środa, 16 maja 2012

syrop sosnowy już gotowy ;)


10 dni minęło, co teraz?
Odlewamy syrop przez drobne sitko.
Odciskamy pędy dokładnie przez tetrową pieluszkę.
Odciśnięty syrop dolewamy do reszty - też przez sitko.
Syrop przelewamy do buteleczek.
Buteleczki opisujemy.
I chowamy do lodówki.

A co było przedtem, można znaleźć tutaj.

17 komentarzy:

  1. tylko 10 dni?! mój postoi przynajmniej 3 tygodnie, nawet dłużej, żeby dobrze naciągnął

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo... cukier się już rozpuścił :)
      To mówisz, żeby drugi słoik przetrzymać?

      Usuń
  2. Ja mam co prawda gotowy, ale na przeziębienia jest doskonały. Nie wiedziałam że można go tak prosto przygotować samemu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie mikstury to ja już nie robię sama:). Podziwiam, a swoją drogą jakie ma właściwości taki syrop sosnowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przeziębienia, ale też w razie łagodnych zatruć pokarmowych podobno też działa, witaminki, garbniki, antybakteryjny ;)
      Czemu sama nie zrobisz?

      Usuń
  4. A ja w tamtym roku zrobiłam takie cudo i dodałam spirytusu. Wyszła nalewka sosnowa. Leczyliśmy się nią w stanach smutku, bólu gardła i przeziębienia. Bardzo skuteczna była szczególnie na smutek, jak człowiek zażył natychmiast się uśmiechał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spirytusu, ho ho ;) To na pewno znacznie mu się poszerzyło spektrum dobrego oddziaływania :D

      Usuń
  5. Ooo, taki by mi się przydał! :) Swoją drogą, muszę pomyśleć o przygotowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzikowcu, już za późno, w przyszłym roku dopiero można zbierać te młode pędy.

      Usuń
  6. Ale zazdroszczę Ci tej buteleczki! Zwłaszcza teraz, kiedy złapało mnie jakieś choróbsko... Póki co raczę się herbatą z domowym sokiem malinowym i miodem ze sprawdzonej pasieki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zazdroszczę miodu ze sprawdzonej pasieki :)
      Dużo zdrówka życzę :)

      Usuń
  7. Podobno jeszcze na jesieni można zbierać poczytajcie w necie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, dziękuję za info! :)

      Usuń
  8. Po odlaniu soku pozostałe pędy sosny zalać białym półsłodkim winem i zostawić na kilka tygodni, później odlać. Winko jedyne w swoim rodzaju. Sok dla dzieci, winko dla dorosłych, a pędy na kompost. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooooo, to się nazywa dobra rada! Wypróbuję, owszem owszem :)
      Dziękuję!

      Usuń
  9. Tym, którzy nie zakładali się na pędy, proponuję udać się około 20 mają na szyszki, mają one jeszcze więcej żywicy.

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!