niedziela, 2 grudnia 2012

śnieżne kule


Przepis na śnieżne kule znajdziecie w mojej książce "100 smakołyków dla alergików".


36 komentarzy:

  1. ale cudownie wyglądają :) urocze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalnie opadły nam z Natalą szczęki. Co za fantastyczny pomysł. Zrobię je na sto procent. Nie dość, że wyglądają cudnie, to jeszcze pewnie smakują bosko i mogą być pięknym prezentem. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga! Szkoda, że nie bardzo nadają się do wysyłki, bo bym Natce wystosowała pudełeczko :)

      Usuń
    2. Kochanie - ja rączki mam - zrobię sama:) Buziaczki.

      Usuń
    3. I to bardzo zdolne rączki! :)

      Usuń
  3. Wyglądają fajnie. I jakie proste w przygotowaniu! Chyba się skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kats! Myślę, że z normalnym mlekiem w proszku będą jeszcze smaczniejsze.

      Usuń
  4. A na miniaturce wyglądały jak kluski na parze z cukrem pudrem. A tu takie zaskoczenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D Bo one są raczej gładkie, stąd te cukrowe czapeczki ;)

      Usuń
  5. Patysko! Powaliłaś mnie na kolana! Wyglądają obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne! Zachwyciłaś mnie!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! I bardzo dziękuję! :)

      Usuń
  7. Są śliczne:) Posypane tym cukrem po prostu ekstra:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie śliczne kuleczki:) Można ich uzyć do dekoracji tortu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Do dekoracji można, oczywiście, tylko trzeba by utoczyć ciut mniejsze ;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Noooo, nie ma to jak sobie w kulkach polatać ;)

      Usuń
  10. Wyglądają bardzo kusząco, mam jedynie pytanie czy aby pianki są bezpieczne dla alergików?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twardy Szparagu (podoba mi się ta nazwa ;)), to zależy, na co kto jest uczulony. Te pianki (to takie tanie z lidlowskiego tygodnia amerykańskiego) mają prosty skład, a w nim nic, co by mogło nas uczulić. Ale każdy alergik musi pamiętać o czytaniu etykiet, a przy ciężkich reakcjach doradzam wydzwanianie do technologów w firmie.

      Usuń
  11. Woooow wspaniałe!!! Śliczne nie mam słów

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam pytanie , ale nie odnośnie kulek, a ciast. Dodajesz proszek do pieczenie, a ja czuje jego smak w cieście, czasem wykręca buzię, (gdy dodaje wg. przepisu, ale nie Twojego). z jakiej firmy używasz. Zazdroszczę tych wszystkich "produkcji" bo mi wychodzą czasem paskudne.
    Pozdrawiam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam w cioci dobrej radzie, używam proszku opartego na kamieniu winnym i/lub sody, staram się unikać fosforanowych prochów. Firmy nie podam, bo używam takiego, jaki akurat jest w sklepie eko, takiego jakiegoś czeskiego, albo Arche. Różnych.
      Czasem wychodzą paskudne - wtedy się nie chwalę ;) Poza tym osoby przyzwyczajone do zwyczajnych wypieków mogą nie być zachwycone cudakami bez jajek, mleka, kakao etc.

      Usuń
  13. Ciekawy pomysł na pianki, czy smakują podobnie? Wyglądają tak zimowo i słodko, super do podkradania dla dzieciaków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, pianki nadają tym kulkom smak. Ale można dodawać różne rzeczy. U nas przeszedł kokos, więc następnym razem zrobię takie rafaella ;)
      Dziękuję :-*

      Usuń
  14. Bardzo mi się spodobał Twój przepis :) Dzieci będą zachwycone, jak na Mikołaja zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margaretko, bardzo dziękuję! Jeśli Twoje pociechy nie mają alergii, to możesz użyć zwykłego mleka w proszku :)

      Usuń
  15. Genialne! Mam w domu trochę pianek, to sobie zrobię :)
    A tak w ogóle to myślałam, że to jakieś kluseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gin, zrób sobie, są niezłe. A wyglądają na tym zdjęciu jak pampuchy, choć w rzeczywistości były to kulki wielkości dużego orzecha włoskiego ;)

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!