lepszego nie jadłam. Przepis jest z wielce archiwalnego numeru Elle. W moim kukbuku jest dinozaurem i nawet nie potrafię sobie przypomnieć, jakie w nim poczyniłam modyfikacje. Na pewno aromat wanilinowy zamieniłam na prawdziwą wanilię. A poza tym, czy to ważne? Proszę państwa, oto mój ukochany sernik!
Należy wziąć (na dużą tortownicę):

1 kg gotowego twarogu do serników (kubełek)
200 g masła
6 jajek
300 g cukru pudru
miąższ z laski wanilii
4 łyżki kaszy manny
budyń waniliowy (proszek)
skórka starta z 1 cytryny i 1 pomarańczy
100 g rodzynków
100 g gorzkiej czekolady pokrojonej w nieduże kawałki
2/3 szklanki posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej

Oddzielić białka od żółtek. Rozmiękczone masło utrzeć z żółtkami, dodać cukier puder, wanilię, ser i dokładnie wymieszać (mikserem, na niskich obrotach). Połączyć z kaszą i budyniem, a następnie dodać bakalie oraz skórki z cytrusów i dobrze wymieszać. Ubić białka ze szczyptą soli i delikatnie wymieszać z masą serową. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (spód i boki) i wlać do niej masę. Wstawić do nagrzanego piekarnika (ok. 150-160 stopni z termoobiegiem) i piec ok. półtorej godziny.

sobota, 6 kwietnia 2013

nagrody od Goh.y :)


Jakiś czas temu Goh.a zrobiła u siebie bardzo fajny konkurs. Nie wykazałam się aż taką kreatywnością, żeby zdobyć I lub II nagrodę (któż by - oprócz Goh.y - rozkminił, o co chodzi babie, która coś plecie o fiolecie, kuli i lodzie), ale zrekompensował mi to taki jeden mały przystojniak, losując karteczkę z moim imieniem - za co ogromnie dziękuję!
Nagrody od Goh.y były niespodziankami, zwycięzcy nie wiedzieli, co dostaną. Ja, jak zobaczyłam, co jest w paczce, to aż zapiszczałam! Największą euforię wywołał kuchenny fartuch - o takim marzyłam. Goh., jeszcze raz dzięki. Szkoda, że mamy za daleko, żeby zrobić wspólny użytek z lodowych kieliszków ;)

W każdym razie zaglądajcie do Goh.y, bo oprócz naprawdę ciekawego zadania konkursowego, ma superaśne przepisy.

Zdjęcie fartuszka na życzenie Justyny :)
Źródło: Home&You

czwartek, 4 kwietnia 2013

owocowe kanapeczki


Wpis konkursowy, ale mam nadzieję, że fajowy. Dla NieAlergika, rzecz jasna. Błyskawiczne, pyszne i zdrowe kanapeczki z pełnoziarnistych ciastek śniadaniowych.
Weźmy:

herbatniki śniadaniowe
opakowanie gładkiego twarożku
ulubione owoce: pokrojone suszone, liofilizowane, świeże lub mrożone (te lekko rozmrożone)

Ciastko posmarować serkiem, posypać owocami, przykryć drugim ciastkiem. Lekko docisnąć i zajadać :)

Przepis dodaję do akcji:

środa, 3 kwietnia 2013

szynka jabłkowa


W pewnym dyskoncie nabyłam w celach całkowicie estetycznych (urocza puszeczka) przyprawę o wdzięcznej nazwie "Apple&Orange". Aby móc puszeczkę używać wedle własnego upodobania, muszę zużyć zalegającą w niej mieszankę. No to siup. Dla tych, którzy nie mają takowej przyprawy podaję, jak zrobić wersję jej podobną, acz znacznie zdrowszą, smaczniejszą i w pełni naturalną.
Należy mieć:

szynkę o zwartym kształcie (ok. 700 g)
1 łyżkę lidlowskiej przyprawy "Apple&Orange", a nalepiej zamiast niej mix zrobiony z:
1 płaskiej łyżeczki skórki startej z pomarańczy bio*
1 łyżeczki zmielonego suszonego jabłka
po 1/2 łyżeczki: imbiru, kminku, majeranku
po 1/4 łyżeczki: zmielonej kolendry i goździków
oraz:
sól do smaku
łyżeczkę muscovado
łyżkę balsamico
ewentualnie olej lub oliwa (2 łyżki)

Szynkę posolić, posypać przyprawami i cukrem, skropić octem, włożyć do miski, szczelnie przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki na minimum 24 godziny. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Jeśli szynka jest bardzo chuda - skropić oliwą. Wstawić do piekarnika na kilka minut (aż się skórka lekko zrumieni), a następnie podlać wodą, przykryć i piec ok. półtorej godziny w temperaturze 175 stopni.

*My możemy użyć skórki, ale jeśli macie silne uczulenie na cytrusy lub duże obawy - pomińcie ten składnik.

wtorek, 2 kwietnia 2013

ciasteczka fistaszkowe dla NieAlergika


Ukrył się z tyłu lodówki i błagał o zapomnienie. Prawie mu się udało! Ale gdy ciotka Patyska sprząta naprawdę, to nic się nie ukryje. I oto jest! Słoiczek z lekko przeterminowanym kremem fistaszkowym - dobrym do kurczaka z brokułami, jeszcze lepszym do fistaszkowych ciasteczek. No to robimy. Inspiracją był ten przepis, ale okazało się, że ilość masła, jaką mam do zużycia jest niekompatybilna z ilością masła w inspirującym przepisie. To poszłam na żywioł, oko i tym podobne. Efekt wielce smakowity.
Przygotować trzeba:

190 g masła orzechowego
190 g masła zwykłego
ok. 2 szklanek mąki
czubata szklanka brązowego cukru
jajo
1/2 łyżeczki sody
1/2 proszku do pieczenia
szczypta soli

Masła zmiksować, dodać cukier, miksować dalej, a następnie dorzucić jajko. Zmiksować. Dosypać sól, sodę, proszek i miksować dalej, dodając mąkę. Dobrze zmiksowaną masę odstawić na pół godziny do lodówki. Po tym czasie formować kulki wielkości orzecha włoskiego i układać na blasze w odstępach. Tłuczkiem do mięsa spłaszczyć każde ciasteczko, odciskając jednocześnie wzorek. Wstawić do nagrzanego do 175 stopni piekarnika i piec ok. 12 minut.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

ZAMYKAMY!

Dziękujemy za odwiedziny i komentarze, było nam bardzo miło gościć Was na Smakołykach. Od jutra zmuszeni jesteśmy do zamknięcia bloga. Na naszą decyzję składa się kilka czynników, żaden z nich nie jest zależny od nas. Oto krótkie oświadczenie dla zainteresowanych:

W związku z ponownie zaistniałą epoką lodowcową skutkującą zanikiem alergii wśród populacji ludzkiej, informujemy, że od jutra nie będziemy już publikować przepisów na dania bez alergenów. Mamy nadzieję, że już wkrótce uda nam się ruszyć z platformą proponującą przepisy na potrawy z energii kosmicznej oraz poradami dla byłych alergików, jak odnaleźć się w nowej sytuacji.
Z poważaniem,
Redakcja