poniedziałek, 28 stycznia 2013

pączki bez mleka i jajek


Jak karnawał - to pączki. Przepis już wielokrotnie wypróbowany, nigdy nie zawiódł, a pączuchy wychodzą rewelka. Ociupina modyfikacji dla jeszcze lepszych rezultatów i... jemy!

Przepis na te pączki znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików".

54 komentarze:

  1. Właśnie od rana chodzą mi po głowie pączki... Twoje to prawdziwa rewelka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzi, rewelka w kategorii bez-jaj-i-mleka, ale tak ogólnie, to pąk powinien mieć wszystko, co trzeba ;)

      Usuń
    2. Zakładam, że dla dzieci przepis może być bez spirytusu ;)
      Pozdrawiam
      A.

      Usuń
    3. Anonimko, alkohol nie ma tu żadnego wpływu procentowego - wszystkie procenty ulatują w wysokiej temperaturze, natomiast pąki chłoną mniej tłuszczu. Zatem spokojnie dzieci mogą jeść te pączki przygotowane z alkoholem.

      Usuń
  2. oooo , jakby tak zamienić smalec na olej ryżowy (fajnie się na nim smaży) to mogą być wegańskie
    a jakie mają piękne obwódki , wzorowe,a jakie kształtne ,no znaczy super udane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Alu :-* Jeśli chodzi o pracę z ciastem i "kształtność", to zdecydowanie łatwiej pracuje się z ciastem wegańskim. Te z jajami już mi takie krągłe nie wychodzą ;)

      Usuń
  3. I co, że Ty to tak niby sama te pączki tak, samiutka!!???
    Chylę czoła oblizując pychola :)
    PS. Natala chora - leży
    Jarek wjechał w szkodę na nartach - leży również.
    Jutro chyba będę sama jeździć na stoku :) Buziaki
    A i zagłosowałam na Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samiutka, a jakże :)
      Dziękuję, Aguś! I za głos też, bardzo! :-*
      Łomatko, tak leżą na wywczasie?! Biedaki :( Ale bardzo chora? Do licha :( Dużo zdrówka zatem Wam życzę, żebyście szybko stanęli na nogi.

      Usuń
  4. Ale mam ochotę na pączki! Piękne są! Chyba sobie odmrożę swoich, bo zachomikowałam kilka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Nati :)
      To można mrozić pączki?! Ale super!

      Usuń
  5. chyba skradnę kilka sztuk! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mam teraz smaka na pączki :D pozdrawiam Depcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tooooo... chyba musisz zrobić! :)

      Usuń
  7. Sms poszedł :)))) ta sama kategoria, ale podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Też posłałam, bo też podziwiam!

      Usuń
  8. Witam,pierwszy raz trafilam na ta strone i bardzo mi sie podoba szkoda tylko ze trzeba ciagle kombinowac z tym jedzenie,ja nie moge jesc jaj,maki pszennej i zytniej oraz produktow mlecznych,czym moglabym zastapic make pszenna aby wyszly mi paczki oraz inne wypieki,pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, dziękuję. Myślę, że mąkę pszenną można zastąpić jakimś miksem bezglutenowym do wypieków. Nie mam dużego doświadczenia w bezglutenowym pieczeniu, ale kiedyś z powodzeniem używałam Mixu C Schara.

      Usuń
  9. Pyszności, jak zawsze :)
    Trzymam kciuki i życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. prezentują się wspaniale, a z dodatkiem skórki pomarańczowej to moje ulubione!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzieki za podpowiedz ale te miksy zazwyczaj sa na bazie maki pszennej wiec odpada a np probowalam na mace owsianej i lipa jakby ktos tez tak chcial probowac,aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mix C nie ma w składzie pszenicy, jest oparty na mące i skrobii kukurydzianej:
      http://www.schaer.com/en/gluten-free-products/mix-patisserie-mix-c/
      Chyba zażądam zapłaty za reklamę ;)

      Usuń
  12. haha! super - znowu mnie inspirujesz:))) zrobię sobie takie, a co!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana ;)
      Zrób zrób. Pisałaś, że to nie gluten, tylko płyn dla alergików - trza się było ciotki Patyski pytać, od razu bym powiedziała, że nie wolno ;) W każdym razie rób pączuchy, bo są wyjątkowo łatwe i wdzięczne.

