niedziela, 13 maja 2012

piankowe lizaki


Fajowe, bardzo dzieciowe :) Robią się szybko i łatwo, a dzieciakom świecą się do nich oczy, bo lizuchy są duże i kolorowe ;)

Weźmy:

paczkę pianek marshmallow
kolorową posypkę
polewę karobową
kawałek, np. styropianu do wbijania lizaków

Polewę karobową gotować nieco dłużej - będzie wtedy dobrze przylegać do pianek. Ponadziewać pianki na niezbyt długie patyczki, nasypać posypki do miseczki. Trzymając za patyczek maczać pianki w stygnącej polewie, a następnie obtaczać w posypce. Wbijać lizaki patyczkiem w styropian i zostawić je tak do zastygnięcia - jeśli polewa zacznie zbytnio ulegać prawu grawitacji, wystarczy pokręcić lizaczkami. Gdy lizaki będą już gotowe, można je trzymać i podawać na styropianie, lub powyjmować z niego i popakować w celofan.
Dodaję je do akcji Kinder Party.

27 komentarzy:

  1. Co to za pianki? Wyglądają na ogromne :) ps. Dodałam informację o źródle, coby nie było :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Musiałam usunąć komentarz, bo mi się małż wlogował ;)
      Ale do rzeczy:
      Jest taki dyskont - Lidl. I oni tam mają takie tematyczne tygodnie, np. chiński, XXL i tym podobne ;) Takie wielkie pianki były w tygodniu amerykańskim ;) Dodatkowo te pianki mało chemiczne są :)
      Dziękuję Gosiu!

      Usuń
  2. Pięknie się prezentują :) Jak moja Mała zacznie się domagać słodyczy, to na pewno jej takie zrobię :) A te pianki są bezpieczne? Bo ostatnio jadłam je jeszcze przed dietą, a wtedy nie zerkałam jeszcze na etykiety ;) Faktycznie tylko cukier, woda i żelatyna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki MM,tak, faktycznie są stosunkowo bezpieczne. Były naprawdę ładne, na zdjęciu tego nie widać, bo jakoś tak nie wyszło za dobrze ;)

      Usuń
  3. w pierwszej chwili myslalam ze to biszkoptowe "bajaderki" na patyku! uwielbiam takie kolorowe desery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa, Kochana, miały być bajaderki, ale wpadły mi w łapy te pianki i okazało się, że łatwiej, szybciej a też dobre ;)

      Usuń
  4. Ale cudne! I pewnie smaczne, masz świetne pomysły Patysko. Pozdrawiam niedzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Ci, jesteś kochana :-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają tak smacznie i pięknie! Pyszny przepis;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Dzieciom się podobają ;)

      Usuń
  7. każdy maluszek będzie zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No chyba, że woli żurek i kiszone ogórki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł! Wyglądają prześlicznie. Mojemu Alergikowi podaję te od Haribo, sprawdzone, że nie szkodzą:)
    Świetny pomysł i na pewno znikną na każdej imprezie. Ciekawe jakby je jeszcze schłodzić przed podaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haribo są w porządku, ale one mi tak jakoś jadą taką jakby... farbą? Wszystkie, oprócz takich maciupeńkich, widziałaś je? Trzymałam je w lodówce na początku, żeby polewa szybciej zastygała, bo zrobiłam ciut za rzadką. I fajne były :) Ale potem trochę w tej lodówce obeschły ;)

      Usuń
  10. Ale z Ciebie jest super mama! Te wszystkie kolorowe lizaki, żelki mmmm. Aż chce się być z powrotem dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepłe słowa :-*
      Tak, mają małe zakapiory dobrze ze mną, och mają ;)

      Usuń
  11. rewelacyjne!!! niczym ozdoby, aż szkoda jeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kaś, faktycznie kolorowe, dzieciom się podobają takie "cuda" ;)

      Usuń
  12. Mmmm ale pomysłowe! Zakochałam się w nich!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, cudownie wyglądają!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Boski pomysł. Ja także uwielbiam pianki amerykańskie, my je zawsze opiekamy nad gazem. Pomysł podkradnę tradycyjnie chyba już, na urodziny Młodej w czerwcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ageczko, no to tradycyjnie podkradajcie ;)

      Usuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!