czwartek, 31 stycznia 2013

535 Wspaniałych - ogromnie Wam dziękuję!!!

Bardzo, ale to bardzo Wam dziękuję! 

Nawet nie wiecie, jaka jestem szczęśliwa :D 

A to dzięki Wam, czyli 535 Wspaniałym, którzy oddali na mnie głos 

w konkursie na Blog Roku 2012. Udało się, jestem w półfinałowej dziesiątce, i to na drugiej pozycji! 

Niesamowite... Jesteście niesamowici :)


No to teraz trzeci etap... trzymajcie za mnie kciuki!

poniedziałek, 28 stycznia 2013

pączki bez mleka i jajek


Jak karnawał - to pączki. Przepis już wielokrotnie wypróbowany, nigdy nie zawiódł, a pączuchy wychodzą rewelka. Ociupina modyfikacji dla jeszcze lepszych rezultatów i... jemy! ;)

Przepis znajdziecie w mojej książce, a książkę TUTAJ


Zapraszam na smakołykowy fanpejdż :)

sobota, 26 stycznia 2013

babka mojego taty dla NieAlergika


Zgrabna, delikatna i z bogatym wnętrzem ;) Muślinowa, maślana. Tata ją uwielbia. Cudowna za młodu, doskonała gdy dojrzeje. Proszę Państwa - oto babka według mojego tatusia!
A gdyby Alergicy mieli ochotę na drożdżową babkę, to zapraszam tutaj :)

czwartek, 24 stycznia 2013

kruche ciastka na smalcu


Trzy składniki, a jaki efekt! Kruche, delikatne i z tym niepowtarzalnym, karnawałowym posmaczkiem smalcowym ;) Te ciasteczka nadadzą się nawet dla dzieciaczków uczulonych "na wszystko". Madziu, dziękuję za inspirację - przepis powstał z myślą o Was :)

Przepis na te ciasteczka znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików", którą to książkę możecie kupić w księgarni JakWyżej.

wtorek, 22 stycznia 2013

żurawina z wiśniówką wg Nigelli


Nie jadłam jeszcze równie pysznej żurawiny, nawet taka z gruszkami się chowa. Doskonała do pieczonych mięs i serów. Przepis ogólnie znany, niczego w nim nie zmieniałam, a konkretne proporcje wzięłam od Bistro Mamy. Brawa dla Nigelli L.! ;)

poniedziałek, 21 stycznia 2013

udka w cytrynach dla NieAlergika


Lub dla Alergika, jeśli ów może cytryny :) Nie pamiętam, skąd wzięłam przepis, ale chyba z jakiejś prasy kobiecej. Przyznam, że to jeden z moich ulubionych sposobów na kurczaka - nie dość, że mięso wychodzi przepyszne, delikatne i aromatyczne, to jeszcze jego przygotowanie wymaga niemal zerowego nakładu pracy. Wrzucam, mieszam i właściwie już ;)

sobota, 19 stycznia 2013

żydowska penicylina


Przetacza się po nas jakieś wredne wirusisko, więc garami warzę rosołek zwany żydowską penicyliną. Rosołek jest niesamowity, nie tylko doskonale smakuje, ale też, a raczej przede wszystkim, stawia na nogi. Aż trudno uwierzyć, że trochę warzyw i kawałek kurczaka mogą mieć takie działanie. A jednak. Moja penicylina gotowana jest na mięsie bez kości, wszystkie składniki są eko. Ale oczywiście wcale takie być nie muszą. Autorem przepisu jest mój małż :)

wtorek, 15 stycznia 2013

trufelki owsiane z rodzynkami


Nęciły, wabiły, aż w końcu się zrobiły. Nie mogłam się zdecydować, z którego wyszperanego w sieci przepisu skorzystać, więc w końcu przerobiłam trufle Szany. Ostro przerobiłam... Ale wyszły przepyszne, można powiedzieć, że zdrowe, a nawet pożarte w mgnieniu oka ;)

Przepis na te trufelki znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików", którą to książkę możecie kupić w księgarni JakWyżej.

piątek, 11 stycznia 2013

biała armia ;)


Czyli ONI już tu są ;)
A ONI to po prostu blok z PRL-u, ale bez karobu i bakalii, za to w fajowej foremce: z Biedronki, po 6 zeta! Były jeszcze dinozaury oraz babskie sprawy typu torebeczki i szpileczki - rzecz jasna kupiłam wszystkie, ale jako fankę winylu, najbardziej zachwyciły mnie te ludziki.
Fajny pomysł na słodki drobiazg dla dzieci i nie tylko. Robota praktycznie żadna, a jaki efekt!
PS. Nie ufajcie zdjęciu - w rzeczywistości "czekoladki" są bardzo lśniące i gładkie .

