środa, 6 marca 2013

pasztet warzywno-ciecierzycowy


Co prawda mazurek wygrał plebiscyt, ale tak się jakoś złożyło, że najpierw zrobiłam pasztet... Wybaczcie. Po prostu w sklepie była ekocieciorka, a ekosłonecznika akuracik nie. W każdym razie pasztet jest wporzo, przy czym weźcie pod uwagę, że "wporzo" znaczy znacznie więcej niż mogłoby się wydawać. Bo? Bo pada z ust Wielkiego Mięsożercy.
Nie korzystałam z żadnego przepisu, ale jeśli ktoś uzna, że mój przepis jest niepokojąco podobny do jego przepisu, to przepraszam. Madziu B., pasztet się podoba?
Należy mieć:

200 g suchej ciecierzycy
ok. 2 szklanek ugotowanych (najlepiej na parze), dowolnych i dozwolonych w diecie warzyw (ja dałam marchewki i pietruszkę)
2 pełne łyżki zmielonego siemienia lnianego, np. Złotopolskiego
6 łyżek oliwy + łyżka do podsmażenia cebuli
cebula
sól oraz ulubione i dozwolone zioła i przyprawy (dałam pieprz i cząber)
tłuszcz i bułka tarta do formy

Ciecierzycę opłukać, zalać wodą i odstawić na 12 godzin. Wodę z moczenia wylać i ugotować ziarno w świeżej wodzie - do miękkości. Cebulę posiekać i delikatnie podsmażyć. Miękką cieciorkę zblenderować z warzywami na gładką masę, dodać siemię, oliwę, cebulę i przyprawy do smaku. Masę dobrze wymieszać i przełożyć do natłuszczonej i posypanej bułką tartą keksówki. Piec 30 minut w 175 stopniach.

PS. Następnym razem upiekę go w słoiku, bo pasztet jest bardziej do smarowania, niż krojenia - kremowy czyli.

Zapraszam do Veggie na świetny konkurs Przepisy Wielkanocne! Dodaj swój wegański lub wegetariański przepis, a być może dostaniesz fajną nagrodę :)

32 komentarze:

  1. O masz! Te same myśli chodzą nam po głowach. Ja wczoraj też piekłam podobny :) Wpis czeka w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie pasztety, do tego ćwikła albo kiszony ogórek, mniam! Rewelacyjnie smakuje odsmażany, ale wtedy musi być bardziej zwarty, pozwalający się kroić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ćwikłę i kiszeńce! Ten jest zwarty, dobrze się kroi, to sobie wypróbuję odsmażanego :)

      Usuń
  3. Ale pyszności!

    Dziękujemy bardzo!

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie!

      Usuń
  4. kocham pasztety:) jakkolwiek to brzmi

    OdpowiedzUsuń
  5. Rok temu zakochałam się w warzywnych pasztetach! Uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się raczej nie zakocham, bom trupojad zatwardziały, ale od czasu do czasu jako miła odmiana - chętnie :)

      Usuń
  6. Jam mięsożerca też, ale taki pasztet bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio robiłam pasztet warzywny z soczewicą i byłam w 7 niebie. Jako wielbicielka mięsnych pasztetów zakochałam się w tym warzywnym :).
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajny jest odsmażany :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. ciecierzycę ostatnio bardo polubiłam, chętnie skorzystam z przepisu
    pierwszy raz słyszę o pieczeniu pasztetu w słoiku, fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, pomysł w słoiku lata po sieci już jakiś czas, to nie mój pomysł :) W słoiku można ciasto, fondanty, paszteciki i tym podobne :)

      Usuń
  9. Od wielu, wielu lat robię pasztet sojowy, ale myślę, że z ciecierzycy też byłby super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie robiłam taiego pasztetu i czas najwyższy spróbować, szczególnie podoba mi się pomysł na upieczenie w słoiku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie Ty, słoneczko, piekłaś drożdżowe w słoiku? A dać ten pasztet na Twój konkurs?

      Usuń
  11. piec cos w sloiku? ciekawostka:) musze zglebic temat:) no i bede meczyc moich miesozercow w swieta tym pasztetem! ha! :) dzieki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marianko, czy to Ty? Czy zbieżność inicjałów przypadkowa?
      Tak, widziałam pychoty pieczone w słoikach na kilku blogach :) Już mi żal Twoich mięsożerców ;)

      Usuń
  12. robiłam wczoraj pasztecik wyszedł pyszny :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo się cieszę! A może zrobiłaś mu zdjęcie i chcesz dać na galerię? :)
      Dziękuję!

      Usuń
    2. szkoda, że nie pomyślałam o tym wcześniej bo został już tylko mały kawałek...:P ale następnym razem zrobię zdjęcie na pewno :)

      Usuń
    3. Trzymam Cię za słowo :)

      Usuń
  13. Od dawna chodzą za mną warzywne pasztety ;-) ale to brzmi ;-) właśnie się pieką, bo się w końcu przemogłam. Dzięki za inspirację :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekstra! To może znowu jakieś zdjęcie? ;)

      Usuń
  14. pasztecik pierwsza klasa :) zapisany na liście do pilnego zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. cześć! Właśnie takiego przepisu szukałam. W jakich słoiczkach można piec? w każdych?

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!