piątek, 1 lutego 2013

kruche rogaliki na oliwie


Kolejny przepis na życzenie Magdy B., nieustannie mnie inspirującej :) Zastanawiałyśmy się, czy da się zrobić ciasteczka na oliwie, czy może zrobić na smalcu, gdy zobaczyłam greckie rogaliki u Twardego Szparaga. No cóż, nie pozostało mi nic innego jak zamienić sok z cytryny na odrobinkę cukru pudru, nieco pogrzebać w proporcjach, a w środku umieścić jabłuszko :)
Madziu, oto Twoje kruche rogaliki z jabłkami!

Przepis na te rogaliki znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików".



28 komentarzy:

  1. o proszę, ale świetny pomysł!;)
    a u mnie w domu właście ciasto rośnie na rogaliki^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa, mniam. A kiedy będzie można je zobaczyć?

      Usuń
  2. A ja chcę trzy, bo nas trójka w domu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę uprzejmie, akurat są trzy ;)

      Usuń
  3. Nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzięczna :)
    Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
    Jak tylko zrobię od razu się zamelduję :)

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, to ja dziękuję, moja Ty muzo :)
      Jak zrobisz, pyknij fotkę i wrzuć na Waszą Galerię - jeśli oczywiście będziesz miała ochotę.

      Usuń
  4. Genialne, nie wpadłabym na to, że można użyć oliwy zamiast masła. Otwierają się nowe możliwości przed nami :-) Dzięki. Na pewno upiekę, może nawet dziś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grecy wpadli ;D W każdym razie smaczne te rogaliki, no i z nadzieniem można kombinować :)
      Dziękuję!

      Usuń
    2. Upiekłam :-) są naprawdę pyszne.

      Usuń
    3. Widziałam, wyszły Ci piękne, nie to co moje - ale na swoje usprawiedliwienie mam farsz - z kawałkami jabłek nie tak łatwo formować ;) Zaprosiłam do Waszej Galerii, może się skusisz?

      Usuń
  5. A ja się wpraszam na te pyszne rogaliki! :)) Właśnie piję kawę i brakuje mi czegoś słodkiego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, zapraszam :) Tylko te rogaliki nie są zbyt słodkie, jak ktoś lubi, żeby było konkretnie, to musi sobie cukrem pudrem posypać ;)

      Usuń
  6. Mm świetne! Nie znałam takich!

    OdpowiedzUsuń
  7. Magda K. łapie jednego i zwiewa, bo uwielbia rogaliki!!!!
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie możliwe, że to takie proste! pycha! też kradnę jednego! :) albo dwa! Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu tu zaglądam. Korzystam, bo karmię piersią alergiczne dziecko. Wielkie dzięki za to, co robisz, pomagasz wielu biedaczynom, które zjadłyby coś dobrego, a nie mogą. Zaplanowałam sobie na dziś pieczenie tych rogalików (raz je już robiłam), ale syn miał najwyraźniej inne plany i skutecznie mi to utrudniał. W końcu udaremnił całkiem moje starania, więc przygotowane na rogaliki ciasto pocięłam jak na faworki i upiekłam na blasze jak ciastka. Wyszły super (choć bez bąbelków) no i na pewno są zdrowsze niż smażone :) pozdrawiam, mama Kazia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamo Kazia (świetne imię!), bardzo Ci dziękuję, nawet nie wiesz, jaką sprawiłaś mi przyjemność swoim komentarzem :)
      To mówisz, że jako ciacha też się sprawdzą? Super, dziękuję! Na bazie tego przepisu zrobiłam ciastka kokosowe, ale kokos może uczulać, więc trzeba z nim uważać :)

      Usuń
    2. Faworki z tego przepisu wyszły mi cieniutkie i kruche, bardzo dobre w każdym razie. Pewnie z takimi prawdziwymi na śmietanie nie mogą się równać, ale ich wielkim atutem jest to, że mogą je jeść alergicy :) a że mamy ostatki, to faworki w sam raz :) pozdrawiam :)

      PS w ubiegły piątek po ponad dwóch miesiącach zjadłam naleśniki, również dzięki temu blogowi. i coś czuję, że teraz często będą gościć u mnie na stole :) dzięki jeszcze raz :)

      Usuń
    3. To ja dziękuję :) I zapraszam!

      Usuń
  10. A jakiej mąki użyć do tych rogalików i w ogóle ciasteczek, by było smacznie, ale całkiem bezglutenowo? Ryżową, ziemniaczaną, z amarantusa, z tapioki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam doświadczenia w pieczeniu tych rogalików z mąki bezglutenowej. Jak kiedyś nie mogliśmy glutenu, to używałam albo mixu, który mi przywoziła koleżanka z Węgier, albo mixu C schara.

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!