      Usuń
    2. no to w czym go kąpać? :/

      Usuń
    3. W wodzie ;) A do mycia mydło - w sklepach eko są takie szarobiałe, bez wypełniaczy, proste składem mydła bez dodatków. Po kąpieli smarujesz Trixerą tylko miejsca bardzo suche, reszta skóry ma oddychać. U nas się to sprawdza. Jeszcze do smarowania dobra jest Topialyse. Ważne, by smarowidło nie było tłuste, tylko mocno nawilżające. A! Super jest też, zwłaszcza na mróz buzię i rączki Nanobase.

      Usuń
    4. na mydła się chyba nie skuszę, bo sama mam problemy skórne po nich, mogę używać tylko takich kostek myjących ph 5.5:) do nawilżania skóry młody toleruje tylko stelatopię, a do kąpieli zastanawiałam się nad physiogelem... ponoć jest dobrze tolerowany:)

      Usuń
    5. A próbowałaś z ekomydłem u młodego? Może jednak spróbuj? Physiogelu używaliśmy, był ok. W ogóle mieliśmy kiedyś octową przygodę ;) Młody wylał sobie ciut octu na swoje poranione azetesem rączki. Był wtedy pod opieką mojej mamy. Mama zesztywniała w oczekiwaniu na wrzask, a tu nic. Chłopak wytarł sobie ręce ścierką i spoko. Po kilku godzinach ręce się wygładziły. Ciekawe, o co kaman... ;)

      Usuń
    6. no to ciekawostka z tym octem:) a my zaczniemy od physiogelu:)

      Usuń
  13. Nie żałuj sobie, w końcu mamy karnawał ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaszalałaś! Zdecydowanie zaszalałaś! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to w karnawale, szaleństwa i bale ;D

      Usuń
  15. dzisiaj pączki mnie kuszą ze wszystkich stron:) chyba ulegnę. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pesteczko, czasem przecież można ulec... ;)

      Usuń
  16. Padła propozycja zamienienia smalcu na olej ryżowy, ale ja polecam tańszy i zdrowszy olej rzepakowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimko, dziękuję za uwagę. Niestety, nie mogę się odnieść, bo nigdy nie używałam oleju ryżowego, używam rzepakowego eko :)

      Usuń
  17. Aaa, ale pączki, pośliniłam się :) Pytanie jedno, czy ktoś próbował piec pączki? Smażone rzeczy obecnie mi szkodzą :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Olu, oczywiście, że pączki można upiec, ale to już nie będą pączki, tylko drożdżówki ;) Ciekawe, czy można by je zrobić jak pampuchy, czyli na parze - byłyby wówczas całkiem dietetiko ;)

      Usuń
  18. Dzień dobry, jestem pierwszy raz na blogu. Fantastyczny i dla mnie wybawienie. Patysko, pytanie jakiej margaryny używasz? Chodzi mi o nazwę. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, zazwyczaj Maryny, ale wolę tam, gdzie się da, to jednak użyć klarowanego masła czy oleju, bo margaryna to jednak margaryna ;)

      Usuń
  19. Czy mogę użyć np. mąki owsianej, lub ryżowej lub żytniej, kukurydzianek jaka będzie najlepsza oprócz niedozwolonej u nas pszenicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możecie orkiszową? Bo na orkiszowej jasnej, drobnomielonej na pewno się uda, natomiast na innych nie wiem, jak będzie, bo nie robiłam :(

      Usuń
  20. Witam, jestem tu pierwszy raz, ale raczej nie ostatni:) Mam tylko pytanko, dlaczego nie widzę przepisu na te piękne pączusie? wszystkie inne przepisy są widoczne, a tutaj tylko zdjęcie. Dziękuję Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na pączki (i nie tylko) został przeniesiony do książki, ale zapomniałam o tym napisać, przepraszam, już dopisuję.

      Usuń
  21. Czyli nie zobaczymy już przepisu na blogu? :(

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!