piątek, 29 czerwca 2012

ambrozja z wołu czyli gulasz bawarski


Bardzo, ale to bardzo smaczny gulasz. Mojemu małżowi tak smakuje, że nazywa go ambrozją. Równie pyszny co niefotogeniczny ;) Można go podawać z kaszami, ziemniakami, ale najlepiej smakuje z kluskami kładzionymi, kopytkami czy makaronem, oczywiście w towarzystwie ogórcasów - małosolnych lub kwaszonych. Przepis wzięłam z jakiejś gazety (może Moje Gotowanie?), niestety, nie pamiętam jakiej, ale na pewno wiekowej ;)

środa, 27 czerwca 2012

import


Kto do mnie zagląda, ten pewnie się zorientował, że mam dwa blogi, przy czym ten drugi blog jest przeze mnie mocno zaniedbywany. Pomyślałam, żeby blogi połączyć, zapytałam Was o zdanie i wyszło, że "czak ma być" ;) I oto jest - nieliczne, acz warte uwagi przepisy z Kuchni Alergika zaimportowałam tutaj, i od dziś na Smakołykach będą też dania wytrawne i dla NieAlergików.
I gitarka, jak mawia jedna fajna blogerka ;)

sobota, 23 czerwca 2012

najlepszy placek z jagodami i kruszonką dla NieAlergików


Przepis tak zwany domowy, więc źródła nie podam. Niesłychanie pyszny, nawet bez dodatku jagód. Najsmaczniejsze ze znanych mi ciast drożdżowych. No, może iść łeb w łeb z drożdżową babą lub wyprzedzać ją ewentualnie o długość rzęs ;)

piątek, 22 czerwca 2012

bezglutenowe markizy z karobem


Sympatyczne, kruche ciasteczka dla bezglutków. Są mało słodkie, więc fajnie się komponują z melasą. Choć oczywiście możemy sobie darować klejenie ciastek w markizy i po prostu wyjadać każde z nich solo ;)

środa, 20 czerwca 2012

racuszki dla NieAlergików


Te racuszki to coś na kształt pankejków, z tym, że - przyznaję się bez bicia - zrobione zostały z tego, co trzeba było szybko zużyć ;) Składniki odmierzałam wedle widzimisię, ale okazało się, że wyszło super. Delikatne, chrupiące, lekko słodkie - naprawdę przepyszne, a w dodatku chyba można je zrobić ze wszystkiego ;) Ja podałam je z czym kto by sobie ewentualnie życzył: z cukrem pudrem, syropem klonowym i jagodami krótko zagotowanymi z cukrem, postawiłam też na stole śmietanę. Po pierwszej degustacji z różnymi dodatkami, wszyscy wybierali wersję saute, co chyba świadczy o smakowitości placuszków - bo głośne chwalenie nie zawsze musi być szczere ;)

sobota, 16 czerwca 2012

konfitura z truskawek


Prosty przepis, roboty niewiele, a konfiturka wychodzi pierwsza klasa. To chyba nasza ulubiona, choć wielbimy także figową, a także dżem brzoskwiniowy. Robię taką od lat, trudno podać źródło, bo to ogólnie znana receptura. Przy robieniu tej konfitury dwie rzeczy są ważne - żeby truskawki były zdrowe i by mieszać konfiturę ruszając koliście rondlem. Właśnie - rondel, to rzecz ważna, ale jeśli go nie mamy, możemy użyć szerokiego, płaskiego garnka.

czwartek, 14 czerwca 2012

francuskie zawijaski


Łatwiejsze niż bułka z masłem.
A znacznie smaczniejsze.
I ładniejsze.
Najbardziej doceniane, gdy nagle okazuje się, że goście ante portas.
Z zewnątrz kruche, a im bliżej środka, tym bardziej miękkie i ciągnące dzięki skarmelizowanemu nadzieniu. Cudowne...

poniedziałek, 11 czerwca 2012

zmiany, zmiany, zmiany...


Albo i nie, właściwie to zależy od Was, Kochani Użytkownicy :) Nie mam zbyt wiele czasu i serca do mojego drugiego bloga, w związku z czym kombinuję, czy nie połączyć obu blogów - wówczas na smakolykach znalazłyby się przepisy na dania wytrawne oraz takie dla NieAlergików, oczywiście zawsze dobrze oznakowane ;)
Co o tym myślicie? Chcecie, czy nie?
Z góry dziękuję za odpowiedzi!
PS. Zdjęcie dość dobrze oddaje moje rozterki ;)

piątek, 8 czerwca 2012

bezmleczny szejk karobowy


W życiu każdego małego alergika przychodzi taki moment, w którym należy stanąć przy ladzie makdonaldsa i zażądać CZEGOŚ. Pół biedy, gdy chodzi o frytki. Jednak gdy jest to, np. shake czekoladowy, trzeba użyć dyplomatycznych zdolności, by wyjść z frytkami i jednocześnie pozwolić na szejka. Domowego szejka w wycyganionym od przyjaznej obsługi firmowym kubku z nakładką i słomką. Ja się już tak wycwaniłam, że mam zamrożone mleko w kostkach i w razie potrzeby miksuję - a to z karobem, a to z owocami, a to z wanilią. Prawdziwy fastfud, no nie?

wtorek, 5 czerwca 2012

kisiel żurawinowy - debeściak ;)


Moja mama robi najpyszniejszy kisiel żurawinowy :) Idealnie dobiera proporcje składników, w dodatku robi to na oko. Ileż ja się namęczyłam, zanim osiągnęłam wielce zadowalający rezultat! Ale warto było, kisiel jest prawie tak dobry jak ten mamusiny. A "prawie" w tym przypadku robi tak niewielką różnicę, że właściwie... żadną ;)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

klonowy ryż z owocami


Smaczny i delikatny deser. Albo podwieczorek. Albo śniadanie. A może i kolacja? ;)
Ryż ugotowany z syropem klonowym ma ciekawy smaczek, a każde ziarenko rozkosznie oklejone słodyczą. Danko można podawać w pucharkach, ale nie jest to konieczne - ryż łatwo poddaje się formowaniu, dlatego ja zrobiłam z niego takie jakby panakotki ;)

sobota, 2 czerwca 2012

banoffi bez mleka


Na kilku, a może i kilkunastu blogach widziałam słodkości bananowo-toffiowe ;) Nęcące były, więc zaczęłam kombinować, jak tu taki deserek przerobić na odpowiedni dla alergika. Dużo się nie nakombinowałam, właściwie to... sam się wymyślił. Bardzo smaczny się okazał, ale też bardzo bananowosłodki, delikatny, słowem - dla dzieci. Następnym razem pomyślę o wersji dla większych, a nawet całkiem dużych dzieci, czyli z ciastem, krojonymi bananami i... zapewne z czymś jeszcze ;)
Potrzebne będzie:

opakowanie śmietanki roślinnej 250 ml (u mnie owsiana)
2 łyżki muscovado
szczypta wanilii (niekoniecznie)
4 banany
2 łyżeczki syropu klonowego (można pominąć)

Śmietankę gotować, od czasu do czasu mieszając, z cukrem i wanilią, aż powstanie sos toffi, czyli śmietanka zgęstnieje. Banany zblenderować na mus z syropem klonowym lub odrobiną wody, lekko zmrozić. Do naczynek nalewać trochę toffi, na to nakładać mus bananowy i polewać sosem. Mocno schłodzić, a przed podaniem udekorować plasterkami banana, wafelkiem, posypką etc.