środa, 10 października 2012

kultowy kulkowy, czyli...


...wreszcie się zdecydowałam ;)
Po wielu bezsennych nocach udało mi się wyłonić zwycięski wpis kulkowej akcji!
And the winner is...
Niebieskie Kule Szany z GastronomyGo!
Za co? Za wszystko. Nieprawdopodobnie piękne, po prostu... magiczne kule ;)
Drobniutki upominek w postaci silikonowej kuli do przypraw jedzie zatem do Szany. Mam nadzieję, że się spodoba i będzie się przydawał przy warzeniu zup, grzańców i innych przysmaków :)
Szana, dziękuję za wspaniały wpis! I proszę o przesłanie danych do wysyłki na smakolykialergika@wp.pl.

PS. Wybaczcie, ale nie wiem, jak się to ustrojstwo fachowo nazywa, to taka kulka, w którą się pakuje przyprawy, zamacza w gotującej się potrawie, zawieszając na uchu od garnka. Tak toto wygląda w opakowaniu:


 Może zażądam zapłaty za reklamę? ;)

12 komentarzy:

  1. Gratuluję zwycięzcy :) I muszę coś napisac... jak przeczytałam, że "po bezsennych nocach" to w pierwszej chwili pomyślałam, że to jakiś magiczny smoczek dla dziecka :)) Na pewno bym go kupiła, bo u mnie z nockami kiepsko. Ale po doczytaniu już wiem co to za urządzenie. I przyznaję, że bardzo pomysłowe!

    OdpowiedzUsuń
  2. O, Bistro Mama! :) Ciągle zapominam Ci napisać, że uwielbiam Twojego bloga! Taaaaak, taki smoczek to byłoby coś! Gdyby tylko młoda w ogóle chciała ssać cokolwiek innego niż cycuś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Patysko, a gdzie można coś takiego kupić?

      Usuń
    2. Na allegro, na przykład, albo w sklepach z kuchennymi gadżetami. Kulą do przypraw ją zwą.
      A czemu u Was z nockami kiepsko?

      Usuń
    3. Będę szukać :)
      Franek ma 6 miesięcy i przespał przez te pół roku jedną noc do 3.30. I to by było na tyle. "Normalnie" śpi od 20 do 23, karmię go, śpi do 1.30, znowu karmię i od tej pory przestaję liczyć... I nie zaśnie sam, nie chce modyfikowanego, wody, smoczka, tylko pierś. A ja rano nie wiem jak się nazywam.

      Usuń
    4. W razie problemów daj znać, to Ci kupię.
      Mam identycznie, z tym, że Nina ma rok i siedem miesięcy. Na pocieszenie Ci powiem, że za jakieś pół roku się przyzwyczaisz ;P

      Usuń
    5. Znalazłam kulę na allegro, zakupię :)
      Z tym spaniem nie strasz... moja starsza córka spała o niebo lepiej, wróciłam do pracy jak miała 5 miesięcy, czego teraz sobie nie wyobrażam. Inny egzemplarz się trafił. Przyzwyczaję się, mówisz :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    6. Kochana, może poczekaj, aż przetestuję czy warto :)
      A syn, mimo, że z makabrycznym azetesem też mniej ssał - ale i tak my nie spaliśmy, bo się całe noce drapał :( Też wróciłam po 5 miesiącach do roboty, i jako zombie dawałam radę ;)
      Będzie dobrze, nic się nie martw!
      Całusy.

      Usuń
    7. Przetestowałam tę kulkę. Rzecz nie jest niezbędna, ale cenię ją sobie za to, że nie muszę odbywać połowów w zupach ;) Krótko mówiąc - warto :)

      Usuń
  3. HAA :D Dziękuje :))))! e-mail poszedł. Jest mi niezmiernie miło. Z miłą chęcią przetestuję to cudo :D
    Dziękować ! :*

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!