niedziela, 6 maja 2012

syrop z pędów sosny


Wspaniała sprawa taki syropek. Znakomity na przeziębienia, doskonały na wzmocnienie. Robi się go "na oko", to znaczy są pewnie jakieś konkretne przepisy, ale ja nie korzystam. Trzeba się po prostu na początku maja wybrać do czystego lasu i narwać pędów sosny - młodych i delikatnych, takich nie mierzących więcej niż 10 centymetrów. Zaraz po powrocie oczyścić je nie nazbyt dokładnie z brązowych osłonek i wrzucać do słoja przesypując zwykłym, białym cukrem. Przykryć podwójną warstwą gazy lub płótnem, odstawić w ciepłe miejsce na 10 dni. Codziennie potrząsnąć. Powstały płyn przelać przez gazę rozłożoną na sitku, a pędy odcisnąć w np. tetrowej pieluszce. Syrop rozlać do słoiczków, szczelnie je zakręcić. Gotowy syrop przechowywać w lodówce. W razie - tfu! tfu! - choroby przyjmować 3 razy dziennie po jednej łyżeczce. Plus kanapeczki z czosnkiem i natką pietruszki, herbata z suszonych malin oraz na deser (dla NieAlergików) kieliszeczek domowego krupniku. A! I jeszcze kubek tzw. żydowskiej penicyliny, czyli długo i powoli gotowanego rosołku na wzmocnienie i będzie dobrze :)

A tutaj syrop już gotowy :)

Moja książka jest teraz także dostępna w sklepie alergica.pl!
I w księgarni JakWyżej oraz Coryllus
Stacjonarnie w warszawskim CM Strefa Zdrowia, FOTO-MAG przy stacji metra Stokłosy oraz księgarni Latarnik przy ul Łódzkiej 8 w Częstochowie.

Smakołyki zapraszają na swój fanpejdż!

24 komentarze:

  1. chętnie bym taki syrop zrobiła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łatwizna, a przy okazji można po lesie pospacerować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i smaczny i dobry ja mam już 2 słoje

    OdpowiedzUsuń
  4. Smaczny, owszem. Ja mam też dwa, ale nieduże ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Babcia taki robiła... Tej zimy przeziębienia zwalczałam własnej roboty syropem z kwiatów czarnego bzu - na sosny się wybiorę, cukier kupiony, na szafie czeka, wśród słojów trzeba remanent zrobić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kwiatów bzu nie robiłam, muszę spróbować. A z sosny polecam, bardzo łatwo go zrobić, a jest bezpieczny i skuteczny.

      Usuń
  6. Tu też bardzo fajny przepis na syrop
    http://www.obsesjasmaku.pl/syrop-z-pedow-sosny

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie szukałam przepisu na zrobienie takiego syropku,szypułki już, mam cukier też kupiony..:)prosto,łatwo zrobić,pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przepis się przyda :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Mój syrop już się robi na parapecie w słoneczku, tyklo dałam chyba za dużo cukru. Pewnie doleję wody. Mam nadzieję, że ktoś mi podpowie, co zrobić z lepkim syropem ? Pozdrawaim i życzę zdrówka. Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nie dolewać wody, bo może się popsuć. Nadmiar cukru można odsypać, ale przedtem warto spróbować go rozpuścić w kąpieli wodnej.

      Usuń
  9. Dzięki za radę, mój cukier już się rozpuścił i dziś zlewam do buteleczek słodziutki syropek. Wnusio i dzieci dostaną w prezencie. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Fajnie mieć taką kochaną babcię.

      Usuń
  10. Mniam mniam dobry i skuteczny syropek. Polecam zrobić. Zimą jak znalazł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też zrobiłam. Tym razem pyszną nalewkę. Zimą jak znalazł. pycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się w takim razie chyba też skuszę na nalewkę :)

      Usuń
  12. A ja mam pytanie,zrobiłam wg przepisu i mój syrop fermentuje-dlaczego?Pozdrawiam-Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, bardzo mi przykro, ale nie wiem dlaczego, nie byłam przy robieniu syropu. Może za mało cukru? Może pędy miały już na sobie pleśń w czasie zbioru?

      Usuń
  13. Muszę podciąć kosodrzewinę - pewnie nie zaszkodzi:)))

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!