wtorek, 2 października 2012

krupnik procentowy ;)


To mój popisowy numer. Marylin Monroe wśród nalewek - uwiedzie każdego. Ale jej smak to tylko początek długiej listy zalet. Rozgrzewa, relaksuje, poprawia nastrój, działa antyprzeziębieniowo, uśmierza dolegliwości żołądkowe, idealna na niestrawność. I tak dalej :)

Przygotujmy:

250 ml miodu lipowego
250 ml przedniego spirytusu
400 ml źródlanej wody
laskę wanilii
3 g cynamonu (ok. 1/2 laski)
2 goździki
1 ziele angielskie
1/5 gałki muszkatołowej
cienko obrany kawałek skórki z pomarańczy (ok. 2x6 cm)

Przyprawy utłuc niezbyt dokładnie - nie chodzi o to, żeby był miał ;) Wsypać do miodu wymieszanego z wodą i zagotować. Dorzucić skórkę, ostudzić i wymieszać z alkoholem. Przelać do słoja, dobrze zakręcić i odstawić na tydzień, a nawet 10 dni. Po tym czasie zlać płyn znad osadu i przefiltrować przez, np. papierowe filtry do kawy. Osad także przefiltrować - warto, choć będzie to trwało godzinami. Wszystko wymieszać, rozlać do butelek. Odstawić na co najmniej 2-3 miesiące. Trunek im starszy, tym lepszy.

15 komentarzy:

  1. Ooo, ale kusisz od rana! :) Muszę zrobić :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę a Ty tu sobie dogadzasz:) Nigdy nie robiłam nalewek itp. Jak tylko mnie dopadnie przeziębienie odezwę się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, sobie dogadzam, przeca z miodem jest, mnie nie wolno :/

      Usuń
  3. oooo a ja myślałam ,że będzie pewnie z kasza jaglaną ,a tu taka niespodzianka :D
    Hm , powiadasz ,że dobre na przeziębienie , hm może jako miksturę do leczenia warto ją mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDDDD
      Dobre w smaku, dobre na zdrówko, polecam Ci ją Alu serdecznie.

      Usuń
  4. O moja Koleżanko, procentowo to ja się lubię leczyć, mam w barku lekarstwo wiśniowe, malinowe i pigwowe. Ja to często z Moim choruję i wtedy trza w gardło lać to lekarstwo, a co, ni ma rady;) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie tak się razem pokurować w łóżeczku ;P

      Usuń
  5. Nigdy nie robiłam takich rzeczy, ale chyba będę musiała zacząć... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gin, nigdy nie jest za późno na robienie TAKICH RZECZY ;P

      Usuń
  6. Witam,
    Czy ten miód można dodać pózniej, tzn po zachorowania wody z przyprawami i ostudzeniu je do ok 40 stopni? Chciałabym zachować dobroczynne właściwości miodu ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Miało być "po zagotowaniu wody" oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimko, też się nad tym zastanawiałam, i też z powodu tych miodowych właściwości. Ale nie wiem, i w końcu się nie odważyłam na eksperyment. Można spróbować, choć nie wiem, jak się w nalewce zachowa żywy miód. Pewnie nalewka straci na klarowności, ale to mało raczej mało ważne :)

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!