Przepis na nie znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików", którą to książkę możecie kupić w księgarni JakWyżej.

wtorek, 8 stycznia 2013

tiramisu dla NieAlergika


Wielbię. Szaleję na punkcie. Wiecie, ile mnie kosztuje robota bez możliwości pożerania?! ;)
Przepis z mojego kukbuka, doszłam do niego po wielu próbach z różnymi receptami z sieci. Moje tiramisu jest konkretne, żadnego tam "rozwadniania" białkami czy bitą śmietaną. I uwielbiane nie tylko przeze mnie ;)
A kto nie może nabiału, niech sobie zrobi takie ;)

sobota, 5 stycznia 2013

naleśniki bez glutenu, mleka i jajek


Przepis na te naleśniki pochodzi z czasów, gdy Starszy Alergik miał ze trzy czy cztery lata i mógł jeść ze trzy czy cztery produkty ;) Przesadzam oczywiście, bo dozwolonych było chyba z 10 (mam takiego kukbuka z przepisami opartymi na kilku produktach... może chcecie poczytać? ;)). Pamiętam, jak je smażyłam, a młody siedział i niecierpliwie czekał na kolejnego naleśniczka, posypanego sparzonymi jagodami i skropionego syropem klonowym. A na deser zawsze był naleśnik całkiem deserowy, czyli wysmarowany melasą z buraków. Składane były wedle życzenia na bieżąco. A ten, synku? Ten rolowany. A ten? W kopertkę. Albo może lepiej w trójkącik!
Zdjęcie nie przedstawia tych naleśników, nie robię ich już, bo zarówno Starszy, jak i Młodsza Alergiczka mogą już jeść pszenicę. Zatem opowiem o nich tyle, że były nawet smaczne, żółte, nieco przejrzyste, z zewnątrz trochę chrupiące, wewnątrz mokrawe, choć wypieczone, bardzo puchły na patelni, ale potem wracały do normy.
No dobra, nie zanudzam.

piątek, 4 stycznia 2013

rolada fistaszkowa dla NieAlergika


To niezwykle pyszna rolada. Nie znam takiego, który by się w niej bez pamięci nie zakochał. Nie żartuję! Na przykład małż mój patrzy na nią tak pożądliwie, że aż jestem zazdrosna. I nie on jeden ;) Ja tęsknię za nią rozpaczliwie, zaraz po diecie zrobię ją sobie i zjem całą ;)
Przepis dała mi moja mama. Niestety, nie pamięta, skąd go ma, najprawdopodobniej "z jakiejś gazety, albo od jakiejś cioci". Nie mam pretensji, w końcu rolada, o której mowa gości u nas chyba już od 20 lat. W każdym razie głęboki ukłon dla autora.

środa, 2 stycznia 2013

superbigos


Niedościgniony wzór, poezja smaku, niebo w gębie... Mogłabym tak jeszcze długo, a i tak nie oddałabym całej smakowitości bigosu warzonego przez moją Mamusię.
Z niejednego gara człek bigos jadł, nie raz (i nie dwa ;)) z nadzwyczaj ponoć wykwintnego, a i tak nie zjadł nic, co by się z matczynym bigosem równać mogło. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że jest robiony na spoko? A może dlatego, że jest robiony specjalnie, a nie z resztek? A może to prostota przepisu? Prawdę mówiąc - nieważne. Ważny jest efekt ;)

wtorek, 1 stycznia 2013

Szczęśliwego Nowego Roku! Oraz hity 2012 :)


Moje blogowe, noworoczne postanowienia:
1. Publikować więcej przepisów dla NieAlergików.
2. Popracować nad urodą zdjęć.
3. Pokazywać więcej dań wytrawnych.
4. Udoskonalić Kompendium i Ciocię Dobrą Radę.

Chcielibyście dorzucić coś do tej listy? 
Za wszelkie uwagi i podpowiedzi będę bardzo wdzięczna!

A teraz tegoroczne hity. Jury w składzie: Mój Starszy Alergik i Moja Młodsza Alergiczka wyłoniło Najsmaczniejszą Dziesiątkę ;) Oto ona:

1. Tort z kremem waniliowym i owocami
2. Ciasto kąpane
3. Karmelowe ciastka ze słonecznikiem
4. Ciasteczka z pianką
5. Nawiedzone ciasto
6. Tarta z kremem i owocami
7. Śnieżne kule
8. Lizaczki-kiwaczki
9. Lody karobowe
10. Muffiny Zielone Jabłuszko

Moim zdaniem - dobry wybór :)