poniedziałek, 7 maja 2012

lizaczki-kiwaczki


Jak przez mgłę przypomina mi się, że kiedyś widziałam żelowe lody na patyku. A może mi tylko ktoś opowiadał? Że były przezroczyste i sprężyste, i się majtały... W każdym razie fajny pomysł z tymi żelowymi lodami miał ich producent. Pozazdrościłam bardzo. I zrobiłam żelowe, zimne lizaki. Szlaki przetarte - wystarczy domowe żelki zrobić w wersji lizakowej. A dlaczego kiwaczki? Bo się tak fajnie kiwają, czy raczej sprężynują na patyczkach. No ale lizaczki-kiwaczki brzmi lepiej niż lizaczki-sprężaczki, no nie? ;)

Trzeba mieć:

galaretkę w proszku (u mnie Szafirowa)
100 ml wody
silikonowe foremki na lizaki + patyczki

Galaretkę przyrządzić według przepisu na opakowaniu zmniejszając ilość wrzątku do 100 ml, rozlać do foremek, odstawić do zastygnięcia. Przed podaniem włożyć formę na 5-10 minut do zamrażarki, wyjąć lizaki i natychmiast podawać, jeśli mają być "lodowe".

Kilka uwag:
1. Lizaki w rzeczywistości są nieco przejrzyste, ale lepiej do ich zrobienia użyć galaretki w mniej intensywnym kolorze - ja przedobrzyłam z tą Szafirową, choć oczywiście dzieci były zachwycone takimi dziwnymi lizakami ;)
2. Lizaki najlepiej podać powbijane w styropian - najpierw należy patykiem do szaszłyków z ostrą końcówką zrobić w styropianowym bloku dziurę, a potem wetknąć w nią patyczek z lizakiem.
3. Lizaków nie trzeba przechowywać w lodówce.
4. Z jednej galaretki wyszło mi 8 lizaków.

Lizaczki-kiwaczki pasują do akcji Kinder Party :)

19 komentarzy:

  1. Wyglądają niesamowicie! Na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę psychodelia ;)
      Dziękuję! :-*

      Usuń
  2. Ojej jakie fajne! Nie pamiętam żelowych lodów, ale ten pomysł jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natalio, a wiesz, aż dziś pogooglałam w poszukiwaniu pierwowzoru i oto, co znalazłam:
      http://www.opinie.senior.pl/tematy/lody-zelowe
      :)

      Usuń
  3. Ale ładniutkie, a kolor cudny! Super pomysł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, ale pomysł nie mój się okazał ;)

      Usuń
  4. Fajne, masz świetne pomysły Koleżanko!

    OdpowiedzUsuń
  5. A takie foremki fajne to gdzie nabyłaś?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ Koleżanko, Bóg Ci zapłać za dobre słowo! :) Foremki z Tchibo, ale już po ptokach, Margot też chciała nabyć, niestetyż wykupione :( Jak gdzieś cudem dojrzę to nabyć dla Was?

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne! Foremki zazdroszczę:) Ja takiej niestety nie posiadam, a mnie samej marzą się takie lizaczki-kiwaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję :) Tu nie ma co zazdrościć, jeno się po allegro rozglądać ;) Ale faktycznie, foremki są spoko, a nie kosztowały krocia, pewnie dlatego tak szybko poznikały.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł na lizaczki! Już od dłuższego czasu myślę o kupnie takich foremek, patrząc na Twoje lizaczki chyba się w końcu zmobilizuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję :) To był fajny zakup, te foremki, i stosunkowo tani. Ważne, żeby były z silikonu, wtedy można ich używać i na gorąco (np. na lizaki karmelowe), i do mrożenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. dziwczyny, foremki sa do kupienia na stronie tchibo (tylko wysylkowo) http://www.tchibo.pl/Silikonowe-foremki-do-lizakow-2-sztuki-p400012229.html

    ja juz kupilam moje cory zachwycone niebieskimi lizakami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimko, bardzo dziękujemy za informację! :-*

    OdpowiedzUsuń
  13. wspaniałe :) i zdjęcie piękne!!

    OdpowiedzUsuń

Smakołyki uwielbiają Twoje komentarze i bardzo za nie dziękują!