piątek, 22 lutego 2013

pełnoziarniste ciastka na oliwie


Mam takie ukochane ciasteczka bio - frolllini integrali. Ale ich cena... No cóż tu dużo mówić, nadszedł czas, by samemu zrobić pełnoziarniste herbatniki. Wybaczcie brak skromności, ale muszę to powiedzieć: są wspaniałe. Bardzo miłe w podgryzaniu. Mało słodkie - megałasuchy smarują je sobie melasą, składają po 2 dupkami i mają markizy ;)

Przepis na te ciasteczka znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików".

38 komentarzy:

  1. I już? To nie może być takie proste! Ciasta, ciasteczka - to dla mnie czarna magia, której posiąść nie potrafię. Oprócz tortów nic w domu nie piekę. Tu jednak się pokuszę :)))
    Pzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ;) Ja lubię, jak się coś wręcz samo robi ;) A pieczenie tortów to nie lada sztuka, szacun!

      Usuń
  2. Ciasteczka pierwsza klasa!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kosztują jak mokre zboże, to fakt, Twoje pysznie wyglądają. Do zrobienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj spokój, toż to rozbój w biały dzień! Te moje naprawdę dobre, no i koszt ich zrobienia to może ze 2 zeta ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Zdrowe, tylko jednak mają trochę cukru. Ale popracuję nad wersją z melasą albo daktylami.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. A jak się sklei na melasę, to już wręcz deser ;)

      Usuń
  6. mmm takie to można jeść garściami:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie wypróbuję, bo waga ostatnio wskazuje, że chyba powinnam się przerzucić na bardziej dietetyczne słodkości;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem coś o tym - ja od paru dni na Weiderze i diecie niełączenia ;)

      Usuń
  8. Cudowne ciasteczka, wyglądają bardzo profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pysznie te ciasteczka wyglądaja!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Patyska, przyznaj się bez bicia: czy nie idzie na nich zębów połamać? Szukam, czytam, piekę i nie mogę znaleźć idealnych ciastek domowych. Albo rozpadają się, albo są twarde. Jedyne, które były ok- to limonkowe serduszka, ale to istna bomba kaloryczna bo to ciastka maślane. Masz jakiś "idealny" przepis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od zębów ;) Ja mam zęby w płynie - tak mówi mój dentysta, muszę flouryzować jak dzidzia! - a tym ciasteczkom na luziku dają radę. Te ciacha są cieniutkie - mają po 2-3 mm, a co za tym idzie, kruchutkie. Może gdyby były grubsze, to i bardziej twarde, nie wiem. Gdzieś mam fajny przepis... ale na takie dla NieAlergików, z masłem. Teraz siedzę na starym lapie, małż zwinął ten z kukbukiem, jak odda, to poszukam i Ci wyślę na maila, ok?

      Usuń
    2. oko,oko! Będę czekała na przepis :)

      Usuń
  11. Masz prawo do bycia nieskromną :)))
    Melduję, że ciasto bananowe wyszło REWELACYJNE :)
    Teraz muszę się postarać, żeby resztą go nie zepsuć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to extracha, bardzo się cieszę :D No co Ty z tym zepsuciem?! Na pewno zrobisz masterpisa! :)

      Usuń
  12. Nie, no, te też muszę zrobić :-) i bez masła, super :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. czuję, że to ciastka idealne dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ...ale smakowicie wyglądają ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. składniki sa tak mało ciastkowe ( bez typowych dodatków), że na pewno je zrobię

    OdpowiedzUsuń
  16. Skaczę pod sufit, jak tylko będę miała wolną chwile to je zrobię :)

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu B., to Ty? ;) Będę niedługo robić Twojego dwupłatowca :)

      Usuń
  17. Ceny są faktycznie kosmiczne :/ Na szczęście domowe ciacha robi się ekspresowo i są równie pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet lepsze jakby, bo takie cieniutkie i chrupiące ;)

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!