piątek, 28 grudnia 2012

creme brulee bez jajek i mleka


Creme brulee to deser, który w rankingu moich ulubieńców plasuje się na drugim miejscu. Zaraz za tiramisu. Tiramisu dla alergika powstało, to teraz czas na brulee. Nie będę Was oszukiwać - mój deser z oryginalnym creme brulee łączy jedynie warstwa skarmelizowanego cukru. Co nie znaczy, że nie jest wart uwagi :)

Należy wziąć:

budyń waniliowy
2 łyżki cukru (jeśli budyń jest bez cukru)
2 cm kawałek laski wanilii
350 ml dozwolonego "mleka", np. roślinnego (dałam pepti, ale np. owsiane byłoby tu lepsze)
pełną łyżkę margaryny bezmlecznej
brązowy cukier

Z całej ilości mleka odlać pół szklanki, wymieszać z proszkiem budyniowym. Resztę mleka zagotować z przekrojoną wzdłuż laską wanilii i cukrem. Wyjąć wanilię, wlać mleko z budyniem i zagotować. Jeszcze ciepły budyń lekko zmiksować z margaryną na gładką masę. Krem porozlewać do naczynek, odstawić do wystygnięcia. Przykryć i odstawić do lodówki, by stężał. Przed podaniem posypać brązowym cukrem i skarmelizować za pomocą palnika.

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam creme brulee i taka wersja też jest mega apetyczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dzi! Jednakowoż wolę prawdziwe ;)

      Usuń
  2. Fajnie, że tworzysz takie wersje smakołyków dla alergików :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooooo fajne , bardzo fajne i ta skorupka , mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aleńko! Czy w prawdziwym, czy też hypoalergicznym ;) najbardziej lubię tę karmelową skorupkę.

      Usuń
  4. Może i niewiele łączy z tym prawdziwym, ale wygląda tak apetycznie, że chętnie bym je zjadła całe :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zjadłabym cały, ale znów wcięło pół deseru. ;-(
    Małż?

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Spróbuję zrobić na mleku kokosowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Arniko! Ale na kokosowym to już będzie creme coco ;)

      Usuń
  7. Amelia rozłupująca karmelowa powłoczkę zapadła na dobre w mojej pamięci. I to ona właśnie jest najważniejszym składnikiem tego deseru. Bo smak, no cóż waniliowy budyń...Twoja wersja więc ma szansę na wygraną!!
    Pięknego Nowego Roku Patysko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w ogóle nie pamiętam tego filmu, chociaż zrobił go Jeunet, mój faworyt i temat pracy magisterskiej ;) I nie bardzo w związku z tym rozkminiam sprawę wygranej ;)
      Madziu, dziękuję i wzajemnie! :)

      Usuń
  8. Dzien dobry, a jakie to creme brulee jest w smaku? Pytam troche nieufnie bo ostatnio skusilam sie na budyn waniliowy dla mojego malego Alergika, zrobilam jak bylo przykazane na opakowaniu: z mlekiem ryzowym. Wyszla gesta breja, w szarym kolorze, absolutnie niezjadliwa. Szukam w desperacji smacznych weganskich budyniow/deserkow zeby sprawic przyjemnosc dziecieciu, ale boje sie kolejnej porazki. Moze tutaj margaryna wszystko zmienia bo widze, ze kolor jest zblizony do zwyklego budyniu? Pozdrawiam, Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, niby kwestia gustu, ale dla mnie wszystkie te wegańskie cuda są okropne ;) nie spróbujesz, to się nie dowiesz, niestety...

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!